Czego najlepiej użyć do prostej stronki w TypeScript, która ma niemal pusty index.html. Więc vue.js, react itd odpadają.
Kiedyś miałem w npm zrobiony skrypt typu build, który odpalał tsc i jakieś minify. Ale to było pewnie 3 lata temu albo i więcej, więc pewnie można fajniej.
czy jest tu jakiś ekspert z #datascience, który zechciałby mi pomóc w stworzeniu prostego modelu predykcyjnego? Mam wstępnie obrobione dane w .csv, ale utknąłem na modelowaniu, tj. nie jestem pewien w jaki sposób dobrać parametry żeby to miało ręce i nogi i żeby móc z tego wyciągnąć jakiekolwiek poprawne wnioski.
Prace nad wifiManagerem/stroną konfiguracyjną do #hydroponika trwają. Szłoby szybciej jakby libki od espressif nie były tak zbugowane. Nigdy nie deployowałem stronki napisanej we #flutter na #esp32 i jestem ciekawy ile pamięci będzie to zajmować. W kontekście apek mobilnych flutter wypada pod tym względem beznadziejnie także mam nadzieję, że tutaj będzie chociaż trochę lepiej.
Beka, że nie ma żadnego info o esp touch. Na stronie głównej jest tylko takie coś:
Biorąc pod uwagę to, że jednak ludzie to zawodne maszyny (a mi ostatnio dość często udaje się nawalać, choroba itd), będę szukał osoby, która będzie mi mogła pomóc przy pracy którą wykonuję.
Nad czym pracuję? Głównie zajmuję się utrzymaniem i rozwijaniem REST API, które wykorzystuje tak zwaną Sferę (Sfera dla Subiekta nexo). Sfera to zestaw narzędzi, który pozwala wykonywać prawie wszystkie działania, jakie dostępne są w Subiekcie Nexo . Największym wyzwaniem będzie ogarnięcie tutaj rzeczy jak to nazywamy "Subiektowych", związanych z Subiektem Nexo oraz Sferą.
Aplikacja stoi na #dotnet, czyli tutaj wiadomo, że jest #csharp.
LINQ, MS SQL, Swagger, Postman, ngrok, git, trello i tego typu sprawy. Nie ma tutaj jakiś super nowych technologii, jest raczej więcej grzebania w tych starszych.
Jeśli chodzi o doświadczenie, to pewnie taki junior byłby ok. Fajnie jeśli byłby to ktoś z Rzeszowa/Dębicy lub okolic.
Nie byłoby to coś na pełen etat, tylko raczej bardziej coś dodatkowego na UZ albo jeszcze inaczej, raczej idzie się tutaj dogadać, choć to już ode mnie zależy. Znajomość #vue(tutaj to już naprawdę dobra znajomość vuejs byłaby wymagana, czyli pewnie na poziomie doświadczonego mida), czyli #webdev też mogłaby mieć wpływ na to, jakby to tutaj wyglądało, ale akurat nie jest to priorytetem i ode mnie to nie zależy.
Mój wpis nie jest pełnoprawną ofertą pracy. Otwartej rekrutacji też nie prowadzimy, z niczym też pośpiechu nie ma.
Na razie sprawdzam, czy może jakiś chętny by się tutaj znalazł.
Odgrzebałem kolejny projekt, który robiłem około 5-6 lat temu i to chyba dobry moment, aby go dokończyć - a w sumie to zrobić od zera bo kod gdzieś zaginął.
Projekt powstawał, gdy mój syn miał około 2 lata. Wtedy sporo spacerowałem z nim po Wrocławiu i chodziliśmy po różnych placach zabaw. W pewnym momencie pomyślałem, że fajna byłaby strona, która pokazuje co na danym placu zabaw jest np. huśtawki, piaskownica itd. Dodatkowo aby była możliwość pofiltrowania i takie tam. W tym czasie robiłem całkiem sporo projektów w #openstreetmap np. indoor Map, mapę dla rowerzystów i takie tam projekciki. Często bardziej istotne było aby zrobić je w jeden - może dwa dni niż, żeby były ładne zarówno od strony użytkownika jak i kodu.
Pierwszy krok mam zrobiony, czyli zapytanie do overpass, które pomoże wyświetlić mi dane:
Aby zrozumieć dlaczego virtio jest fajnym rozwiązaniam trzeba się najpierw zagłębić w to jak w ogóle wygląda postawienie systemu np. Androida na urządzeniu. Każdy telefon jest trochę inny. W inne miejsce może być podpięta pamięć, serial itd. Dlatego zawsze kilka tygodni zajmuje pokonfigurowanie kernela. Potem trzeba napisać HAL, który tłumaczy androidowi jak np. używać GPS. To znów wymaga czasu. Każda aktualizacja androida wymaga dopasowania tego co już jest. Często więc dużo czasu i pieniędzy wymaga takie coś - jest też Treble, ale mniejsza z tym teraz.
Konkluzja jest taka:
Różne systemy operacyjne odpalane na czymś w stylu telefonu. Jest system linux host, który przez virtio przekazuje wszystko do guesta (usb, bt, wifi itd) np. Androida i dzięki temu działa od razu bez zabawy w drivery po stronie androida.
To jest o tyle fajne, że jeśli się przyjmie na szeroką skalę to aktualizacja systemu będzie możliwa na dowolnym urządzeniu. Wymiana systemu na dowony inny używający virtio też nie będzie problemem. Może rynek telefonów zacznoe przypominać rynek PC, gdzie możesz sobie podmoenić system i wszystko śmiga.
@Klopsztanga Ostatnio zacząłem się interesować troche fizyką kwantową i okazuje się, że IBM u siebie na stronie ma darmowe narzędzie do budowy obwodów kwantowych - https://quantum-computing.ibm.com/composer/files/new
Kiedyś wymyśliłem sobie dość fajny projekt. Wydawał się bardzo prosty. Ogólnie chciałem napisać apkę w TS, która na początku będzie CLI, a w późniejszym czasie ewoluuje do TUI, a może nawet GUI.
Zadanie dość proste - tworzenie drzewa genealogicznego. Ale nie chciałem używać, żadnej istniejącej bazy danych. Docelowo miał być to projekt, który będzie offline, a z drugiej strony pozwoli na kolab. Zacząłem więc tworzyć własną bazę danych, która jest tak naprawdę plikami yaml, a wszystkim zarządza GIT. Każde entity ma swój katalog, a każdy plik jest osobnym rekordem, a że jest to GIT + YAML to wszystko w przyszłości miało się opierać na pull requestach. Dzięki temu w kilka osób można by tworzyć drzewko, bez myheritage czy innych.
Niby jakoś koncept zaczyna działać. Mogę dodać sobie nowe osoby do drzewa,, ale ostatnio ostro się zamotałem architektonicznie i od kilku dni nie jestem przekonany jak to ładnie ogarnąć. Jeszcze daleko do końca bo nie mam np. generowania indeksów aby szybko przeszukiwać rekordy i przeglądanie różnych rewizji danego rekordu nawet nie zostało rozpoczęte.
Po co to Wam piszę? Nie wiem. Patrzę na kod od kilku dni i widzę rzeczy do poprawienia... Zwyczajnie chyba za mało czasu poświęciłem na dobre rozrysowanie architektury na początku i teraz będę za to pokutował. Tak to jest gdy w pracy wszystko trzeba dokumentować i człowiek dla relaksu spróbuje innego podejścia w prostym projekcie domowym.
@dotevo a dlaczego kilka osob nie mialoby tworzyc razem drzewka na jednej wspolnej bazie danych? Bardzo utrudniles podejscie a to sie mija z celem. Normalny user nie bedzie walczyl z gitem zeby sobie drzewko zaktualizować
@Suodka_Monia Te wszystkie idiotyczne tabelki zakładają, że ktoś się będzie bujał ze złamaniem hasła nawet i do banku, jakiegoś zbłąkanego janusza, żeby mu wejść na konto i zobaczyć debet 500 zł na koncie i kredyt na 200k xDDD.
Jak chcesz się dobić do jakiegoś krytycznego systemu to nawet nie wchodzisz na stronę organizacji, tylko do okolicznych knajp/barów/żabek wokoło tej organizacji albo wbijasz na jakąś firmową imprezę po 22:00, no od biedy wysyłasz maila z faktura.exe z nadzieją że mają skamieliny lub imbecyli w sekretariacie. Tak czy inaczej - socjotechnika...
Kto by teraz bruteforcował hasła xD Do zdalnego hosta to w cholerę "głośna" operacja, a lokalnie pozostaje ci nadzieja, że:
a) Ofiara się nie zorientowała i nie puściła resetu haseł
b) Dane logowania są chociaż do jakiegoś ważnego systemu
b1) I w dodatku poziom uprawnień któregoś z kont jest wyższy niż plebejusz spoza firmy.
c) Zdążysz złamać wystarczająco dużo haseł, trafić na konto z wysokimi uprawnieniami i jeszcze je wykorzystać do wbicia do infra ofiary, żeby się tam odnaleźć i wynieść odpowiednio dużo danych.
Potem takie janusze płaczą "pczecie my miely dobre haseła! Zmienialim co miesionc!!"
No ale wymagania były takie, że każdy sensownie myślący user miał to w piździe i dawał "MiesiącYYYY#!" lub podobne, za to już wasza bezpieka miała w piździe poziomy uprawnień i każdy jechał na roocie/adminie albo było domyślne hasło.
@tellet panie tyle się Pan naprodukowałeś a chyba w ogóle nie wiesz o co tu chodzi xD Jakie łamanie hasła Janusza, skąd niby masz wiedzieć że hasło które łamiesz to Janusz a nie Książe Walii skoro jeszcze nie złamałeś hasła a więc nie zdobyłeś dostępu do systemu więc nie wiesz do kogo należy hasło?
To łamanie haseł to scenariusz praktycznie tylko i wyłącznie masowych wycieków które są dużo częstsze niż się wydaje - ktoś ma w łapie bazę 100 000 kombinacji login i solony hash hasła i leci jeden po drugim. W zależności od budżetu ustala sobie że spędza max 15 minut na każdym haśle - jeżeli twoje hasło jest łamane w mniej niż 15 minut, zostanie złamane. Nikt nie będzie się rozwodził na to kto jest kim w tych 100 000 loginów xD No chyba że to adresy e-mail to wtedy służbowe z rozpoznawalnych firm zapewne dostaną dodatkowy treatment a jak jest tam jakiś e-mail w czymś dużym (typu jakieś masowe korpo czy znana instytucja) to może i spędzą nad tym dni.
(a jakiekolwiek hackowanie "żywego" systemu to nigdy nie będzie "instantly" bo przecież nawet najlepsze systemy będą odpowiadać w >100ms i się zesrają jak im wyślesz milion requestów w "instant")
A nawiasem mówiąc to hasła Janusza do banku są dość cenne bez względu na saldo - tożsamość Janusza anonimskiego jest idealna do użycia jako słup do wałków i lewych transakcji bo nie przyciąga uwagi służb a jeżeli konto jest puste i ogólnie nieużywane to tym lepiej, Janusz nie skapnie się co jest grane dopóty nie dostanie miesięcznego wyciągu. Choć oczywiście obecne regulacje w UE wymuszające 2FA mocno przetrzebiły ten rynek
@Suodka_Monia dlatego Albicla jest przełomowym projektem w dziedzinie bezpieczeństwa, ponieważ pozwalała oszukać hakerów umożliwiając wklejenie w pole hasła całej bilbii, albo samych spacji ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Pijcie ze mną kompot, właśnie podpisałem umowę o pracę z nową firmą 🎉 Obecna praca jest spoko, ale firma ma trochę problemów finansowych więc zacząłem szukać nowej roboty i znalazłem. Nowa firma zaoferowała bardzo fajne warunki pracy i ludzie są spoko. Poszukiwania były bardzo męczące, obecnie rynek pracy jest dość ciężki, gdyż jest sporo kandydatów. Zauważyłem też trend że teraz większość ofert pracy wymaga języka niemieckiego więc wybór ofert dla ludzi znających tylko angielski (jak ja) jest mniejszy
@rybeusz mi się mieszka super, potrafie trochę odłożyć i żyć na dość dobrym poziomie. Dużo zacząłem podróżować bo raz że jest to tutaj łatwe dwa że mnie teraz stać. Ogólnie rzecz mówiąc praca jest ciężka (najczęściej pracuje nad bardzo nowymi rzeczami) ale jest też ciekawa i rozwijająca. Na początku trochę ciężko było się przyzwyczaić do bardzo kapitalistycznego podejścia do życia, ale po jakimś czasie się przyzwyczaiłem.
@Fausto Dlatego używamy OOP i SOLID żeby można było wymienić bibliotekę do GUI bez konieczności zmiany kodu aplikacji. No chyba że to framework, wtedy jesteś trochę uwiązany (jak np. PyQt)
Znam ten ból Przypadkowego najebania. Raz w biurze się potknąłem, , upadając uderzyłem głową i zachaczyłem o stół na którym było pół litra whiskey, która się przewróciła i cała wlała do mi gęby, jakbym nie połknął to bym się udusił. Byłem tak przypadkowo na⁎⁎⁎⁎ny wtedy.
@MartwyKrolik Też się kiedyś przypadkiem najebałem w robocie, kolega mówił że był na drineczku u kolegi z innego piętra, i czy też się skuszę na jednego. Pomyślałem czemu nie, jeden drineczek mi nic nie zrobi. Okazało się że drineczek to walenie wódy na szklanki w szatni i zapijanie sokiem multiwitamina.
Jade dalej z tematem mojej gry. Aktualnie doszedłem do momentu w którym mam wszystko co miałem w wersji gamejamowej, w dodatku napisane lepiej dzięki poprzednim doświadczeniom.
Jakby ktoś chciał ograć wersję game jamową (wygrała, ale co to za wygrana skoro nikt inny się nie zgłosił, ale co zarobiłem 20 dolarków to moje): https://h0nney.itch.io/soaring-witch
Na ten moment dodałem tileset jaki użyłem w poprzedniej grze. Jakoś mi giga pasował, a i tak wyglądem będę się przejmował na koniec.
Dodałem 'odnawiacz' staminy, zapomniałem trochę o nim i skupiłem się na zbieraniu power upów co troche niszczy balans tego co potrafie wykminić przy pomocy aktualnego systemu poruszania się.
Dodałem paralakse z jakimiś gwiazdkami w tle żeby fajniej się patrzyło, oraz "system" dialogowy, na ten moment jedyne co to mam liste kwestii do wypowiedzenia (gracz jest niemy), oraz callbacki po skończeniu gadania
Na początku widać też zamysł co do ładowania siły ataku za pomocą puli staminy którą mamy, i dzięki tej puli będzie można odblokowywać inne części mapy.
@Vuaaas Miły feedback --- największy problem jest taki, że ja w sumie devując złapałem za dużo skilla w tym szambie i teraz robiąc nową gre projektuje to tak, by difficulty curve był baardzo długi
Znaczy się to rozwiązuje problem kiedy przy dodawaniu ficzera dopisywana jest linijka w changelogu i po mergu do mastera ktoś kto musi swój branch wyrównać z masterem może mieć konflikt (jeśli już zawczasu zaktualizował changelog o swoją linijkę), tak?
Platforma(ang. framework) to zbiór współdziałających klas, które składają się na projekt wielokrotnego użytku dla oprogramowania określonego rodzaju. [...] Projektowanie aplikacji sprawia problemy, trudniejsze jest opracowanie pakietu narzędziowego , ale największe kłopoty związane są z projektowaniem platform. Ich projektanci zakładają że jedna architektura będzie odpowiednia dla wszystkich aplikacji z danej dziedziny. Każda istotna zmiana w projekcie platformy znacznie zmniejsza korzyści płynące z jej stosowania, ponieważ głównym wkładem platformy w rozwijanie aplikacji jest architektura. Dlatego konieczne jest projektowanie platformy tak, aby była jak najbardziej elastyczna i rozszerzalna. Ponadto z uwagi na wysoką zależność projektów aplikacji od platformy programy są wyjątkowo wrażilwe na zmiany w interfejsach platform. Ewolucja platformy wymaga wprowadzenia modyfikacji w aplikacji. Dlatego tak ważne jest zachowanie luźnego powiązania. Jeśli projektant go nie zapewni, nawet niewielka zmiana w platformie będzie miała poważne skutki.
~ Wzorce Projektowe Elementy oprogramowania obiektowego wielokrotnego użytku, E. Gamma, R. Helm, R. Johnson, J. Vissides