Z dedykacją dla @macgajster ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
#pracbaza #heheszki #elektrokolchoz


Społeczność
czyli co tam w pracy słychać
Z dedykacją dla @macgajster ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
#pracbaza #heheszki #elektrokolchoz

Zaloguj się aby komentować
najważniejsze to zawsze pracować na najnowszej wersji oprogramowania
okazjonalny niespodziewany restart to mała cena za ciągłe usprawnienia produktywności
#pracbaza #gownowpis #programowanie
Zaloguj się aby komentować
No i znowu odpalił się tryb burdelu.
To konto, co miało być założone rok temu, do logowania na dysk sieciowy komputerem produkcyjnym, a później jeszcze tydzień temu też założone... No nadal nie jest, nadal ja miałbym się logować. Sprawa wygląda tak, że konto miał założyć niania, ale obecnie przejął to ten pan co mobbing stosuje. Pan idealny, jak widać, również konta nie założył i w d⁎⁎ie to ma, choć przecież on nie popełnia błędów.
Niania przychodzi do pracy na 10:30, choć częściej na 11:00 - 11:30. Produkcja w tym momencie jest w najlepszym przypadku godzinę (!) od wyjścia do domu, w najgorszym niecałe 5 godzin.
Pan idealny wysłał tydzień temu maila do kilku osób z pytaniem czy nowy firmware został przetestowany. Jak się okazało, nie został, bo nigdzie go nie udostępnił. Dostał pytanie zwrotne czy jest nowy i po jakimś czasie gość z produkcji zauważył, że data utworzenia pliku na dysku sieciowym uległa zmianie. Nie zmieniła się za to wersja (wersjonowanie semantyczne). Mobbingowiec zatem złamał dwie swoje zasady: wersjonowanie semantyczne nie zostało zastosowane i teraz dwa różne firmware-y są w tej samej wersji (o to prułby się do mnie mocno), a także nie wstawił plików (o to też się pruje).
Pan idealny wciąż (a będzie ze trzy tygodnie już) nie wstawił do repozytorium swoich zmian w hardware. Żeby było łatwiej wszystko inne odnaleźć (o co do mnie się pruje), pozmieniał nazwy repozytoriów. Działamy na mercurialu i to w trybie lat 90-tych, więc jakiegoś UI poza porażkowym tortoise nie ma.
Tym razem nie będzie głupiego obrazka wygenerowanego upośledzonym ai. Tym razem jest fragment prawdziwego maila pana idealnego.
#elektrokolchoz - tag do opisywania mojego januszexu #pracbaza #januszex #kolchoz

Zaloguj się aby komentować
Dzikie lata 90-te pełną gębą.
Pod koniec kwietnia załoga produkcji dowiedziała się, że "w maju", a później jednak "od maja", bo janusz zdecydować się nie mógł i zmieniał zdanie, będą pisać KARTY PRACY. Szkoły znaczy ciąg dalszy. Wszystko to w celu: "musimy monitorować koszty w firmie w związku z małymi obrotami i wzrastającymi kosztami". Wiecie, wielkość sprzedaży zależy od produkcji, nie od działu sprzedaży, marketingu i klientów...
W tych kartach pracy znajdują się takie dane jak: inicjały (bo pewnie rodo czy coś), data, wykonywane urządzenie, co robione przy tym urządzeniu, ile czasu to zajęło. Karty z założenia mają być wypełniane ręcznie, bo "nie każdy może sobie poradzić z komputerem". Komputery to w końcu taka nowość, że część osób jeszcze nie miała szansy go dotknąć, np. jeśli urodziła się w 2023 roku [złośliwy przypis przez: ja]. Karta występuje w formacie wydrukowanej i zeskanowanej tabelki w pdfie.
Przechodzimy teraz do wątku bezpośrednio mojego. Otóż zatrudniając się tutaj, kategorycznie nie chciałem iść na produkcję. Nie po to się uczyłem. Przez ponad dwa lata nie było takiego problemu, aż do momentu "kart pracy". Wtedy też dowiedziałem się, że:
nie ma działu projektowania,
nie tylko ja jestem w dziale projektowania,
nie trzeba zmieniać schematu organizacyjnego zgodnego z iso 9001 bo punkt poprzedni,
na I piętrze jest tylko produkcja i księgowa (i dział projektowania, nieistniejący z resztą i eksterytorialny dział sprzedaży [przyp. ja]),
na aneksie do UoP zmieniło mi się stanowisko, czego wcześniej nie dojrzałem i co nie ma mocy prawnej (miałem jeszcze zaufanie do janusza).
Wszystkie te punkty w ciągu niecałych 24 godzin!
Żeby było ciekawiej, mam niepoparte papierem zapewnienie janusza, że anetka i niania (obaj w projektowaniu) też piszą karty. Za to mój mobbingujący "kolega" na pewno nie pisze i to mam potwierdzone, wprost, januszem. Łącznie na 5 osób w dziale projektowania dwie piszą, z czego jedna sama z siebie od ok. 15 lat.
Wierzgnąłem po miesiącu pisania. Skończyło się to ponadgodzinną rozmową na dywaniku, ale to już na któryś kolejny wpis.
#elektrokolchoz - tag do opisywania mojego januszexu #pracbaza #januszex #kolchoz

@macgajster prześledziłem kilka ostatnich wątków, które dodawałeś o swoim kołchoziku i zdecydowanie radzę Ci zawijać kitę czym prędzej stamtąd. Kojarzę ten rodzaj gęstej, toksycznej atmosfery w miejscu pracy i jedyny ratunek dla zdrowia psychicznego to wypowiedzenie. Życzę Ci abyś znalazł odpowiedni dla siebie sposób i przede wszystkim nigdy sobie nie wmawiaj negatywnych alternatyw, które Cię czekają po takiej decyzji. Dasz se radę byku
Zaloguj się aby komentować
W sumie to zaskoczony trochę jestem... Bardzo dużo piorunów dostałem w wątku o nietypowych zawodach, więc dziękuję za każdy i dziś krótko. Niech tam
Wołam @HolQ
Może to i nic takiego, ale tak święcę niedzielę
Czym się zajmuję, gdy kurnik jest pusty? Naprawy i serwis.
Dziś sprawdzam wszystkie nogi od tzw. slats w kurniku numer 2 na jednej z farm. Są to systemy podłóg, które pisklakom opuszcza się na dół, a wraz z ich wzrostem podnosi. Do tego są na nich rurki służące za grzędy, u nas po zmianie przepisów widać te niebieskie rurki dołożone kilka lat temu (ministerstwo rolnictwa sobie wymyśliło, że grzęd musi być więcej, standard w rolnictwie niestety - w kółko coś kombinują).
Kurki uczą się dzięki temu korzystać z grzęd (co jest dla nich naturalnym zachowaniem), do tego jest stymulacja mięśni, gdyż wszystkie poidełka są nad slats, więc w miarę ich podnoszenia - by się napić kurka musi wyskoczyć. Oczywiście jest kilka ramp dla tych słabszych by mogły się wdrapać.
Na zdjęciach - kurnik w remoncie (dodatkowe zewnętrzne poszycie i nowy dach), umyty na szybko, jeszcze przed dezynfekcją. Więc nie za czysty.
Zdjęcie 1 - slats podniesione do góry i widoczne poidełka.
Zdjęcie 2 - dwa klucze 10 do kontroli luźnych śrubek
Zdjęcie 3 - zestaw do założenia urwanej nogi: w pudełku śrubki, nakrętki, podkładka metalowa i plastikowa.
Zdjęcie 4 - rampa do wchodzenia przymocowana trytytką
To stary kurnik, ale jeszcze sporo wytrzyma, dzięki temu, że trwa wymiana dachu mam czas porządnie sprawdzić kilka tysięcy śrubek. W tle podcast i nikogo na farmie poza mną
#rolnictwo #pracbaza #kury




Zaloguj się aby komentować
Właśnie mi podwładny zasugerował, że jestem pierdolni3ty. Może i jestem ale to ja dzielę premią.
#pracbaza
Zaloguj się aby komentować
Szybki news z mojej #pracbaza dot. konsekwencji zaniku prądu na 30 minut w dniu wczorajszym. Ale o tym na końcu.
Wczoraj ok. 13.25 światła zgasły, maszyny stanęły i zrobiło się cicho. Bardzo cicho. Zasilanie wróciło o 13.55 więc o 14.00 elo i fajrant. Dzisiaj rano okazało się że przez całą drugą zmianę, a na niektórych liniach całą trzecią trwała walka z uruchomieniem linii produkcyjnych. Jedna linia stoi nadal bo po nagłym zatrzymaniu rozjechała się kalibracja i dwa sąsiadujące ze sobą sektory mają ciągłą kolizję której utrzymanie ruchu nie jest w stanie usunąć. Bywa
A teraz słów kilka o tym jak to się stało że zabrakło prądu. Fabryka jest zlokalizowana w strefie przemysłowej, z nowymi instalacjami itd itp. Zapewne są dostępne mapy z przebiegiem mediów, ale kto by się tym przejmował. Ot trzeba było rozkopać trochę trawnika pod nowy parking więc koparka i jazda. I nagle zdziwienie że kabelek 15kV się był rozerwał.
I tak się żyje w tej Polsce ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
#pracbaza #praca


Zaloguj się aby komentować
Dziś będzie bardziej na śmieszno, bo mnie to nie dotyczy. Nerwy z wczoraj jednak nadal trzymają. "Kolega" to ma umiejętności miękkie na poziomie zero, jak jakiś autystyk czy coś.
Punkt widzenia: jesteś szefem firmy. W tym roku 3 samochody zostały uszkodzone, straty pod 200k (nie wiem jak to liczone, bo tam jeszcze oc grało rolę). Sprawcy pracują w dziale A, B i C. Co robisz?
No oczywiście, że wybierasz opcję napisania do działu D, że jak rozwalą to będą odpowiadać. Pozostałe działy pomijasz
#elektrokolchoz - tag do opisywania mojego januszexu #pracbaza #januszex #kolchoz

Zaloguj się aby komentować
Afera gałęziowa.
Wprowadzenie.
W marcu 2023 zgłosił się dziad, że chce robić gałęzie. Ale nie był to zwykły dziad, tylko jerychoński, z którym już wcześniej były problemy. Jeszcze zanim zacząłem pracować.
A było to tak: ludzie na zrębie podostawali tak zwane działki, czyli powierzchnie, na których mogą robić ,,opał". Dziad ten zrobił na swojej działce , ale było mu mało, to wpakował się do działki sąsiadów. I nie to, że nie wiedział, dokąd ma robić, wiedział, bo stosy ułożył między stosami innych gałązkarzy. Następnego dnia przyszli poszkodowani na skargę. Leśniczy pojechał w teren, patrzy, no dziad wlazł ewidentnie, uśmiechnięty od ucha do ucha układa sobie dalej. Leśniczy spróbował z nim porozmawiać, a ten nagle zaczął drzećć mordę, że kumoterstwo, kolesiostwo itp. instytut transportu drogowego. Wezwał policję, nikt nie wiedział o co mu chodzi. Następnego dnia poszedł na skargę do nadleśniczego, napisał z dziesięć donosów, nawet do szefa wszystkich szefów w Warszawie. Nie zdziwiwiłbym się, gdyby nawet papież dostał pismo.
Nieoficjalnie stwierdzono, że dziad jest popi#rdolony i sprawa się zakończyła.
Wracając do marca zeszłego roku, dostał pozwolenie, bo nie było jak się nie zgodzić, znowu by zaczął donosy pisać, a po co to komu.
Leśniczy stwierdził, że ma wypierd#lać 10 kilometrów od niego, i ja mam go ,, obsługiwać", bo on nie chce mieć z nim nic wspólnego.
No i sobie robił te gałęzie, powiecie, że ponad rok to długo. No długo, w deklaracji, którą ludzie podpisują jest wpisany termin zakończenia prac i wykupu. On dostał trzy miesiące. Jednak często ludzie przychodzą, deklarują się, robią opał, a potem wykupują je za rok, pół, zdarzyło się nawet, że gałązkarz wykupił po dwóch latach.
Dziad pracował, około miesiąca, potem gałęzie sezonowały się w lesie.
Czerwiec tego roku.
W czerwcu mu się o nich przypomniało.
Przyszedł, by mu to odebrać. No to poszedłem. Wszystko niby spoko, odebrane zgodnie ze sztuką, by nie było problemu przy kontroli, jakby znów była jakaś akcja (znacie moje zdanie na temat odbierania gałęzi zgodnie ze sztuką).
No i nagle dziad wyskakuje, że mu ukradli gałęie i on chce zniżkę za te skradzione gałęzie. Ogłupiałem. Dziad pokazuje stos, i mówi, że z niego ukradli, że wie kto, że gonił złodzieja rowerem, ale spuchł i mu uciekł. Że on widział ślad łapy leśnej przyczepy przy stosie i że wydarzyło się to podczas zrywki z innej powierzchni. Czyli wychodzi na to, że niby zrywkarz mu ukradł gałęzie.
Btw stos wyglądał jakby się rozsypał, bo był za wysoki i niezapalikowany.
Stwierdziłem, że nie ma takiej opcji by dostał zniżkę, i że ja tu nie widzę śladów niecnych działań. Inna sprawa, że jego opowieść miała dużo wad, o których później. Dziad wykupił, zwiózł, temat ucichł.
Do wczoraj.
Z samego rana wpada dziad z synem do leśniczówki, i od razu syn z mordą, że ojcu gałęzie ukradł Pan X (rzucił nazwiskiem)
Dostał odpowiedź, by zamknął mordę (w grzeczniejszych słowach) I że jak ma problem, to jutro ten zrywkarz przyjedzie i sobie wyjaśnią. Zgodzili się. My wezwaliśmy też naszego szefa, by nie było, że później , żebędzie jakieś niestworzone rzeczy w donosach czy skargach pisał.
No i przechodzimy do dziś.
Pan x przyszedł z szefem, dziad z żoną i synem do tego nasz szef, cytując klasyka. Zmontowała się ekipa totalnych pojebów #pdk
No i dziad zaczyna swoją historię, że X po południu Biełarusem ukradł mu gałęzie, on go gonił rowerem ale mu uciekł. Został jedynie ślad łapy.
No to rozłóżmy tę historię na czynniki pierwsze.
Pan x zrywa Valtrą, nie ruskiem.
Valtry są dość szybkie, gonienie jej składakiem to dość karkołomne zadanie. I to niby około pięciu kilometrów go gonił
Pan X nie zrywał w tamtym okresie w naszym leśnictwie, tylko 50 km dalej.
Zrywał Pan z, który robi to... forwarderem.
Wozidło w odróżnieniu od przyczep leśnych nie ma łap.
Inna sprawa po cholerę miałby ktoś kraść zbutwiałe gałęzie brzozowe, jakby miał kraść to by od razu wałki zwinął.
Wyzwiska, krzyki, nagrywanie się, mało do bitki tibijskiej nie doszło, ogólnie niezły MŁYN. Spodziewałem się tego, bo szef pana x jest dość wybuchowym człowiekiem.
Podsumowując, wydaje mi się, że dziwnym trafem wszystkie działki będą w przyszłości zajęte...
#lesnapracbaza #pracbaza #las

@Airbag o tak. Robiło się gałęziówę za dzieciaka z ojcem. Najgorsze bąki jak gryzły. Potem tylko zwieźć do domu i reszta wakacji cięcie na cyrkularce i składanie drzewa do wysuszenia. Potem w zimie wożenie do piwnicy na opał parę razy w tygodniu bo wiele się w piwnicy nie mieści normalnie taczką. Pomyśleć że teraz mamy we wsi gaz i nie trzeba już napalić na ciepłą wodę i organizować tego całego przedsięwzięcia…
ja pi⁎⁎⁎⁎le
inba o gałęzie 😂
Jakbym o swoim somsiedzie czytał
Zaloguj się aby komentować
Na LinkedIn znowu natknąłem się na "coffee badging" (link niżej) i jojczenie, że nie ma dobrego polskiego tłumaczenia. Otóż przychodzę z odsieczą:
KAWOWROTEK
Mam nadzieję że się przyjmie :D
https://en.m.wikipedia.org/wiki/Coffee_badging
#pracbaza #heheszki #kawa
Zaloguj się aby komentować
Kilka miesięcy temu zostałem "odsunięty" od projektu, bo "współpraca" z doświadczonym "kolegą" nie szła. Ogólnie, to ja byłem wpisany jako władca projektu, a w rzeczywistości byłem tylko rękami. On przejął to wszystko i miał dokończyć. Oczywiście mnie szef ciosał kołki na głowie, bo "ten projekt ma już wąsy", ale "kolega" zadeklarował się, że skończy go w dwa tygodnie (hehe).
No to dziś przyszedł mail od "kolegi", że mam poprawić projekt, bo on odgrzebał pliki sprzed 20 (serio!) miesięcy i znalazł błąd. Jeszcze treść maila dobrał tak, jakby to była jakaś szkółka, on nauczycielem (zawsze stawia się powyżej wszystkich, więc nic dziwnego), a ja uczniem.
#elektrokolchoz - tag do opisywania mojego januszexu #pracbaza #januszex #kolchoz

Szykujesz się na zjebke od kolegi że poprawiłeś nie tak jak on by sobie życzył i od szefa że nie za to ci płaci bo jesteś od projektu odsunięty?
@macgajster - i tak już przegrałeś tą małą potyczkę - jedynie co to możesz jeszcze ugrać szacunek - nie daj sobie wejść na łeb - w dłuższym okresie czasu rzeczowi ludzie co nie stronią od konfliktu mają lepiej.
masz ty chłopie nieprzebrane pokłady nerwów
jebnąłbym tym już dawno
roboty jest w c⁎⁎j i każda w której tylko szef nie jest takim samym zjebem jak współpracownicy będzie lepsza niż gnicie w takiej gnojówie. Każda lepsza niż trzymanie się za wszelką cenę "bo mogę korzystać z tego i owego".
Zaloguj się aby komentować
W nawiązaniu do tego wpisu, gdzie @maximilianan sugerował w komentarzu ustawienie zawartości pliku README jako tapeta.
Krew mnie zaleje. Dostałem od janusza maila, że kolega ma problemy i "nie jest od rozwiązywania problemów IT". Tak jakbym ja był... Jeszcze dodatkowo dowiedziałem się, że ja stanowisko z linuxem ustawiłem i ja wybrałem dystrybucję (no, to całkowite dwie nieprawdy).
Teraz mam mu wygenerować jakieś poświadczenia (WUT, przecież takich nie ma w tej firmie...), poprawić instrukcje i w ogóle przeszkolić gościa. Szkoliłem go dwukrotnie, dałem wędkę, to teraz dostanie tapetę z tekstem.
Piątek...
#elektrokolchoz - tag do opisywania mojego januszexu #pracbaza #januszex #kolchoz #linux
Zaloguj się aby komentować
Mam dylemat jak to wszystko opisywać. Z jednej strony już zacząłem, więc póki mogę to wypada. Z drugiej - nie chcę zdradzać za dużo żeby nie dało się wystalkować czy coś.
Niania, czyli opiekun produkcji, przyszedł dziś z poleceniem dla mnie.
Kąkuter do programowania ma problem z zalogowaniem się do dysku sieciowego, co tam jest zrobione, jakie tam konto jest zalogowane.
Szczerze i uczciwie odpowiedziałem, że ten komputer nie ma przypisanego dla siebie konta dostępowego, tylko ja jestem gdzieś od ponad roku zalogowany żeby ciągle nie latać i im nie naprawiać.
Ale jak to? To trzeba wygenerować konto!
Dużo wcześniej też o tym mówił, ale widać nie było mocy urzędowej.
Wygenerował, zalogował się i... no super, pliki nowe pociągnięte,
ale nie działajom! Zrup coś!
Dodam tylko, że niania teoretycznie od prehistorii siedzi na debianie. Zapewne on nie musiał nigdy klikać w "pozwól na uruchomienie pliku jako programu", ale chmod czy sudo to na pewno miał.
Do tego na środku pulpitu zostawiłem plik podpisany, być może za mało sugestywnie, "README". W pliku tym jest rozpisane jak krowie na rowie co należy zrobić, krok po kroku, okienkowe klikanie, wskazane konkretne pliki. Nie, nie czytamy... Od gościa z produkcji, po pokazaniu mu co przeoczył dostałem tekstem:
a to skąd ja mam wiedzieć, że taki plik randomowy to opisuje...
Na pulpicie jest z 5 - 6 ikon.
#elektrokolchoz - tag do opisywania mojego januszexu #pracbaza #januszex #kolchoz #linux

Zaloguj się aby komentować
Tymczasem u mnie w #pracbaza Akcja w związku z wprowadzeniem nowego systemu dostępowego i mierzenia czasu pracy. Trochę #heheszki


Zaloguj się aby komentować
Czy istnieje męska Anetka? Ta, wiecie, od "Anetka już kaszle" bo ktoś wyświetlacz na klimie włączył.
Z doświadczenia powiem, że tak. Mam takiego w pokoju. Przy 26 stopniach zdejmuje bluzę. Przychodzę do pracy pierwszy, na 6-7 rano, w pokoju jest 26-27 stopni, uruchamiam klimę i w najgorzej chłodzonym miejscu robi się koło południa 25 stopni. Idę jeść, wracam, klima wyłączona. Tak, kaszle.
Ma jeszcze kilka innych "ciekawych" cech, ale może nie będę każdemu obrabiał d⁎⁎y (choć byłoby za co i co opisywać)
#elektrokolchoz - tag do opisywania mojego januszexu #pracbaza #januszex #kolchoz

Miałem takiego typa, patent jest prosty. Ustawiasz ile chcesz na klimie, później zasłaniasz diodę na pilocie i zmieniasz na 25 tak żeby klimą nie złapała, u mnie gość się pokapował po miesiącu, widział 25 na pilocie = jest 25 w biurze 😆 jak masz klimę z wyświetlaczem na jednostce to może nie zadziałać
w sumie się ostatnio skapnąłem, że kaszlę od klimy xD
ale to bardziej przez podmuch zimnego powietrza na szyję aniżeli temparaturę -- jak zakryłem szyję albo zmieniłem miejsce to było już git
@macgajster a tak. Siedzimy w biurze w 6os. i nastawy na klimie są w przedziale 21-26 w zależności kto dorwie pilota.
Zaloguj się aby komentować
Jak to jest być tym mniej zespawanym z przeszłością?
Średnio.
Robię urządzenie, którego wcześniejsza wersja powstała gdzieś pod koniec lat 90-tych. Korzysta ono ze starej wersji protokołu komunikacyjnego, w którym nie ma sumy kontrolnej, nie wiadomo konkretnie jaki to typ urządzenia (a jest ich kilkadziesiąt/kilkaset), jest to bagaż technologiczny, w ten sposób nadaje łącznie jeszcze 5 urządzeń z całej puli.
Nie robię przy wszystkim sam, więc zaproponowałem przejście na nowy, ulepszony i aktualny protokół. Spotkałem się jednak z czynnym oporem, bo stare urządzenia i tak będą wspierane, a przejście nowy protokół "nic nie wnosi".
Trudno, mnie to nie grzeje, ale sami sobie strzelają w stopę. Kiedyś znowu ktoś będzie szukał informacji co to za protokół i pewnie będzie aj waj
#elektrokolchoz #pracbaza #januszex #kolchoz

sami sobie strzelają w stopę
@macgajster tak, ale przy bardzo ważnym założeniu że nie ty będziesz to później supportował.
@wonsz będę dopóki nie znajdę sobie innej roboty.
Wczoraj zauważył to @3zet , nie ma u nas w kraju dobrej pracy dla embeda hw/fw, to co zostaje to januszexy. Muszę nieco się przekwalifikować żeby zdobyć sensowną pracę
@macgajster z ciekawości: pytałeś o robotę bezpośrednio w firmach wytwarzających urządzenia embed, sterowniki i elektronikę? Czy tylko portale ogłoszeniowe?
@macgajster ale synek na co nowy interfejs? Po co preventive maintenance? Po co ci jakieś czyszczenie maszyn? Nowy system do analizy danych? Ściągnij piracką wtyczkę do w excela i będziesz miał.
Nie ma to jak boomerzy w robocie
Powodzenia!
Zarówno z dziadostwem które trzymało by się zamierzchłej technologii niczym renty babci, jak i w drugą stronę: z pojebańcami goniącymi za nowym frameworkiem i innymi gównami znikającymi szybciej niż oni z nowego miejsca pracy (´・ᴗ・ ` )
Zaloguj się aby komentować
Odliczanie do weekendu trwa, trzymajcie się tam w #pracbaza
#koty


@Yes_Man ja zaczalem właśnie jakieś 40 min temu ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ

@cebulaZrosolu to do 14.00 nakręcisz trochę km. Fajna ta Twoja praca, tylko pewnie męcząca
@Yes_Man właśnie nie jest męcząca, jest nudna.
A co do dzisiejszej nocki to wybitnie męczące było, 4,5h spania :D
Bardziej jak ja o 6 rano zaraz po pobudce
@Yes_Man
ja mam weekend już od 02:00
Zaloguj się aby komentować
Mikrowpis.
We czwartek miałem rozmowę z januszem na temat mojego niemogącego się wyjaić projektu nauki za jego kasę. Oczywiście dalsze mikrozarządzanie przez nakazy znalezienia powiązań z profesjonalnymi pomiarami, szukanie wyceny itd.
AAAALLLLEEEEEEEE....
Powiedział też, że nie będzie do mnie tak przychodził pytać co rusz "jak sukcesy" tylko mam powiedzieć jak skończę pisać kod albo któreś urządzenie.
No nie zgadniecie ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
Przyszedł przed chwilą i pytał jak suckcesy
#elektrokolchoz #pracbaza #januszex #kolchoz
@macgajster Dba o Ciebie, nie zasługujesz na takiego Janusza xDDD
Przypomniales mi moja prace inzynierska, robiona przy wsparciu firmy JanuszTech.
Obietnice: inzynier 15k (tak na start), najlepszy sprzet, najpierw maloskalowa produkcja lokalnie, pozniej lecimy do Chin, robimy to w skali i podbijamy Europe
Rzeczywistosc: karton z kilkoma plytkami arduino i modulami, mikrozarzadzanie w stylu szwagra co sie zna (ale nie ma pojecia o czym gada). Dobrze, ze oddali mi chociaz kase za sprzet, ktory musialem sam kupic i dodali troche ekstra na piwo xD
Wiedzialem, ze to lipa, ale tu nawet Janusz mnie zaskoczyl. Co prawda wynik pozytywny. Wyszla mi z tego swietna inzynierka, nie musialem zaplacic ok 1k pln za sprzet, co dla studenta w tych czasach bylo czyms. No i na starcie kariery dowiedzialem sie, ze "gentelmen agreement" w biznesie nie istnieje
@fitter22 no i właśnie. Niby oni tacy przewidujący, a nie widzą kręconego wąsa, pejsów i mycki na własnej głowie.
Ja tu miałem projektować urządzenia, a przez ponad dwa lata byłem podnóżkiem od wykonywania niechcianej roboty
Janusz po tygodniu od rozmowy pod koniec 2022 roku dogadywał mi, bo wynegocjowałem podwyżkę z niecałych 5k na 7k i to "największa podwyżka jaką kiedykolwiek mieliśmy w firmie, 42%!". Za miesiąc idę znowu negocjować, bo stawki odjechały srogo. Jak da kasę to spoko, jak nie da to będę ucinał dni pracy. Jak to nie wypali to tryb 30% i yolo, nie znajdzie w takiej cenie specjalisty.
Nigdy więcej januszexu, bo to szkoda życia na styl zarządzania lat 90-tych.
@macgajster
Zgadzam sie. Nie wazne ile energii w to wlozysz, Janusz i tak wezmie wszystko i nawet nie podziekuje, a na pewno nie wynagrodzi. Jesli komunikujesz te problemy szefowi, a on odmawia ludzkiej dyskusji to pora samemu decydowac ile czasu w to wkladac dla sprawiedliwego stosunku koszt/efekt, no i myslec nad zmiana pracy w dluzszej perspektywie.
Tzw quiet quitting. Dyskusyjna sprawa, ale wg mnie w wiekszosci przypadkow sluszna
@macgajster Uwielbiam xD Jak się pewnych ludzi zna to jednak można się spodziewać hyh
Zaloguj się aby komentować
W maju wprowadzono nam, znienacka i na siłę, karty pracy. Uzasadnienie brzmiało "bo spada sprzedaż i źle się dzieje! Produkcja winna*!"
Jest kilka niesfornych dusz, które podważają, a przynajmniej dyskutują na tematy związane z firmą. Wysnuliśmy tezę, że to jednak nie produkcja jest odpowiedzialna za sprzedaż, bo przecież produkcja nie sprzedaje <murzyn-stukający-się-w-głowę.jpg>.
No to dziś był pokaz dlaczego spada sprzedaż. Pan kierownik handlowego, mimo posiadania dwóch (!) pokoi w budynku, popyla kilometry podczas rozmowy po korytarzu i stąpa na piętach tupiąc niemiłosiernie. Rozmawia z klientem aż tu nagle... wrzask z jego strony się dobywa. Wydziera się do telefonu i kończy rozmowę. Później tłumaczył, że klient na niego krzyczał.
Ja to jednak jestem zdania, że klient nie musiał krzyczeć
'* - nie jestem na produkcji, ale taka była potrzeba, więc degradacja szybko poszła, choć tylko nieoficjalnie
#elektrokolchoz #pracbaza #januszex #kolchoz
Zaloguj się aby komentować
Korposłowo na dziś:
Salaryk - inaczej pracownik, osoba pobierająca pensję (z ang. Salary) z tytułu wykonywanej pracy.
Czytała Krystyna Czubówna.
#praca #pracbaza #korposwiat


@Yes_Man Kto tak mówi?
Dla PMów jestśmy zasobem, a dla HRów - kosztem.
A od kogo to ma kogokolwiek odróżnić? Chyba że to Twoje korpo goni połowę roboty nieletnimi wolontariuszami?
Jedyne rozróżnienie dla non-management levelu jakie spotkałem to external / internal
@Yes_Man to są tacy co pensji nie pobierają?
Zaloguj się aby komentować