Zdjęcie w tle

Społeczność

Książki

818

Cytat na dziś:


Rzecz nie w tym, że był zupełnie nie przyzwyczajony do towarzystwa kobiet, ale w tym, że zawsze sprowadzały kłopoty. Poza tym było faktem powszechnie znanym, że szkodzą zdolnościom magicznym. Chociaż musiał przyznać, że jego osobistym zdolnościom magicznym, zbliżonym do zdolności gumowego młotka, i tak niewiele mogło już zaszkodzić.


Terry Pratchett, Czarodzicielstwo


#uuk

Zaloguj się aby komentować

426 + 1 = 427


Tytuł: Absalomie, Absalomie!

Autor: William Faulkner

Kategoria: literatura piękna

Tłumaczenie: Zofia Kierszys

Ocena: 4/10


#bookmeter


***


A potem on już miał ten dom i mieszkał tam samotnie, sypiał na sienniku przez trzy lata, dopóki nie stać go było na meble godne tej wspaniałości – przy czym częścią umeblowania, i to wcale nie najpośledniejszą, był właśnie ten akt ślubu.


Ufff. Udało się wreszcie toto skończyć, a wcale nie było to łatwe. I może odłożyłbym tę książkę wcześniej i wcale bym jej nie skończył, gdy nie fakt, że będziemy ją omawiać w niedzielę na spotkaniu ludzi, którym chce się nie tylko czytać, ale i o tym co się przeczytało rozmawiać. I może nawet mimo tego, że będziemy ją omawiać w niedzielę, to i tak odłożyłbym ją wcześniej i wcale bym jej nie skończył, ale sam ją do czytania zaproponowałem.

– „Przecież dwa razy z rzędu nie wylosuje się moja propozycja” – pomyślałem. No i się wylosowała.


Tak więc sam zaproponowałem tę książkę, a zaproponowałem ją dlatego, że stopniowo zapoznaję się z utworami zaliczanymi do great American novels, no i Absalomie, Absalomie! jest jednym z tych utworów z tej „listy”, których jeszcze nie czytałem. Zaproponowałem więc ją, a już przy proponowaniu za tę propozycję przeprosiłem, wcale nie mam więc zamiaru w niedzielę przepraszać za to po raz kolejny. A może ta książka wcale nie jest taka zła, a tylko trafiła u mnie na zły czas na, bądź co bądź, wymagającą jednak lekturę? Bo przecież kiedyś pochłonąłem Ulissesa i nawet mi się podobało (choć, fakt, niewiele z niego zrozumiałem; ale pod wrażeniem lektury aż poleciałem na weekend do Dublina, co prawda tylko po to, żeby przekonać się, że niewiele już tam z tego Ulissesa zostało, no ale poleciałem), a pan Faulkner bywa z panem Joycem zestawiany. I może faktycznie to we mnie coś się zmieniło, bo całkiem niedawno nie dałem przecież rady zmęczyć Pani Dalloway, choć ten utwór pani Woolf bywa z Ulissesem porównywany.


Absalomie, Absalomie! opowiada, jak ponoć większość utworów pana Faulknera, o amerykańskim Południu. Absalomie, Absalomie!, jak ponoć większość utworów pana Faulknera napisana jest w charakterystycznym dla niego stylu, to jest za pomocą strumienia świadomości, częstej i niejasnej zmiany narratorów oraz skoków w czasie. Teoretycznie jest to coś, co bardzo lubię i bardzo mi się podoba i tak samo było w przypadku tej książki. Było tak przez pierwsze jej sto siedemdziesiąt stron (książka ma tych stron 372), do końca piątego jej rozdziału, bo później się w tym wszystkim pogubiłem. Język nadal był ciekawy, ale absolutnie nie wiedziałem już o czym czytam (kiedyś myślałem, że wcale mi to w lekturze nie przeszkadza, ale chyba się myliłem). To, że w ogóle wiem jak ta historia przebiegała zawdzięczam wyłącznie temu, że na końcu książki zamieszczone jest kalendarium i spis bohaterów z ich krótką charakterystyką.


Sama treść tej książki wydaje mi się być czymś w rodzaju wyrzutu sumienia za to, co działo się na Południu w okolicach wojny secesyjnej i choć podejmowanie tego tematu w czasach, kiedy pan Faulkner tworzył wydaje się być ze wszech miar słuszne i uzasadnione, tak nie mogę oprzeć się wrażeniu, że ta książka, przede wszystkim ze względu na jej formę, jest jakimś przejawem snobizmu (choć moje wrażenie może oczywiście być błędne, problemy amerykańskiego Południa dla mnie przecież są ogromnie odległe). Dużo lepiej, moim zdaniem, z problemem (choć przedstawiając go od innej strony) poradziła sobie w Przeminęło z wiatrem pani Margaret Mitchell. I, jeśli dzisiejszy czytelnik nie ma jakichś naukowych, artystycznych bądź snobistycznych powodów ku temu, żeby sięgać konkretnie po pana Faulknera, a chciałby się przenieść na amerykańskie Południe XIX wieku, to ja jednak sugerowałbym zapoznać się z książką pani Mitchell. Jakaś taka wydaje mi się przyjemniejsza w odbiorze. Choć i u pana Faulknera w jego Absalomie znajdzie się wiele (być może nawet więcej) podniesionych istotnych problemó i bardzo dobrze zarysowanych postaci (choć, w porównaniu z Przeminęło z wiatrem, postaci jednak dużo bardziej płaskich), to dokopywanie się do nich naprawdę momentami bywa straszliwą męką. Nawet przy moim umiłowaniu i uznaniu dla języka.

81ab372d-e0c4-401d-9c57-e94bfb5e0fba

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Wydawnictwo MG ogłasza dodruk. "Polska Jagiellonów" Pawła Jasienicy ponownie w księgarniach od 25 marca 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie zawiera 650 stron, w cenie detalicznej 79,90 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.


Polska Jagiellonów to słynny esej historyczny, w którym opisana zostaje historia dynastii Jagiellonów. Rządzili oni w Polsce od drugiej połowy XV wieku i to za ich panowania nasz kraj stał się ogromnym imperium, z którym wszyscy w Europie musieli się liczyć.


Obejmowało ono Polskę, Litwę, Czechy i Węgry. Po raz pierwszy w dziejach Europy powstało państwo wielu narodów, wiar i kultur. Był to prawdziwie Złoty Wiek Rzeczypospolitej, czas wielkich przemian, rozwoju nauki, kultury, zmiany obyczajów. Tak wiele działo się przez te lata, że do dziś historycy mogą odkrywać coraz to nowsze aspekty i sięgać po stare źródła.


Polska Jagiellonów to niesamowita lektura dla wszystkich historyków i osób zainteresowanych historią Polski. Stanowi kontynuację Polski Piastów i zaliczana jest do najbardziej znanych dzieł w literaturze polskiej. Siłą tego eseju jest "nie naukowa beznamiętność, lecz jej przeciwieństwo - ton osobisty, bezpośrednie, jak najmocniejsze zaangażowanie się autora, przemawiającego wprost i na własną odpowiedzialność”.


#ksiazkiwhoresbane'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

#ksiazki  #czytajzhejto #wydawnictwomg #mg #jasienica #paweljasienica #historia #historiapolski #jagiellonowie

1e829025-9984-47d5-a534-add62eebae34

Zaloguj się aby komentować

Cytat na dziś:


– Ojciec zawsze powtarzał, że śmierć jest jak sen - stwierdziła Conena.

– Tak. Kapelusz też mi to mówił - przyznał Rincewind, kiedy skręcili w wąski, zatłoczony zaułek między białymi ścianami - Ale ranne wstawanie jest wtedy pewnie o wiele trudniejsze.


Terry Pratchett, Czarodzicielstwo


#uuk

Zaloguj się aby komentować

425 + 1 = 426


Tytuł: Wojna Kalibana

Autor: James S.A. Corey

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Mag

Format: książka papierowa

Liczba stron: 570

Ocena: 7/10


2 część cyklu Expanse


Tym razem fabuła jest opowiadana w podziale na 4 postacie. Do Holdena doszedł Praks, botanik z Ganimedesa, który walczy o odzyskanie swojej córeczki. Bobbie, marsjańska marine oraz Avasarala - charyzmatyczna polityk z Ziemi.


Czytało się dobrze, zaledwie 18 dni temu wstawiałem recenzję 1 części, to też o czymś świadczy. Prawie każdego wieczora znajdowałem czas aby przeczytać chociaż 1-2 rozdziały.


Znów trudno nie odnosić się do serialu. Casting ponownie dobrany perfekcyjnie. Trochę mnie zdziwił opis 3 książki, w serialu takie wydarzenia zostały przedstawione chyba później. No cóż, przekonam się niebawem


P.S. tak, też mam wrażenie, że tytułu kolejnych części wyglądają jakby powstały z generatora tytułów


#bookmeter r #ksiazki

74319bb7-5de4-4d6b-b176-e5e550821f74

Zaloguj się aby komentować

423 + 1 = 424


Tytuł: Lampiony

Autor: Katarzyna Bonda

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Muza

Format: książka papierowa

Liczba stron: 640

Ocena: 6/10


Trochę mnie ta książka wymęczyła ilością wątków i skomplikowaniem całej historii. Mimo wszystko była ciekawa i przyjemnie napisana. Trochę gorsza od poprzedniej z tej serii.

Miejsce akcji Łódź, to genialny wybór dla tej książki.


#bookmeter

62f881ae-5681-43a0-a2fe-aea9202b9225

Zaloguj się aby komentować

421 + 1 = 422


Tytuł: Opowieść podręcznej

Autor: Margaret Atwood

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Wielka Litera

Format: e-book

Liczba stron: 368

Ocena: 7/10


Powieść Margaret Atwood przedstawia świat niedalekiej przyszłości, w którym w miejscu dawnych Stanów Zjednoczonych powstała teokratyczna republika Gileadu. W nowym porządku społecznym kobiety zostały całkowicie podporządkowane systemowi, a te nieliczne zdolne do rodzenia dzieci trafiają do roli tytułowych podręcznych - narzędzi reprodukcji w domach uprzywilejowanych rodzin. Narratorką jest jedna z nich (Freda_, która opowiada o codzienności w świecie rygorystycznych zasad, kontroli i strachu, próbując jednocześnie zachować resztki własnej tożsamości.


Najbardziej uderza w tej książce koszmarna wizja świata, który z jednej strony wydaje się zupełnie obcy, a z drugiej niepokojąco możliwy. Atwood nie buduje futurystycznej dystopii pełnej technologii - przeciwnie, jej Gilead jest dziwnie znajomy. To świat, który mógłby powstać właściwie tu i teraz, gdyby kilka społecznych procesów potoczyło się w inną stronę. Właśnie ta bliskość sprawia, że książka działa tak mocno.


Świetnym zabiegiem są retrospekcje. Wspomnienia Fredy z czasów sprzed powstania Gileadu - pracy, przyjaźni, zwyczajnego życia - kontrastują z teraźniejszością i pokazują, jak bardzo zmienił się świat. Dzięki temu czytelnik nie tylko poznaje mechanizmy nowego systemu, ale też czuje, co zostało utracone. To właśnie ten kontrast sprawia, że dystopia Atwood jest tak przejmująca.


"Opowieść podręcznej" to jedna z tych książek, które straszą nie potworami, lecz wizją świata zbudowanego z całkiem realnych elementów. Książka ma pewne braki, a zakończenie nie do końca toczy się schematem, którego mogłem się spodziewać. Jest jeszcze drugi tom i może to on rozwinie historię bardziej i domknie to, co nie domknięte.


Po książkę sięgnąłem ze względu na wyzwanie Goodreads (Star Selections), bo ostatnio trochę je olałem i teraz zostało mi 4 tygodnie na ich ukończenie.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

c95144ee-285a-4147-a36a-7cf821e25fe8

Nie czytałem, ale mnie zawsze zastanawiało, czy na pewno taki świat byłby możliwy?

No wydaje mi się, że nie do końca. Bo kobiety to nasze matki, siostry, córki.

Połowa społeczeństwa. Czy takie uwstecznienie postępu byłoby możliwe? No moim zdaniem nie. Nie wiem na ile to realna wizja a na ile niepoprawna fantazja jakiejś wojującej feministki?

No bo musielibyśmy sobie to samo jakoś zrobić jako społeczeństwo.

Jak w jakimś Islamie "tak po prostu jest" od początku, o tyle takie świadome uwstecznienie w społeczeństwie zachodnim uwazam za bullshit, bo poziom moralności rośnie a nie maleje.

Oczywiscie z sinusoida, tak jak teraz w USA,.ale trend jest wznoszacy mimo wszystko.

@maly_ludek_lego cały świat może nie, ale jeśli popatrzymy na przedmiotowe traktowanie kobiet w Azji południowej, albo w krajach islamskich, to jest to całkiem możliwe w mniejszej skali.

Zaloguj się aby komentować

420 + 1 = 421


Tytuł: 22 długości

Autor: Caroline Wahl

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Sonia Draga

Format: audiobook

Liczba stron: 288

Ocena: 6/10


"22 długości" to historia Tildy - nastolatki, która próbuje utrzymać w ryzach życie swoje i swojej młodszej siostry (Idy), dorastając w cieniu trudnego domu i uzależnionej matki. Pływanie w basenie, tytułowe dwadzieścia dwie długości, staje się dla niej codziennym rytuałem i sposobem na zachowanie równowagi. Choć czasami, ta liczba się zmienia. Kiedy w jej życiu pojawia się szansa na wyjazd i zmianę przyszłości, Tilda musi zdecydować, czy wreszcie pomyśli o sobie, czy dalej będzie brała odpowiedzialność za wszystko wokół.


To książka, która porusza bardzo ciężkie i ważne tematy: dorastanie w dysfunkcyjnej rodzinie, poczucie odpowiedzialności za młodszą siostrę, życie w permanentnym napięciu i wstydzie. W wielu momentach Wahl trafnie oddaje emocjonalne zmęczenie bohaterki i jej potrzebę choćby krótkiej chwili normalności. Dzięki temu powieść potrafi być naprawdę poruszająca, szczególnie gdy skupia się na relacji między siostrami i na codziennej walce o przetrwanie.


Jednocześnie mam wobec tej książki sporo mieszanych uczuć. Niektóre wątki rozwijają się w dość dziwny, nierówny sposób - jakby autorka nie do końca wiedziała, w którą stronę chce je poprowadzić. Najbardziej zgrzytał mi jednak wątek romantyczny, który przy całej surowości historii wypada niemal bajkowo i trochę burzy wiarygodność opowieści. Szczególnie scena na dachu. Dialogi też momentami są dziwne, gdy tuż przed nim bohaterka myśli o tym, co zaraz 1:1 wypowie w dialogu.


To ważna i momentami bardzo mocna książka, ale jej potencjał nie zawsze został wykorzystany tak dobrze, jak mógłby, a szkoda.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

173ac609-e4d5-487f-b8f7-b4f2b545a157

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Wydawnictwo Albatros ogłasza trzydziesty pierwszy tom serii z Jackiem Reacherem (nie wiem czemu pomijają zbiór opowiadań, raz go zaliczają, a raz nie). "Strategia wyjścia" autorstwa Lee Childa i Andrew Childa w księgarniach od 25 marca 2026 roku. Powieść zostanie wydana w miękkiej oprawie ze skrzydełkami (okładka po lewej) i w twardej, pasującej do kolekcji prasowej "Jack Reacher Poza Prawem" (okładka po prawej). Oba wydania liczą 400 stron, a ceny detaliczne to odpowiednio 49,90 i 51,90 zł. Poniżej okładki i krótko o treści.

Jack Reacher zatrzyma się dziś w trzech miejscach. Nie wszystkie przystanki będą zaplanowane.

Miejsce pierwsze – kawiarnia w Baltimore. Stolik w rogu, naprzeciwko drzwi. Czarna kawa, dwie dolewki, bez zbędnych ceregieli. Drobna niedogodność ze strony dwóch klientów, ale nic, z czym Reacher nie mógłby sobie szybko poradzić. Kiedy wychodzi, młody mężczyzna ociera się o niego w drzwiach. Instynktownie Reacher sprawdza kieszeń, w której trzyma gotówkę i paszport. Wszystko jest w porządku. Nic nie zginęło.

Miejsce drugie – sklep, gdzie kupuje płaszcz. Nic wyszukanego. Coś, co będzie mógł wyrzucić, gdy wyruszy w cieplejsze rejony. Wystarczająco duży, aby zmieścić mężczyznę w rozmiarze skarbca bankowego. Wyciągając gotówkę, znajduje w kieszeni coś nowego. Ręcznie napisaną notatkę. Desperacką prośbę o pomoc.

Miejsce trzecie – gdziekolwiek zaprowadzi go ten zakręt. Będąc pod wrażeniem zręczności faceta i zaintrygowany wiadomością, Reacher postanawia dowiedzieć się więcej...


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #sensacja #albatros #leechild #andrewchild #jackreacher #reacher

da7c80fd-cbeb-4319-b78c-f6d7bb94327e

Zaloguj się aby komentować

Cytat na dziś:


Świątynia, pomyślał. Owszem, była wielka, była imponująca, zaś architekt wykorzystał każdą podręcznikową sztuczkę, żeby wydała się jeszcze większa i jeszcze bardziej imponująca niż w rzeczywistości. I żeby na każdym patrzącym wywrzeć wrażenie, iż on z kolei jest bardzo mały, zwyczajny i nie ma tylu kopuł.


Terry Pratchett, Czarodzicielstwo


#uuk

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo MAG podzieliło się planami wydawniczymi wobec kilku wybranych autorów:


Ray Bradbury

---------------------------


W latach 2026 i 2027 zostaną wznowione wszystkie książki autora, w nowej szacie graficznej, typografii i poza seriami. Zgodnie z wymaganiami właściciela praw


Brent Weeks

---------------------------


W 2027 roku seria Czarny pryzmat dostanie nowe wydanie


Dan Simmons

---------------------------


Tetralogia Hyperiona otrzyma odświeżone wydania poza seriami


William Gibson

---------------------------


"Trylogię ciągu" również to czeka


Phillip Pullman

---------------------------


Tak samo z cyklami Mroczne materie i Księga Prochu


Cassandra Clare

---------------------------


  • Do stycznia 2027 wydawnictwo wznowi wszystkie brakujące powieści autorki

  • Zbiór "Better in black" w styczniu 2027

  • "The Last King of Faerie" w maju 2027


Robin Hobb

---------------------------


Wydawnictwo ostatecznie zrezygnowało z wydawania książek autorki


DODRUKI:


MARZEC

---------------------------


Deborah Harkness - "Księga czarownic"

Pierce Brown - "Czerwony świt"

Dan Simmons - "Hyperion"

Dan Simmons - "Upadek Hyperiona"

Michael J. Sullivan - "Epoka mitu"

Michael J. Sullivan - "Epoka wojny"

Michael J. Sullivan - "Królewska krew"

Michael J. Sullivan - "Wieża elfów"


KWIECIEŃ-LIPIEC

---------------------------


Joe Abercrombie - "Ostrze"

Joe Abercrombie - "Mądrość tłumu"

Robert Jackson Bennett - "Zatruty kielich"

Pierce Brown - "Złoty syn"

Pierce Brown - "Gwiazda zaranna"

Christopher Buehlman - "Czarny język"

Christopher Buehlman - "Dwa ognie"

Cassandra Clare - "Miasto kości"

Cassandra Clare - "Miasto popiołu"

Steven Erikson - "Ogrody księżyca"

Steven Erikson - "Bramy domu umarłych"

Steven Erikson - "Wspomnienie lodu"

Steven Erikson - "Myto ogarów"

William Gibson - "Trylogia ciągu"

Michael J. Sullivan - "Nowe imperium"

Michael J. Sullivan - "Szmaragdowy Sztorm"

Brandon Sanderson - "Słowa światłości"

Brandon Sanderson - "Rytm wojny. Tom 2"

Brandon Sanderson - "Dawca przysięgi. Tom 1"

Brandon Sanderson - "Dawca przysięgi. Tom 2"

Brandon Sanderson - "Wiatr i prawda. Tom 1"

Brandon Sanderson - "Z mgły zrodzony"

Brandon Sanderson - "Studnia wstąpienia"

Brandon Sanderson - "Bohater wieków"

Leigh Bardugo - "Dziewiąty dom"

Leigh Bardugo - "Cień i kość"


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #mag #fantastyka

5a710d6c-1daf-41b3-b77e-fe131d957ce7

Zaloguj się aby komentować

Cytat na dziś:


Cisza spływała z solidnego drewna. Jednak w przeciwieństwie do ciszy, która ogarnęła pozostałą część miasta, ta cisza była czujna, płytka. Była jak milczenie śpiącego kota, który właśnie otworzył jedno oko.


Terry Pratchett, Czarodzicielstwo


#uuk

@ErwinoRommelo zabrzmiało co najmniej dwuznacznie... Ale proszzzz, specjalnie dla Ciebie robaczku.


EDYP: Znalazłem lepszą fotkę

e12d7fbf-8f7c-4270-977b-3bb0df6b430c

Zaloguj się aby komentować

418 + 1 = 419


Tytuł: Wywyższenie Horusa

Autor: Dan Abnett

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Pick A Voice

Format: audiobook

ISBN: 978-83-8675-893-7

Liczba stron: 416

Ocena: 7/10


Prywatny licznik: 3/24


Świat Warhammera jest mi znany, dzięki przygodom Gotreka i Felixa, którymi zaczytywałem się będąc nastolatkiem. Po latach wkroczyłem w świat Warhammera 40k i jest całkiem spoko. Na pewno udało się przenieść ten brudny, krwawy, ciężki klimat w uniwersum sci-fi. Wyszło to całkiem dobrze i oryginalnie.

Natomiast sama przedstawiona historia na początku mnie nie porwała, gdyż bohaterowie książki są mocno OP. Później wyszły jakieś słabostki i rozterki niektórych z nich, co nadało im głębi i dzięki czemu zrobiło się ciekawiej. Historia bardzo pompatyczna, trochę przegadana. No i tak średnio ogólnie, za to Filip Kosior robi robotę. Czyli przede wszystkim klimat świata przedstawionego i klimat zrobiony przez lektora sprawiają, że pozytywnie odebrałem tę pozycję.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #dwanascieksiazek

95702225-fc58-4faa-8ddd-85c8d9db5ff7

@splash545 W pierwszym wydaniu był fajny chochlik drukarski. Nazwę statku "Chwała Terry" wydrukowano jako "Chała Terry". Powinni to zostawić w audiobooku i dodać lekkie "he he" lektora.

Zaloguj się aby komentować

417 + 1 = 418


Tytuł: Powrót z Gwiazd

Autor: Stanisław Lem

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Audioteka

Format: audiobook

Liczba stron: 400

Ocena: 8/10


Podejrzewam że spadną na mnie gromy, ale to pierwsza skończona przeze mnie książka Lema.... Nie bijcie! Tak jakoś wyszło... Nie żebym nie próbował, bo miałem 2 próby opowiadań o pilocie Pirxie, jedno w gimnazjum, drugie z 3/4 lata temu... W obu wypadkach chyba odpadłem na tym samym opowiadaniu. No i tak prokrastrynowałem Tego Lema aż stwiedziłem że raz kozie śmierć i spróbowałem Powrót z Gwiazd. No i wyszło fajnie. Koncept poznawania świata razem z głównym bohaterem bardzo fajny, również sam stworzony świat z pomysłem. Dobrze to się słuchało. Właśnie, słuchało bo Audioteka znowu dała radę, tylko te kobiece głosy takie... mało odznaczające się, zlewały mi się. Ogólnie zadowolony jestem, myślę że spróbuję jeszcze coś takiego polecanego, możecie mi coś podpowiedzieć


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #stanislawlem

d06029b2-042e-49f9-8ee5-e4fd1de524ad

Zaloguj się aby komentować

416 + 1 = 417


Tytuł: Groble

Autor: Michael McDowell

Wydawnictwo: Albatros

Format: e-book

Liczba stron: 272

Ocena: 7/10


Drugi tom sagi Blackwater kontynuuje historię rodziny Caskeyów i tajemniczej Elinor, która po wydarzeniach z "Powodzi" na dobre zadomawia się w miasteczku Perdido. Rzeka wciąż wyznacza rytm życia mieszkańców, a budowa tytułowych grobli ma symbolicznie ujarzmić żywioł i zabezpieczyć miasteczku przyszłość. Równocześnie napięcia wewnątrz klanu narastają - szczególnie w relacji między Elinor a nestorką rodu. To wciąż przede wszystkim saga rodzinna, w której ambicje, duma i ukryte lęki są równie istotne, a może bardziej istotne, niż elementy nadnaturalne.


Po rewelacyjnym zakończeniu pierwszego tomu można było spodziewać się wyraźniejszego skrętu w stronę grozy już na starcie drugiego tomu - czegoś w duchu "Omena" czy "Dziecka Rosemary", z narastającym poczuciem, że w centrum rodziny dojrzewa coś złowieszczego. Tymczasem McDowell ponownie wybiera drogę powolnego budowania napięcia. Elementy niesamowite są subtelne, bardziej w domyśle niż pokazane wprost, a autor koncentruje się na psychologii postaci i układach sił. To świadoma decyzja, ale jednocześnie trochę zmarnowany potencjał - aż prosi się, by pójść o krok dalej w stronę pełnoprawnego horroru.


Z drugiej strony trudno odmówić książce wciągającej narracji. Relacje między bohaterami są coraz bardziej napięte, a atmosfera dusznego Południa działa na wyobraźnię. McDowell potrafi budować klimat niepokojącej codzienności, w której coś jest „nie tak”, choć nikt nie potrafi tego jasno nazwać. A elementy grozy przypominają bardziej jump scare, bo jednak na tą grozę czekamy, czekamy i czekamy, aż nagle dostajemy nią w twarz, gdy sie jej najmniej spodziewamy. A element kulminacyjny jest bardzo daleko od fazy budowania napięcia.


Jest to dobry, sprawnie napisany ciąg dalszy sagi, który rozwija świat i postacie, ale wciąż odkłada prawdziwą grozę na później. A szkoda, bo ten tom byłby lepszy, ale z pomysłów na niego, które sam sobie w głowie układałem, żaden nie został zrealizowany. Może to też mnie tak wciągnęło w tej historii, że nie umiem jej przewidzieć i cały czas trafiam na zaskoczenia. Tam gdzie oczekuję grozy jest sielanka, a tam gdzie się nie spodziewam wpada element grozy.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

4b8587c7-b961-4a73-8845-d8d4515eadff

Zaloguj się aby komentować

415 + 1 = 416


Tytuł: Doktor No

Autor: Ian Fleming

Wydawnictwo: Skarpa Warszawska

Format: e-book

Liczba stron: 384

Ocena: 7/10


W szóstej powieści o Bondzie agent 007 zostaje wysłany na Jamajkę, by wyjaśnić zaginięcie brytyjskiego agenta. Oficjalnie to rutynowe zadanie, w praktyce - podróż na odizolowaną tajemniczą wyspę Crab Key, należącą do tajemniczego Doktora No. Co ciekawe, początek książki jest wyraźnym spowolnieniem tempa względem wcześniejszych tomów. Bond dochodzi do siebie po poprzedniej misji, a wyjazd ma w sobie coś z rekonwalescencji połączonej z rozpoznaniem terenu. Dopiero z czasem atmosfera gęstnieje, a egzotyczna sceneria zamienia się w zamkniętą pułapkę.


Najbardziej podobała mi się właśnie ta odskocznia od czystej akcji. Fleming daje Bondowi chwilę, by nie tylko działał, ale też obserwował, analizował i po swojemu, mierzył się z pytaniem, kim właściwie jest Doktor No. To nadal ten sam profesjonalista, ale w bardziej kameralnej, niemal introspektywnej odsłonie. Sam Doktora No jest z kolei ciekawym przeciwnikiem - chłodnym, wyrachowanym, niemal laboratoryjnie odciętym od emocji. Ich konfrontacja ma w sobie coś bardziej osobistego niż zwykłą walkę dobra ze złem.


Oczywiście nie brakuje elementów typowych dla Fleminga: egzotyki, wyraźnie zarysowanego antagonisty, romansu, napięcia budowanego przez izolację i fizyczne próby, którym poddany zostaje Bond. Finał wraca do bardziej dynamicznego tonu, ale przez większą część książki dominuje klimat niepokoju i powolnego odkrywania tajemnicy.


To solidny tom serii, dużo lepszy niż poprzedni, może mniej spektakularny, bardziej skupiony i dzięki temu ciekawie różniący się od poprzednich przygód Jamesa Bonda.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

35996183-7f95-4290-bf1b-60f13786c216

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Znak zapowiada nową książkę Dana Jonesa. "Henryk V. Największy wojownik na angielskim tronie" ma ustaloną premierę na 8 kwietnia 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą zawiera 496 stron, w cenie detalicznej 109,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

25 października 1415 roku Henryk V stał na grząskich od deszczu i krwi polach niedaleko miasta Azincourt i patrzył na efekt rzezi, jaką francuskiemu rycerstwu urządzili jego walijscy łucznicy. Miał 28 lat i odniósł swoje największe zwycięstwo, na zawsze zapisując się w dziejach Anglii jako jeden z jej najwybitniejszych władców.

Jednak Henryk V Lancaster to nie tylko słynny pogromca Francuzów. W swojej nowej książce Dan Jones maluje barwny portret angielskiego króla – od czasów jego dziecięcych wybryków, przez sięgnięcie po koronę, aż po triumfalny wjazd do Paryża, marzenie każdego średniowiecznego władcy Anglii. Poznajemy człowieka szalenie odważnego, ale też wyrachowanego – a jak trzeba, to i okrutnego.

Chociaż Henryk V rządził Anglią tylko dziewięć lat, zostawił po sobie legendę. Stał się wzorem dla swoich następców i bohaterem słynnego dramatu Shakespeare’a. Teraz pamięć o nim przywraca uwielbiany przez polskich czytelników Dan Jones, który kolejny raz udowadnia, że o historii da się pisać porywająco. Jego Henryka V czyta się jak najlepszą powieść!


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #znak #historia #danjones #anglia #sredniowiecze

cd228c1b-7493-407a-a6df-be2c0b45ead6

Zaloguj się aby komentować

Cytat na dziś:


Spelter drgnął. W głębi serca wewnętrzny Spelter przebudzili się i walczył, by go usłyszano. Był to Spelter, który nagle zatęsknił za spokojnymi dniami — zaledwie kilkadziesiąt godzin temu - gdy magia była łagodna, gdy człapała po komnatach w starych kapciach, zawsze zostawiała chwilę na sherry i nie przypominała wbitego prosto w mózg rozżarzonego miecza. I przede wszystkim nie zabijała ludzi.


Terry Pratchett, Czarodzicielstwo


#uuk

Zaloguj się aby komentować

50 twarzy Greya to po prostu pornografia dla kobiet. Absurdalna fabuła, językowo i stylistycznie mega słabo. Ale akurat nie te aspekty zdecydowały o kasowym sukcesie.

Ale tendencyjna. Zresztą z czytania w netsferze to się jakiś snobizm zrobil. Kod Leonarda był ciekawą, lekka literaturą przygodową i przy okazji chociaż w popowy sposób zaznajomił ludzi z historią lub jej wariacjami.

A pastwienie się nad zmierzchem to już w ogóle. Jak gdyby listę robił jakiś nastoletni freethinker z 2015. Bo książki dla nastoletnich dziewczyn nie mają prawa istnieć.

@JapyczStasiek ten hejt na Zmierzch, którego echem jest ta lista, był w pewnym sensie podobny do hejtu na Justina Biebera - nastolatki się tym zajarały, więc automatycznie dorośli i kuce z gimbazy zaczęli po tym jechać.


W przypadku Zmierzchu trochę racji w tym było, bo rzeczywiście książki nie dość, że nudne w opór, kreacja postaci leżała, to jeszcze Meyer nie zrobiła nawet podstawowego researchu choćby w zakresie biologii, i potem pisała tam kocopoły o dodatkowych chromosomach odpowiedzialnych za wilkołactwo itp. Tyle, że mało krytykantów punktowało rzeczywiste wady, hejt leciał na zasadzie "wszyscy mówią, że to gówno, a więc to gówno".


Plus, jak ktoś w owych czasach połykał dużo romantasy (podówczas zwanych paranormal romance), jak na ten przykład ja, ten doskonale wie, że cały podgatunek to był jedno wielkie śmietnisko, mielenie w kółko tych samych schematów dotyczących fabularnych, tych samych elementów paranormalnych, tworzenie protagonistów - Mary Sue i Garych Stu, brak researchu itp. Ja np. z tego okresu życia, kiedy czytałam paranormal romance, mile wspominam jedynie jedną trylogię i jedną powieść, czyli łącznie 4 książki na pewnie z setkę przeczytanych.


I szczerze, jak patrzę, jak obecnie w Ameryce trendują treści wprost zoofilskie o dojeniu miniaturów czy retellingi Pięknej i Bestii o ruchaniu się z bestią przed odmianą, to tęsknię za czasami wampirycznych badboyów w liceach na zadupiu.

@JapyczStasiek Franny Billingsey "Zakochana w mroku"

Libba Bray "Mroczny sekret", "Zbuntowane anioły", "Studnia wieczności"


Tylko od razu zastrzegam, że ostatni raz czytałam je lata temu. Na pewno wyróżniły się w zalewie chłamu, jaki wtedy był wydawany w podgatunku, ale nie wiem, jakie dzisiaj dałabym tym książkom oceny. Okaże się jak kiedyś ponownie je przeczytam

Zaloguj się aby komentować

414 + 1 = 415


Tytuł: Rozjemca

Autor: Brandon Sanderson

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: MAG

Format: e-book

Liczba stron: 632

Ocena: 8/10


Miałem pewne wątpliwości ruszając z tym tytułem, bo Sanderson zawiódł mnie poprzednia książką. Niepotrzebnie się martwiłem. Bardzo przyjemnie zaprezentowana część Cosmere, pojawia się też jedna z postaci i jedna z "postaci" z innej pozycji, poznajemy więc kolejną część świata-układanki.


Fabuła bardzo przyjemnie utworzona, z nieprzewidywalnymi zwrotami akcji: nigdy nie można powiedzieć "o, to już wiem wszystko". Praktycznie do końca okazuje się, że jednak kolejnego czegoś nie wiedzieliśmy.


Admini, dajcie te spoilery, kuźwa, na co komu powiadomienia jak nie można nic o książce napisać poza ogólnikami!


#bookmeter #sciencefiction #brandonsanderson

02d6ee77-3c8f-43d2-92e2-4d3a280b019c
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować