Po co mam wozic walizke jak istnieja paczkomaty? XD
No to dzis ostatni dzien delegacji. Nastepna chyba w kwietniu. W styczniu nie do pomyslenia bylo dla mnie ze znow bede robil 80km w lakierkach w tydzień. I że bede tyle jadł. Jutro sie zważe mam nadzieje że target zrobiłem.
@AdelbertVonBimberstein trasy porownywalem wielokrotnie i dobrze mi łapie, mam najnowszego. Mysle nad przesiadka na inny system, ale googla powalilo z cenami
No to juz tylko 13 dni wycieczki. Jutro ide wysylac pocztowki. @paulusll tak jak zamawiales - moj akt jako pocztowka. Jak zobaczysz ze listonosz krwawi z oczu - znaczy ze pocztowka dotarla! XD
Podroz pociagiem jest wspaniala. Polak oczywiscie musi odpalic kanapke z paprykarzem, Pani gosia (a stawialem ze karyna) od 30 minut placze ze dopiero we wro dlugi postoj i jak ona ma zajarac, tuz obok dziadek zrzucil buciki zeby dziurawe skarpety dostarczyly powietrza smierdzacej stopie. Ah. Piekna ta nasza Polska.
Szybko się przekonujesz że niektórych przydałoby się napierdalać kijem żeby ich naprostować. Jeszcze te kanapki z rybami i jajkami to przeżyję ale za wentylowanie girów i robienie aromaterapii innym że swoich smierdzących butów to bym gazował 🤬
@NiebieskiSzpadelNihilizmu pomysl sobie ze taka elita teraz dojechala do pragi i beda dzielnie reprezentowac nasz kraj wśród pepiczków. Tatusiowie to jak opuszczalem wagon byli po dobrych 6-8 piwkach. gg
@Cybulion nie muszę sobie wyobrażać Przerabiałem temat jak raz jechałem spierdolinem praktycznie przez całą Polskę i miałem koło siebie takie aromaterapeutyczne eksperymenty społeczne. Nic im nie przeszkadzało, że jebało na pół wagonu, ale za to jak zwróciłeś uwagę, to z pyskiem startowali od razu. Że gówniarz, że jak śmiesz, że patrzcie jaki delikatny nosek i tak dalej i tak dalej. Bo się mentalne wieśniactwo pierwszy raz między ludzi wybrało, a ty potem weź rozważaj, czy nie byłoby dobrym sposobem po prostu wstać, przystawić dupę takiemu do mordy i się spierdzieć.
Zmęczenie. Aż dziwne że w delegacji latałem 6 dni jak młody bóg, a jak dzis 12h robilem swoja nudna biurõwke to wróciłem ujechany jak koń po westernie. Nie rozumiem tej zależności. Odwalilem roboty w sumie wielki kawał. Moge zniknąć. Wiec w niedziele znowu znikam. I beda codzienne wrzutki na clipperycybuliona, beda tez foteczki z gór, tym razem czeskich. A w planie jeszcze mam zachaczyc Słowację. Ale znajac moje zycie - nie bedzie tak kolorowo jakbym chciał. Nie ma co sie nastawiać.
Moze jakies pocztowki powysyłam do was z miast zdrojowych? @skorpion ek dostal motyli znaczek ktory sam wybralem, pomysle o tym i wroce w poniedziałek. Tymczasem, ide spac i kolejne dwa dni robie przerwe od internetu.
szykuja sie zmiany, niby sie boje, ale tak w 70% chce. A to juz dużo. To moga byc ciezkie i wymagajace zmiany. I nie musi sie udac. Ale chyba to pora. Tak.