Zdjęcie w tle

Społeczność

Stoicyzm

227

Stoicki punkt widzenia - teoria i praktyka

Gdy ktoś boi się jakiegoś nieszczęścia, przez samo jego oczekiwanie męczy się tak, jak gdyby ono już nadeszło, a gdy odczuwa lęk przed jakimś cierpieniem, doznaje tego cierpienia już przez samą jego obawę. Podobnie jak w ciele.... każda większa niemoc poprzedzana jest przez zapowiadające ją oznaki, występuje bowiem jakaś ospałość i brak siły, jakieś zmęczenie bez wykonywania żadnej pracy, poziewanie i przebiegające po członkach dreszcze, tak też i słaby duch zadręcza się o wiele wcześniej, niźli przygniecie go nieszczęście.

Uprzedza je i upada przed czasem. A czyż może być coś bardziej nierozsądnego niż trapić się przyszłością i nie czekać na udręki do właściwej chwili, lecz sprowadzać i przybliżać swoje nieszczęścia?


Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

#stoicyzm

aa3138cb-a601-46a9-9768-0d45dd69eab6

Zaloguj się aby komentować

Nic nie wikła nas w większe zło niźli poddawanie się opinii publicznej i uznawanie za najlepsze tego, co spotkało się z wielką aprobatą, niźli wzorowanie się na tak wielu przykładach i życie nie podług zasad rozumu, lecz naśladownictwa.


Seneka, O życiu szczęśliwym

#stoicyzm

2e8aecd1-bc8d-4e3b-84ac-ae0384b17458

Zaloguj się aby komentować

Zły to żołnierz, który idzie za wodzem jęcząc. Dlatego też przyjmujmy rozkazy ochoczo i żwawo i nie schodźmy z tej drogi najpiękniejszego zadania, do którego włączone jest wszystko, co mamy znieść.


Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

#stoicyzm

a3fa7fc3-f674-498b-9130-8d741403cd20

Zaloguj się aby komentować

(...) dbajmy tylko o jedno: byśmy tej chyżości tak bardzo szybko ulatującego czasu, której nie możemy powściągnąć, nic poznali dopiero wtedy, gdy już zostaniemy na końcu. Każdy nastręczający nam się dzień powinniśmy przyjmować jako dzień najlepszy i obracać na swój pożytek. Jeśli coś ucieka, musimy to wyprzedzać.


Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

#stoicyzm

b0dea478-c79f-4f53-bfd5-b576850d1618

Zaloguj się aby komentować

Przychodzimy na świat w korzystnych warunkach, jeśli z nich tylko nie rezygnujemy. Natura postarała się o to, że do szczęśliwego życia nie potrzeba bogatego wyposażenia: każdy się może uczynić szczęśliwym. Rzeczy zewnętrzne mają małe znaczenie i nie mogą oddziaływać ani w jednym, ani w drugim kierunku. Mędrca nie wprawia w pychę sukces, a porażka nie wywołuje w nim przygnębienia; zawsze bowiem dąży do tego, aby najbardziej polegać na sobie, aby z siebie czerpać wszelką radość.


Seneka, O pocieszeniu do matki Helwii

#stoicyzm

9ce7271d-a575-4813-ac96-cede1ff1f3e4

@splash545 to czerpanie radości z siebie jest kluczowe. Jest to coś, czego trzeba się nauczyć. Niestety ma na to wpływ wiele rzeczy: środowisko w jakim się wychowujemy, szkoła, związki a nawet czasy w jakich przyszło nam żyć. Niemniej warto się tego uczyć. Zacytuję wypowiedź którą usłyszałem na terapii "nie będzie się żyć dla innych jeśli najpierw nie zacznie się żyć dla siebie". Po prostu nie czerpiąc radości z tego kim jesteśmy nie staniemy się dobrymi partnerami, rodzicami czy przyjaciółmi. Zawsze coś będzie nas coś uwierało i niszczyło w nas to, co dobre.

Zaloguj się aby komentować

(...) piękno życia nie zależy od jego długości, ale od sposobu wykorzystania; iż może się zdarzyć, bardzo często się zdarzyć, że kto żył długo, przeżył mało.


Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

#stoicyzm

7f6b15de-c525-4cee-9aca-f1c02c193bf3

Zaloguj się aby komentować

Ciesz się z małych rzeczy! #postoicku


Współczesny człowiek jest tak bardzo zajęty życiem, że nie ma czasu by żyć. Zajęty wieczną pogonią, od zadania do zadania, od pragnienia do pragnienia, od potrzeby do potrzeby, a w międzyczasie zapomina, o tym co jest naprawdę ważne. A ważny jest spacer, szum drzew i zachód słońca, chwila z lekturą, uśmiech żony, czy rozmowa z przyjacielem - to właśnie w takich rzeczach kryje się prawdziwa treść życia.


Bo to, czy osiągniesz sukces finansowy, będziesz podróżować, będziesz mieć kochającego partnera życiowego, czy też dobre wykształcenie - to żadna z tych rzeczy z osobna, ani nawet wszystkie razem wzięte, same z siebie nie sprawią, że będziesz szczęśliwy. Możliwe, że właśnie jesteś tak zajęty próbą ich osiągnięcia, że nie masz czasu na chwilę refleksji, by zauważyć pewną zależność, że każda z tych dużych rzeczy - do których tak uparcie dążysz - składa się z pewnej puli rzeczy małych. Jeśli więc nie potrafisz cieszyć się z małych rzeczy, to spełnienie dużego pragnienia, da Ci jedynie chwilową satysfakcję i zostawi po sobie pustkę, którą zapewne wypełnisz kolejnym dążeniem, bo przecież zawsze można osiągnąć więcej.


A to właśnie w małych rzeczach jest klucz do szczęścia. Ważne, żeby nauczyć się je cenić i doświadczać w sposób jak najbardziej świadomy, nie mimochodem, nie od niechcenia, lecz z należną im uważnością. Niech przestaną być małe, niech staną się wielkie! Postaw je, więc wysoko w swojej hierarchii wartości.


Chcesz być szczęśliwy? Uczyń się nim samemu! Właśnie poprzez regularne staranie, żeby doceniać i cieszyć się z małych-wielkich rzeczy. Bo, żeby być szczęśliwym wcale nie trzeba niczego osiągnąć, wystarczy tylko opanować tę jedną umiejętność. Bo szczęścia można się nauczyć, ot tak, po prostu.


#stoicyzm

3a63b44d-2050-4baf-b5ac-445fe26d81de

I tak i nie. Bo z jednej strony racja, spacer, zachód słońca czy książka są ważne, ale z drugiej strony - ciągłe gadanie o tym tworzy w ludziach FOMO i tylko pogarsza ich stan psychiczny, bo znowu nie robią tego, co powinni.


Mam trochę dość tego internetowego gadania co jest prawdziwym szczęściem czy prawdziwym życiem. Prawda jest taka, że jeśli chcesz mieć dom, to musisz na niego zarobić i możliwe, że wtedy nie będziesz oglądał zachodów słońca i chodził na spacery - ale to jest okej. Posiadanie celów i poświęcenie części życia na nie - to jest okej. Posiadanie chęci siedzenia na kanapie i nicnierobienia też jest okej. A jeśli chcesz iść na spacer czy poczytać książkę, to super. Ale rób to jeśli chcesz, a nie dlatego, że bez tego Twoje życie będzie bezwartościowe.

@Lubiejeze posiedzenie na kanapie i nic nie robienie jak najbardziej jest ok, w szczególności jeśli potrafisz docenić tę chwilę - to również jest mała rzecz, o których pisze. Ja tam dałem po prostu swój repertuar małych rzeczy, a każdy może mieć coś innego, coś swojego. Nikomu nie każę iść na spacer ani oglądać zachodu słońca, bo przecież dla kogoś zupełnie inne rzeczy będą ważne.


Prawda jest taka, że jeśli chcesz mieć dom, to musisz na niego zarobić i możliwe, że wtedy nie będziesz oglądał zachodów słońca i chodził na spacery - ale to jest okej. Posiadanie celów i poświęcenie części życia na nie - to jest okej.

Jasne, że tak i zauważ, że napisałem o takich rzeczach, które właśnie można robić realizując jakiś duży cel jak np. posiadanie domu. Chodzi mi o to, że wcale nie trzeba odkładać szczęścia na później, na wtedy kiedy uda Ci sie zrealizować ten cel. Bo nawet wtedy możesz iść na spacer, 20min zawsze się znajdzie, albo posiedzieć na kanapie, albo wypić kakauko z mężem. Dla każdego coś miłego. Natomiast w takim przypadku może być ciężko wyjechać w zagraniczną podróż na 2 tygodnie, bo nie ma na to ani czasu ani pieniedzy.


I ja zarówno we wpisie jak i w tym komentarzu piszę konkretnie o swoich sytuacjach życiowych. Bo właśnie byłem w sytuacji, kiedy miałem trudną sytuację finansową. Wtedy właśnie miałem fomo, że nie mogę np. jechać na zagraniczne wczasy a od zawsze o tym marzyłem. Było tylko praca-dom i tyle. Nie potrafilem się z tym pogodzić i miałem stany depresyjne.

Wtedy dzięki praktykowaniu stoicyzmu nauczyłem się m.in. właśnie cieszyć się z małych rzeczy. Postarałem się znaleźć to co lubię i co mogę robić w mojej sytuacji i był to np. codzienny 20-30min spacer nad Wisłą i to było coś takiego mojego, moment odpoczynku dla psychiki. A też wiele czasu nie miałem, bo musiałem wyrabiać sporo nadgodzin. To mnie odblokowało i sprawiło, że znów zacząłem cieszyć się życiem, pomimo trudnej sytuacji. Mogłem w dalszym ciągu chodzić do pracy i spłacać kredyt, czyli robić swoje. Wiedząc, że wcale nie muszę jechać na zagraniczne wczasy, ani pakować kasy w drogie hobby. Bo wystarczało mi pójść na chwilę nad Wisłę i docenić obecność bliskich w swoim życiu.

@splash545 swoją drogą to przeczytałem ten wpis refleksyjnie (o dziwo!) i dotarło do mnie, że ja nie potrafię usiąść na ławce i nacieszyć się słońcem, wiatrem, zapachami, bo zawsze myślę, że mógłbym gdzieś iść albo być w domu i coś porobić. Natomiast jest od tego odstępstwo, które daję mi nadzieję - otóż od kiedy zaprzyjaźniłem się z rowerem to właśnie takie przerwy na loda i oshee sobie bardzo cenie, ten moment kiedy człowiek siada, uzupełnia energie i nic nie musi. Więc może jeszcze jestem do odratowania

Zaloguj się aby komentować

(...) bardzo głupi jest ten, kto ocenia człowieka wedle szaty lub wedle stanu, który wszak również tylko otacza nas na kształt szaty. «Jest niewolnikiem». Lecz może człowiekiem wolnego ducha. «Jest niewolnikiem». Czy może mu to szkodzić? Pokaż, kto nim nie jest. Oto jeden zostaje w niewoli swej chuci, drugi służy chciwości, trzeci próżności, a wszyscy są niewolnikami nadziei i strachu.


Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

#stoicyzm

ebf22968-efda-4cc5-9781-2023082e841c

Zaloguj się aby komentować

Przejrzyj poszczególnych ludzi, przypatrz się wszystkim w ogólności: życie każdego z nich ma na widoku dzień jutrzejszy. Pytasz, co w tym jest złego. Nieskończenie wiele. Bo nie żyją oni, lecz wciąż żyć mają. Wszystko odkładają. Choćbyśmy nawet usiłowali robić inaczej, życie i tak prześcignęłoby nas. Teraz zaś, gdy się ociągamy, przemija niby życie cudze; każdego dnia przygasa, a ostatniego dnia kończy się.


Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

#stoicyzm

5fc0c91f-46d4-4836-b55d-afe0cd806328

Zaloguj się aby komentować

Z konieczności dusza mniej odczuwa udrękę z powodu zawiedzionych pragnień, jeśli nie przyrzekałeś, że z całą pewnością będą spełnione.


Seneka, O spokoju ducha

#stoicyzm

3bde9156-0fc5-4ee9-b3f8-0013990350b9

Zaloguj się aby komentować

Dość jednej chwili na to, by wprost z tronu znaleźć się na kolanach u cudzych stóp. Musisz pamiętać, że wszelki los jest zmienny i że cokolwiek się zdarza komu innemu, może się i tobie przydarzyć.


Seneka, O spokoju ducha

#stoicyzm

dc8f8289-e7d8-46a9-ab8d-f3e5a6570805

Ja o 6:31 kiedy pajonk nie wrzucił ciągle dziennego stoika (na całym hejto są 2 wpisy na krzyż i nie mam co przeglądać w oczekiwaniu)

c4e4faea-5c97-44dc-a1f8-e7c00941679a

Zaloguj się aby komentować

Gdy cię gorszy jakiś bezwstyd, natychmiast postaw sobie pytanie: czy to możliwe, by ludzie bezwstydni nie istnieli na świecie? Niemożliwe. Nie żądaj więc niemożliwości. I ten człowiek jest jednym z tych bezwstydnych, którzy na świecie być muszą. (...) A cóż to tobie szkodzi? Przecież żaden z tych, którzy cię z równowagi wyprowadzają, nic takiego nie popełnił, by z tego powodu rozum twój w czymkolwiek miał stać się gorszy. A poczucie nieszczęścia i szkody właśnie w nim ma swą podstawę. A cóż to za nieszczęście lub za dziwo, że człowiek źle wychowany postępuje jak źle wychowany?


Marek Aureliusz, Rozmyślania

#stoicyzm

3be3c8a6-3c5a-4d99-a1f1-30c7254397a8

Zaloguj się aby komentować

Co by było gdyby... czyli życie w świecie wyobrażeń.


Jedną z gorszych rzeczy obciążających psychikę jest przyzwyczajenie się do życia w wyobrażonym świecie. Uciekanie myślami w różne alternatywne wersje rzeczywistości, lecz także w marzenia, a w szczególności marzenia, których realizacja jest możliwa jedynie teoretycznie, może być powodem przewlekłego stresu oraz wywoływać stany lękowe. Dlatego niech nasze marzenia będą na tyle realne, by mogły stać się celami. Błędem jest też zbyt częste myślenie o nich, bo mózg nie odróżnia rzeczywistości od wyobrażeń. Gdy zbyt często wyobrażamy sobie sukces, to psychika dostaje gratyfikację i blokuje nas przed realnym działaniem. Bo po co coś robić skoro wymaga to wysiłku? Łatwiej jest przecież pomyśleć i żyć wyobrażeniem.


Jednak przez takie podejście zaznajemy dysonansu poznawczego, bo realnie żyjemy w tej szarej rzeczywistości, którą przestaliśmy cenić. 'Bo przecież moje życie byłoby lepsze, gdybym w przeszłości zachował się w inny sposób, przecież to takie oczywiste!' - Oczywistą pułapką jest myślenie w taki właśnie sposób. Analiza wsteczna najbardziej skuteczna, więc łatwo jest oceniać przeszłość wiedząc co się wydarzyło później. Trzeba nauczyć się być dla siebie bardziej wyrozumiałym, bo prawda jest taka, że człowiek z reguły stara się zrobić dla siebie jak najlepiej, dysponując wiedzą jaką na dany moment posiadał. A, że te decyzje bywają błędne, to cóż, życie i nie ma takiej osoby, która by nie popełniała błędów. Ten się nie myli kto nic nie robi. Cały ten akapit składa się z oklepanych frazesów, lecz frazesy te zawierają w sobie prawdę i zdajemy sobie z niej sprawę na racjonalnym i świadomym poziomie. Jednak często podświadomie tę prawdę odrzucamy, katując się nierealnymi wymaganiami wobec siebie z przeszłości.


Trzeba nauczyć się opanowywać zapędy naszego wewnętrznego krytyka i w zamian postarać się stać wyrozumiałym i wspierającym przyjacielem dla siebie samego. Zadawaj sobie pytania: czy dana narracja jaką teraz masz względem siebie, jest czymś co powiedziałbyś do swojego przyjaciela? Czy byłbyś wobec niego taki krytyczny i kazałbyś się zadręczać? Stosuj się do tych rad, które udzieliłbyś komuś innemu.


Najważniejsze w tym wszystkim jest postarać polubić swoje życie, jakie by nie było. Życie wyobrażeniami zawsze ma swoje korzenie w braku akceptacji do tego co jest. 'Bo ja chciałbym, żeby było inaczej'. Taka roszczeniowa postawa wobec życia jest jednym z większych grzechów jakie można popełnić wobec siebie. Trzeba wyplenić te chciejstwa ze swojej narracji. Bo życie to nie koncert życzeń, więc albo decydujesz się wziąć je takie jakie jest, skupiając się na staraniach, żeby ulepić coś z tej gliny, która jest dla Ciebie dostępna. Albo ugrzęźniesz w świecie chciejstw i wobrażeń, stając się w końcu zgorzkniałą osobą i jedyną 'radością' jaka Ci pozostanie będzie użalanie się nad sobą.


Staranie się jest tu kluczową frazą, gdyż to właśnie ze starań, a nie ich efektów, trzeba czerpać satysfakcję. Bo gdy nie możesz być zadowolony ze swojego życia, to zawsze możesz być zadowolony z siebie i swojej postawy wobec świata. Kieruj swe myśli właśnie w tę stronę i spraw, żeby tego typu narracja stała się dla Ciebie czymś naturalnym.


Lecz czasem pomimo tych wszystkich zabiegów, nadejdzie wieczór gdy nie będziesz mógł zasnąć, gdy wola będzie słaba, nadejdą demony z powracającym podszeptem: co by było gdyby? Skup się na oddechu i pozwól im przeminąć, to tylko szkodliwe automatyzmy nabyte w nie do końca świadomy sposób. Nie wpadaj w panikę, w końcu odejdą, jak nie za pięć minut, to za godzinę, albo dwie. To żadna kara, to szansa na trening dyscypliny myślenia w trochę trudniejszych warunkach.


#postoicku #stoicyzm

6370d210-efc3-4063-b58f-4445b8f18498

@splash545 dobrze jest mieć marzenia, ale po prostu nie należy zatapiać się w nich i tworzyć nierealne scenariusze. Banał o cieszeniu się z rzeczy małych nie jest jakimś wymysłem. Trzeba po prostu starać się osiągnąć stan w którym mamy swoje, teoretycznie banalne radości.

Marzenia, które zdolni jesteśmy zrealizować, to już zupełnie inny level i one działają bardzo dobrze i pobudzająco. Ja na przykład chcę jechać kolejny raz do Włoch albo pojechać do UK na mecz. I to jest całkiem realne marzenie i ono mnie jakoś napędza i pokazuje, że w życiu jest jeszcze sporo fajnych rzeczy do zrobienia. Natomiast złym byłoby grzęźniecie w przemyśleniach typu "a co by było gdyby?".

@WatluszPierwszy ze wszystkim się zgadzam. A umiejętność cieszenia się z małych rzeczy jest bardzo ważna i może rozwinę ten temat w innym wpisie.

@splash545


Świetny wpis.


Byłem kiedyś na prelekcji Marcina Przybyłka, który powiedział coś takiego: wszystkie decyzje, które podjęliśmy, były właściwe, ponieważ wciąż żyjemy.


To uogólnienie, ale dało mi do myślenia.


Czasem myślę o tym, że w przeszłości mogłem podjąć inne decyzje. Na przykład pójść do wojska od razu po szkole, pewnie lepiej bym na tym wyszedł. Ale uświadomiłem sobie, że jakakolwiek zmiana w mojej przeszłości sprawiłaby, że nie byłbym w tym miejscu, w którym jestem dzisiaj. Nie poznałbym swoich kumpli czy dziewczyny, byłbym też innym człowiekiem.


No i kwestia tego, że wyobrażamy sobie, że w wyniku innych decyzji nasze życie byłoby lepsze. Dlaczego nie zakładamy, że mogłoby być gorsze? I tu powrót do słów Przybyłka: wciąż żyjemy, więc podjęliśmy dobre decyzje.

@cyberpunkowy_neuromantyk dziękuję. No tak łatwo sobie wyobrażać, że jakbyśmy podjęli jakąś decyzję to nasze życie wyglądałoby tak i tak. Natomiast prawda jest taka, że rzeczywistość zawsze rozmija się z naszymi wyobrażeniami, one są tylko ułudą. Pewne jest tylko, że byłoby inaczej i faktycznie nie musiałoby być lepiej.


jakakolwiek zmiana w mojej przeszłości sprawiłaby, że nie byłbym w tym miejscu, w którym jestem dzisiaj

To jest trafna myśl. Warto się trzymać takiego myślenia i nauczyć się doceniać to co się ma.

@splash545 ja tutaj wtrącę taką refleksję. Terapeutka mi kiedyś powiedziała mniej więcej tak: "już pan sobie przeanalizował przeszłość, już sobie powiedział wszystko. Teraz się pan zaczął w niej nurzać. A co z tu i teraz?". I to mi dało dużo do myślenia. Jesteśmy w tym miejscu, z tymi ludźmi, z takimi warunkami, jakie mamy. Działajmy z tym i wyciągajmy max możliwości. Trzeba czerpać z doświadczeń, ale niemożna się w nich zatopić.

Zaloguj się aby komentować

Niech cię myśl o ca­ło­ści życia nie trapi! Nie uprzy­tom­niaj sobie, jakie cię i ile przy­kro­ści praw­do­po­dob­nie na­wie­dzi! Ale przy każ­dej przy­kro­ści, która cię spo­ty­ka, zadaj sobie py­ta­nie: co w tym wy­pad­ku nie­moż­li­we jest do znie­sie­nia i prze­trwa­nia? A za­ru­mie­nisz się ze wsty­du, gdy­byś się do tego przy­znał. Na­stęp­nie przy­po­mnij sobie, że nie gnębi cię ani przy­szłość, ani prze­szłość, ale za­wsze te­raź­niej­szość. A jej cię­żar zmniej­szy się, gdy ją w samej sobie za­mkniesz, a umysł swój skar­cisz, że nie masz siły znie­sie­nia ta­kiej oto drob­nost­ki.


Marek Aureliusz, Rozmyślania

#stoicyzm

44bff955-745c-4ed9-912c-c42a894d4722

Zaloguj się aby komentować

Czyste sumienie nie boi się przyzwać całego tłumu, nieczyste jest pełne trwogi i niepokoju nawet w samotności. Jeśli postępki twoje są rzetelne, niech wiedzą o nich wszyscy, jeśli zaś bezecne, to cóż ci po tym, że nikt ich nie zna, skoro znasz je ty sam? O, biednyś ty, jeśli nie dbasz o tego świadka!


Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

#stoicyzm

e54121fb-b598-4cb1-911b-92e22546a829

Czyste sumienie nie boi się przyzwać całego tłumu, nieczyste jest pełne trwogi i niepokoju nawet w samotności.

@splash545 No chyba, że za młodu wpojono Ci poczucie wstydu wynikające z normalnych rzeczy, i od 20 lat próbujesz pozbyć się tego strachu, czy wiecznie kołatającego w głowie "impostor syndrome".

@splash545

jeśli zaś bezecne, to cóż ci po tym, że nikt ich nie zna, skoro znasz je ty sam? O, biednyś ty, jeśli nie dbasz o tego świadka!

Nie rozumiem

@CzosnkowySmok robisz coś niemoralnego bo nikt nie widzi, jednak Ty sam zawsze widzisz swoje zachowanie. Jest sporo osób, które robią czyny, które sami uznają za złe, lecz robią je dla jakiejś korzyści wiedząc, że nikt się nie dowie. Za takie postępowanie karą są chociażby wyrzuty sumienia.

Zaloguj się aby komentować

Nie ma sprawy tak uciążliwej i trudnej, aby umysł nie zdołał jej przezwyciężyć i oswoić ustawicznym rozmyślaniem, i nie ma tak dzikich i samowolnych namiętności, których nie dało by się ujarzmić przez dyscyplinę. Duch osiąga wszystko, cokolwiek sobie rozkaże.


Seneka, O gniewie

#stoicyzm

306bbd9c-9a05-4331-be47-ffec6bd8df2c

Bardzo ciekawe, że w ostatnim zdaniu Seneka użył słowa Duch. To świetnie nawiązuje do twojego wczorajszego wpisu o tym, że nie jesteśmy myślami a przynajmniej nie tylko nimi.


Im bardziej się wgłębia w stoicyzm tym więcej się go rozumie. Jeszcze dwa lata temu inaczej bym interpretował ten tekst.

@CzosnkowySmok zgadza się. Jednak psychika, rozum i duch są to trochę inne rzeczy i termin ćwiczenia mentalne, który najczęściej używa się co do ćwiczeń stoickich, nie do końca oddaje ich prawdziwą istotę. Poszedłbym bardziej za rozumowaniem Pierre Hadot i nazwałbym je raczej ćwiczeniami duchowymi.


Tylko taka jest specyfika dzisiejszych czasów i kultury zachodniej, że mało kto rozumie termin duch, albo duchowość. Większość automatycznie chce to łączyć z religią, a wcale nie musi się to tyczyć żadnych wierzeń.

Zaloguj się aby komentować

Dyscyplina myślenia #postoicku


Jednym z elementów praktyki stoickiej jest dyscyplina myślenia.

Po pierwsze, należy uświadomić sobie, że nie jestem myślami, a one nie są mną. To, że coś mi się pomyślało, nie musi oznaczać, że faktycznie tak uważam i każda myśl wcale nie musi pochodzić ode mnie. Myśl może się wytworzyć pod wpływem chwili, przez różnego rodzaju czynniki zewnętrzne. Na powstające myśli wpływają dawne doświadczenia, traumy, relacje, narracja płynąca z mediów, a także chwilowe samopoczucie wynikające chociażby z tego czy jestem wyspany, czy może głodny. O pewnych sprawach będę inaczej myśleć rano, a zupełnie inaczej wieczorem. To wszystko dowodzi, że myśli są czymś nietrwałym, ulotnym i niepewnego pochodzenia. Utożsamianie się z nimi jest, więc głupotą.


Takie myśli, nie powstające w drodze refleksji, wcale nie muszą dyktować moich zachowań, nie muszą też - w sposób znaczący - wpływać na to jak się czuję. Trzeba tylko nauczyć się je wyłapywać i nie dawać im paliwa w postaci uwagi. Jest to element psychicznej higieny, żeby nie pozwalać na to, żeby w głowie działo się wszystko co chce. Zamiast tego należy ukierunkować myśli na to czego faktycznie chcę, co uważam za warte uwagi, lub po prostu pozwolić im przeminąć.

Bo to, że zobaczyłem ładne auto wcale nie oznacza, że mam zaraz wchodzić na otomoto i trwonić swój czas na szukaniu tego czym chciałbym jeździć w przyszłości. Będzie to nie tylko strata czasu, ale też odbieranie sobie szczęścia z chwili obecnej. Jest to typowy wybieg ucieczkowy psychiki, która robi to z automatu, bo jest to ucieczka w przyjemność. Bo tu i teraz trzeba mierzyć się z obowiązkami, sobą i światem. Tylko czy to naprawdę jest takie straszne? A może to tylko dyskomfort, którego przełamanie może dać sporo satysfakcji?


Regularny trening myślenia, wyłapywanie zbędnych i szkodliwych myśli, a następnie ucinanie ich, może być skutecznym remedium na overthinking. Pomocne będzie zadawanie sobie pytań typu - skąd dana myśl przyszła, jak na mnie oddziałuje i dokąd może mnie zaprowadzić.

Wypracowując dyscyplinę myślenia wzmacniam tym odporność psychiczną, bo po ciężkim doświadczeniu, będę mógł sprawnie przekierować swoje myśli dalej, żeby skupić się na tym na co mam wpływ, zamiast udręczać się rozpamiętywaniem tego czego zmienić się już nie da.


#stoicyzm #dosiebiesamego #praktykastoicka

f3515eb3-8b78-42d9-a04d-e77cdb4eb89f

Kurde, to się mega pokrywa z tym co robię ostatnio. Znajomy mi polecił apke do medytacji Waking up I tam bardzo dużo medytacji opiera się właśnie na analizie skąd się biorą myśli i na tym żeby się z nimi nie identyfikować

@splash545 to samo usłyszałem na terapii. Sama prawda. U mnie bardzo się sprawdziło właśnie zdanie sobie sprawy, że nie każda myśl jest "moją myślą" w sensie bycia moim przekonaniem i nie każda myśl warta jest pochylania się nad nią.

@WatluszPierwszy przestanie utożsamiania się z własnymi myślami było jednym z przełomów w moim rozwoju wewnętrznym i dało mi sporo luzu w głowie.

@ten_kapuczino dziękuję, tak moje. Napisałem wczoraj po porannej refleksji jako wpis do dziennika, a później tylko lekko rozwinąłem.

No i nie wchodz na otomoto

Już się oduczyłem tej formy rozrywki.

@splash545 tak myślałem, że to twoje :D Bardzo dobrze napisane.

A w nawiązaniu do tego co wymyślili buddyści, to zaczęło się to jeszcze wcześniej, bo od tego skąd buddyści się wzięli. Jednymi z najstarszych tekstów filozoficznych są upaniszady. Są bardzo stoickie :D

Zaloguj się aby komentować

Cóż w tym niezwykłego, że umiera człowiek, którego całe życie nie jest niczym innym jak tylko drogą ku śmierci?


Seneka, O pocieszeniu do Polibusza

#stoicyzm

1f9eac5b-f745-4e44-927c-18cfc49a72a9

Zaloguj się aby komentować

Jak rozmowa albo lektura, albo intensywne rozmyślanie wprowadza w błąd podróżnych, bo wcześniej stwierdzają przybycie do celu niźli zbliżanie się do niego, tak samo jest z tą ciągłą i bardzo pospieszną podróżą życia, którą odbywamy jednakowym krokiem, czuwając i śpiąc: ci, którzy są nią zajęci, zdają sobie z niej sprawę dopiero na samym końcu.


Seneka, O krótkości życia

#stoicyzm

148231a7-d4a9-4ad3-b0ac-c8fa94f6d0c0

Zaloguj się aby komentować

Kto lęka się śmierci, nigdy nie zrobi nic godnego człowieka, który naprawdę żyje. Lecz kto pamięta, że ten wyrok wydano na niego już w chwili poczęcia, będzie żył pod wyrokiem, a równocześnie tą samą, siłą ducha sprawi, że żadne zdarzenie nie będzie dla niego nieoczekiwane.


Seneka, O spokoju ducha

#stoicyzm

0fe24770-37cb-480d-ba12-0976e3e9cc55

Zaloguj się aby komentować