18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Dzień off. Nie liczyłem nic (poza ważeniem Twarogu), pospałem do 9⁰⁰, zjadłem pierwsze śniadanie płatki owsiane z bakaliami (sam sobie robię mieszankę gotową w pudło), na drugie Twarogu klasycznie z łososiem awokado i pomidorem, potem kilka sztuk ptasiego mleczka, na obiad tortilla z piersią kurczaka i Twarogiem, na spacerze wafelek teatralny i 4 pierniczki, kolacja Twaróg, sweet chili, szczypiorek, awokado, pomidor i 2 kromki chleba pełnoziarnistego razowego.
Generalnie dzisiaj jadłem gdy czułem głód, normalnie jem funkcjonalnie- przed treningiem, po treningu, obiad, przed bieganiem i po. Ewentualnie posiłki na wyrównanie odpowiednich makroskładników. Dzisiaj nie wiem ile i czego ale jeden dzień mogę taki mieć.
#galaretkanomore
Zjedzone: -//-
Spalone: -//-
Kroki: 17 800
Spacer: ~ 8 km w dwóch rundach
Rozciąganie: już robię pół godziny
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Ostatnie dni/tygodnie to był niezły zapierdol. I trochę dzisiaj mnie kusiło aby z tej godziny, czy tam dwóch słońca skorzystać ale nie- jak odpoczynek to odpoczynek! Niech organizm przez moment przestanie uciekać przed niedźwiedziem. Kortyzol w dół mam nadzieję, zapasy energii w górę.
Bo pomimo surplusu teoretycznego- tak na 90 procent jestem go pewien- znowu waga w dół. Pewnie tam dodatkowe wydatki energetyczne weszły i to spore na inne procesy- jakie? Nie wiem.
Jutro wracam na tory a w weekend jadę z żoną do Wrocławia to znowu dwa dni odpoczynku.
#adelbertthemighty
Grafika kradziona ale trzeba było pilnować. xD

@onpanopticon ja jestem obecnie fchuj przetrenowany, 4x siłowy + bieganie codziennie prawie, do tego duże obciążenie.
Organizm z tego co mi czat nawija
. Kortyzol, duży wolumen i „niewidzialny wydatek energetyczny”
To, co opisujesz (waga spada mimo teoretycznego surplusu), nie jest paradoksem.
U Ciebie zbiegło się kilka czynników:
a) Wysoki total stress load
Nie tylko trening:
duży kilometraż biegowy,
siłownia,
deficyt snu w ostatnich tygodniach,
prawdopodobnie podwyższona aktywność NEAT (co potwierdzają kroki).
Kortyzol:
zwiększa utlenianie substratów,
podnosi podstawowy wydatek energetyczny,
obniża retencję glikogenu i wody, co natychmiast odbija się na wadze.
> Spadek masy ≠ strata tkanki tłuszczowej lub mięśniowej.
---
b) Zjawisko „adaptive thermogenesis”
Organizm przy długotrwałym wysokim obciążeniu:
podnosi koszty regeneracji,
zwiększa aktywność układu współczulnego,
„przepala” kalorie na procesy tła: naprawa tkanek, układ odpornościowy, neuroregulacja.
I to się wydaje sensowne, ale biorę pod uwagę, że faktycznie spalam więcej niż liczę z samych aktywności, bo bujam się tak od 81.8-81.0 kg.
Zaloguj się aby komentować
Jeszcze dodając do wpisu @RACO
🎉 @AdelbertVonBimberstein 5 043 g 🏆
#hehehejtonews #ai #adelbertthemighty #pletwalztwarogu #aicontent

Zaloguj się aby komentować
Odpuszczam dzisiaj bieganie. Obudziłem się bardzo sztywny, obolały- ogiń na wczorajszym treningu zrobił swoje.
Miałem wielki dylemat, czy dzisiejszego treningu nie przesunąć na jutro- ostatecznie zjadłem dobre śniadanie, wypiłem kawę, walnąłem przedtreningówkę (rzadko biorę) i jak już się przygotowałem to trzeba było pójść. I nie żałuję chociaż było dosyć ciężko- rekordów dzisiaj nie miałem szans bić ale i tak jestem zadowolony, było ładnie. Jedyne co odpuściłem mocno (zwykłe serie z zapasem) to barbell shrug bo czuję napięcie w tym mięśniu oraz zamieniłem testowo dzisiaj face pull na chest supported rear delt fly bo cholernie nie lubię tych face pull i nie miałem na nie dzisiaj głowy.
#galaretkanomore
Zjedzone: 3 150 kcal
Spalone: 2 900 kcal
Kroki: 14 000
Trening: pull na siłowni+ cable crunch (to akurat mocno 2 serie do upadku)
Rozciąganie: mam zamiaru jeszcze zrobić więc może tak z 80-90 kcal spalonych wejdzie)
Norweski: już robię chociaż krótkie ćwiczenie
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Generalnie dzisiaj fizycznie czułem się zmęczony. Chyba w końcu powinienem zrobić sobie dzień odpoczynku zwłaszcza, że całodzienna opieka nad dziećmi- a będzie zaraz drugi tydzień jak prawie wszystko jest na mnie- mocno mnie też męczy psychicznie.
Chociaż taki plus, że nie jestem już w deficycie więc delikatnie rygor żywieniowy jest luźniejszy, chociaż... co rano czuję bardzo przeraźliwe zimno. Nawet tak jak dzisiaj jest te kilka dobrych stopni na plusie to po prostu się trzęsę. Dopiero jak zjem śniadanie (tak 9³⁰), a zwłaszcza jak wyjdę z treningu (około 11⁰⁰) to mogę funkcjonować nawet bez kurtki. Może to jednak deficyt? Ciężko oszacować z taką ilością kardio.
#adelbertthemighty
Edit: pokonsultowałem się z czatami i w d⁎⁎ie, dorzucam 500 kcal lekko bo się zajadę przy takiej obfitości treningu.
Zaloguj się aby komentować
Się na treningu dzisiaj wydrenowałem z energii ale też dałem maxa (wpadł jeden pr w incline dumbell press), aż się dziwiłem, że wieczorem na biegu tak nogi niosły.
#galaretkanomore
Zjedzone: 3 700 kcal
Spalone: 3 400 kcal
Kroki: 15 300
Trening: push na siłowni+ 2x leg press+ 2x weighted crunch & russian twist
Bieg: 5 km
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Powinienem się rozciągać ale nie mam już siły.
#adelbertthemighty

Zaloguj się aby komentować
Odwiedziłem dziadka, zrobiłem PR na 10 km, to był spoko dzień.
#galaretkanomore
Zjedzone: 4 100 kcal (± 100 kcal bo mogłem jakiegoś paluszka u dziadka nie policzyć czy co, ale spokojnie powinienem dojeść jeszcze za wczoraj;) )
Spalone: 3 700 kcal
Kroki: 21 100
Bieg: 10 km
Spacer: 5.5 km
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Idę spać, późno jest, a jutro pracowity dzień się zapowiada.
#adelbertthemighty

@mk-2 no ten dziadek robił najlepszą śliwowicę na świecie, ale ja już dwa lata nic nie piję a po tym jak alkohol jednej z jego córek wyłączył mózg, a zięciowi się od niego zmarło (a przed śmiercią skurwysyn był utrapieniem dla wszystkich) to dziadek rozumie moje podejście i ma rigcz i nie nalega.
A drugiego to pamiętam jak gęsi pasł - w ogóle to moje najwcześniejsze wspomnienie, miałem może max 3 lata- a potem następne 8 lat leżał sparaliżowany po wylewie i wziął i umarł więc go nawet nie poznałem.
Zaloguj się aby komentować
Nie wiem, powinienem zjeść coś jeszcze się już mi się nie chce. Zostawię na jutro i wtedy dobiję.
#galaretkanomore
Zjedzone: 4 300 kcal
Spalone: 4 350 kcal
Kroki: 30 000
Bieg: 21.37 km
Spacer: 3.5 km
Rozciąganie: już robię
Norweski: też zrobię jeszcze
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Jak mi znowu karzełki wstaną o 6⁰⁰ i będą darły jape jutro to po prostu zaduszę.
Już dostali ostrzeżenie- jak będzie za głośno to żadnych bajek i gier (a tylko w weekendy mają granie po pół godziny każde, albo mogą złączyć w godzinę, najmłodszy chce zawsze bajki) a rano jest okres próbny bo telewizor włączamy dopiero od 8⁰⁰.
Będę nieugięty.
#adelbertthemighty

Zaloguj się aby komentować
Myć, spać, wstać, jutro dłuższy bieg by się przydał.
#galaretkanomore
Zjedzone: 4 300 kcal
Spalone: 4 000 kcal
Kroki: 24 200
Bieg: 12 km
Trening: pull na siłowni+ cable crunch
Norweski: był
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Ech, następny tydzień też się zapowiada szalony- będę z dziećmi do 21 siedział, więc znowu tydzień nocnego biegania. Trzeba się przyzwyczaić, nie ma co narzekać na sprawy ode mnie nie zależne.
#adelbertthemighty

Zaloguj się aby komentować
#galaretkanomore
Zjedzone: 4 000 kcal
Spalone: 3 550 kcal
Kroki: 19 700
Spacer: 7 km
Trening: push na siłowni + machine press+ knee raises (bardzo dobry, mocny, intensywny trening)
Rozciąganie: 30 minut
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Dzisiaj nie biegam bo już za późno, jutro idę na siłownię- może walne z 5 km po siłowni, a jak nie to dopiero jutro po 21 będę miał czas...
Na sobotę planuję longasa w godzinach przedpołudniowych.
#adelbertthemighty

Zaloguj się aby komentować
Prawie skończyłem wszystko w domu. Znowu ku po roboty, sprzątania i w ogóle a do tego dzieciaki na głowie.
#galaretkanomore
Zjedzone: 3 650 kcal
Spalone: 3 150 kcal
Kroki: 17 900
Bieg: 5.25 km
Norweski: zrobię w kąpieli
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Jutro pewnie znajdę czas aby uderzyć na siłownię.
#adelbertthemighty
Zaloguj się aby komentować
Trudny dzień, narobiłem się w domu i jeszcze nie skończyłem. Tylko na łażeniu z dużego pokoju na przedpokój nabiłem z 5 000 kroków.
#galaretkanomore
Zjedzone: 4 250 kcal
Spalone: 3 900 kcal
Kroki: 21 500
Bieg: 15.01 km
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Jutro córka w domu więc nie wiem kiedy co zrobię, no i robota do skończenia.
#adelbertthemighty

Zaloguj się aby komentować
Szybko, dojadam Twaróg i idę spać.
#galaretkanomore
Zjedzone: 4 150 kcal
Spalone: 3 700 kcal
Kroki: 23 700
Trening: pull na siłowni+ cable crunch
Bieg: 6.66 km
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Byłem z dzieciakami na diabelskim młynie,
#adelbertthemighty

Zaloguj się aby komentować
Pieruńsko ślisko. Babcie uwięzione w domach (serio, znowu dzisiaj jedną odprowadziłem), ja ostrożność level 1000 i spacer z raczkami na butach bo bym sanek nie uciągnął.
#galaretkanomore
Zjedzone: 4 300 kcal
Spalone: 4 000 kcal
Kroki: 21 100
Spacer: 2.69 km (z obciążeniem
Bieg: 14.15 km
Rozciąganie: zrobię jak dzieci będą w łóżkach
Norweski: zaraz też zrobię
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Jutro będę miał tyle na głowie, że ja nie wiem czy, jak i kiedy znajdę chociaż godzinę na jakąś aktywność...
#adelbertthemighty

Zaloguj się aby komentować
Byłem na jarmarku. Pobiegałem rano. To był udany dzień.
Pojechałem z synem kupić mu trochę ubrań bo rośnie jak szalony.
#galaretkanomore
Zjedzone: 4 050 kcal
Spalone: 3 800 kcal
Kroki: 27 600 kcal
Bieg: 12 km
Spacer: 5 km
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Chodzenie i bieganie dzisiaj to było wyzwanie. Po prostu lodowisko.
Zbierałem babcie z chodnika i odprowadziłem pod dom. W sumie dałem d⁎⁎y bo nie doszła do sklepu a mogłem jej te zakupy zrobić. No nie pomyślał człowiek- następnym razem będę już pamiętał.
Kupiłem Twarogu Hajnowskiego dwa ostatnie klinki.
#adelbertthemighty

@Ihooj biegam w różny sposób
Generalnie codzienne ćwiczenie tych samych mięśni DO UPADKU nie ma sensu. Czyli jakbym codziennie walił sprinty do odcinki albo maraton.
Tak samo jest z treningiem siłowym, jak ćwiczysz lekko, zapasem powtórzeń powiedzmy 5-6 to mięsień nie musi się regenerować bo się nawet nie zmęczył. Ale jak ćwiczysz każdą serię w każdym ćwiczeniu do upadku- wtedy potrzebny jest ten czas (u mnie to dwa dni pomiędzy kolejnym treningiem: push - pull- dzień przerwy (mocniejsze bieganie albo co jakiś czas trening nóg) - push- pull.
Zaloguj się aby komentować
Jak na dzień w podróży- bardzo dobra kontrola!
#galaretkanomore
Zjedzone: 4 000 kcal
Spalone: 3 550 kcal
Kroki: 19 000
Bieg: 10 km
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Jutro coś sobie pobiegam w końcu na dworze.
#adelbertthemighty
Zaloguj się aby komentować
Podejrzewam, zobaczymy w domu na wadze, że chyba jednak ostatnio... Niedojadam. Możliwe, że w pracy spalam więcej niż zakładam. Stąd ten gorszy nastrój.
Dzisiaj wpadło więcej kcal przez tę czekoladę. Trudno.
#galaretkanomore
Zjedzone: 5 500 kcal
Spalone: 4 500 kcal
Kroki: 18 600
Rower: 12 km po zakładzie w pracy
Trening: push na siłowni+ ab wheel
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Miałem najcięższy, pod względem pracy, dzień tej rotacji. Nie zawsze buduję, dzisiaj wypadło mi noszenie, podawanie i wciąganie materiału liną (z kołowrotkiem) do góry, a do tego deszczowa pogoda więc z góry do dołu ubrany w sztormiaki- pod spodem sauna.
Myślę, że mogłem spalić nawet te 2k kcal, a może więcej bo miałem takie ssanie w żołądku, nawet po kolacji, że opędzlowałem całą czekoladę.
Nie ukrywam- jestem wykończony. Zrobiłem ten trening najlepiej jak mogłem ale z bieżni zszedłem po dwóch minutach bo to nie miałoby sensu. Pobiegam jutro jak się wyśpię.
#adelbertthemighty

Zaloguj się aby komentować
Dobrze, że mam już w miarę opanowaną self-awareness to wiem, kiedy nadchodzi to wstrętne anxiety (polskie słowo- lęki, nie bardzo oddaje sens problemu), bo gdzieś podskórnie czuję wewnętrzny niepokój... To wynikowa braku/małej ilości słońca, średniej pogody i niecierpliwości (adhd ty łajzo) bo zaaplikowałem do Norwega bezpośrednio. Kurde, byłaby to fajna szansa na stałe zatrudnienie i rozwój, ale jak się nie uda to trudno. Będę dziobał to co sobie zaplanowałem dalej.
Na razie zrobiłem ze swojej strony wszystko, co mogłem- pogadałem z przyjacielem u góry i jak chcecie możecie też potrzymać za mnie kciuki.
#galaretkanomore
Zjedzone: 4 200 kcal
Spalone: 4 400 kcal
Kroki: 25 800
Rower: 10 km po zakładzie w pracy
Bieg: 12 km na bieżni
Norweski: był i włączam słuchanie
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Założenia na 2026: dalej pracować nad norweskim (Jeg snakker norsk bedre hver dag.), trochę podszlifować angielski w konwersacji, ruszyć temat z norweskim fagbrev, tj. takie jakby uprawnienia czeladnicze.
Napisałem - więc teraz musi się stać.
#adelbertthemighty

Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj jestem naprawdę zmęczony. Wracając z siłowni trochę wolno mi się szło. Dosyć aktywny dzień w pracy.
#galaretkanomore
Zjedzone: 4 400 kcal
Spalone: 4 600 kcal
Kroki: 21 600
Rower: 10 km po zakładzie w pracy
Trening: pull na siłowni+ weighted crunch + seated leg press
Bieg: 5 km
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Trochę mi brak tych longasów na świeżym powietrzu, a jutro ma padać więc nic tu nie zdziałam. Odbiję sobie w domu.
#adelbertthemighty
Zaloguj się aby komentować
Dużo dzisiaj ogarnąłem, odpocząłem, chyba choróbsko się odczepiło, ale kolejnego dzisiaj na zwolnieniu widziałem, to już będzie... szósty.
#galaretkanomore
Zjedzone: 4 700 kcal
Spalone: 4 600 kcal
Kroki: 37 200
Spacer: 24.68 km
Trening: push + cable crunch (spokojnie, nie przemęczać po marszu)
Norweski: zrobię za chwilę
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Jutro do roboty, jeszcze 3 dni pracy i do domu.
#adelbertthemighty

Zaloguj się aby komentować
Robię ten wpis, obejrzę odcinek The Office i idę spać. Mam nadzieję jutro czuć się dobrze i ruszyć już do pracy.
#galaretkanomore
Zjedzone: 3 980 kcal (jak będę czuł głód to dobiję jeszcze ze 300 z bananów)
Spalone: 3 900 kcal (myślę realne)
Kroki: 26 200
Spacer: 15.86 km (po górkach)
Trening: leg + cable crunch
Rozciąganie: 30 minut
Norweski: zaraz zrobię
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Jakbym leżał w łóżku cały dzień to by mnie rozłożyło, bo był już taki moment, w którym czułem, że jak się nie ruszę to już tak zostanę... Ubrałem termo z merino, na to gruby sweter wełniany, kurtkę przeciwdeszczową bo dobrze od wiatru chroni i poszedłem na spacer. Chciałem jeszcze z 5km i wejść tam gdzie jeszcze nie byłem ale zrobiło się już ciężko. Spociłem się jak diaboł, trochę na powrocie bolały mnie mięśnie w udach i stawy- ale to efekt zmęczenia i infekcji.
Wypiłem kawę, mocną, dwie w sumie, umyłem się ładnie i walnąłem bardzo fajny trening nóg i rozciąganie po tym. Z siłowni wyszedłem jak młody Twaróg. Jednak aktywność pomaga w początkowym stadium infekcji.
Generalnie to był piękny dzień.
#adelbertthemighty

Zaloguj się aby komentować