Teraz zjadłem to mogę podsumować.
Ugotowałem w mojej nieskromnej opinii petarda pierogi z mięsem (ugotowałem z ziołami i obrałem udka z kurczaka, dałem warzywa ze wczorajszego rosołu, trochę rosołu, trochę kurkumy dla koloru i przyprawy i miksu miksu wszystko).
#galaretkanomore
-
Zjedzone: 3 900 kcal
-
Spalone: 3 700 kcal
-
Kroki: 12 200
-
Trening: pull na siłowni+ cable crunch
-
Basen: 1250 m
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Pływanie idzie mi chyba coraz lepiej. Nigdy się nie nauczyłem poprawnie pływać chyba ale powoli rozkminiam sobie oddychanie i przestaję się przyduszać po dwóch długościach ciągiem, coraz mniej panicznie bije rękoma i płynę dzięki temu szybciej.
Na treningu siłowym miałem dzisiaj mało siły. W dwa pierwsze ćwiczenia (lat pulldown i cable row) jak zawsze poleciałem na maksa i było spoko, ale wydrenowało mnie to z sił mocno i reszta poniżej standardu (chociaż nadal uderzałem w failure a jak było słabo np na dumbell curl to w ostatniej serii wbiłem jeszcze dwa dropsety 17kg na 14kg i na 10kg do oporu).
Zmęczony jestem tym śniegiem, lodem i wiatrem bo poleciałby człowiek coś lepszego jakieś 30+ km w las a tak to papaton w tym tygodniu wszedł ale mocno termicznie wymęczony.
Zrezygnowałem dzisiaj z biegania po treningu siłowym ze względu na ten basen.
#adelbertthemighty
Się znowu rozpisałem się.
Dla tych co doczytali, prawdopodobnie będę na hejtopiwo w Łodzi.
Aaaa no i założyliśmy akwarium a w przyszłym tygodniu rybki wypuścimy.
