Jeśli było to sorry.
#heheszkipolityczne #heheszki #polityka #jebacpis


Społeczność
Jeśli było to sorry.
#heheszkipolityczne #heheszki #polityka #jebacpis

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dzień 179., strona nr 440
W szkole pani kazała narysować dzieciom swoich rodziców. Po chwili podchodzi do małej Karolinki i pyta:
- Dlaczego twój tata ma niebieskie włosy?
- Bo nie mam łysej kredki.
Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto
#heheszki
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#heheszki #heheszkipolityczne #ziobro #romanowski #wegry

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dzień 178., strona nr 411
Kiedy byłem młody - mówi dziadek do wnuczka - podejrzewałem, że w życiu najpotrzebniejsze są pieniądze...
- A dziś?
- Dziś mam już pewność...
Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto
#heheszki
Zaloguj się aby komentować
#rebuddyzacja Janusza, tak do porannej kawusi.
#heheszki #humorobrazkowy #memy


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@A_a w Siedlcach, pewna ścieżka była wyodrębniona z pasa drogowego, a że były tam koleiny, bo to była jedna z główniejszych dróg w kierunku wschód-zachód, to była na niej koleina, co sprawiało, że rower był ściągany na prawo, do krawężnika, lub na lewo, na jezdnię dla aut. Co zrobił zarządca tej drogi wobec skarg na tę sytuację?
Sfrezował ścieżkę i tak zostawił, już chyba trzeci rok będzie leciał, jak po tej drodze nie daje się jeździć rowerem. Sam się kiedyś wybrałem rowerem, by sprawdzić czy da się po tym jechać i mój werdykt to "xD". Znaczy da się po tym jechać, ale nie ma to nic wspólnego z rigczem.

Zaloguj się aby komentować
W moim związku to ja byłem tym, który był niezauważany pod względem wizyt u fryzjera. Zawsze komplementowałem, lub ostentacyjnie powstrzymywałem się od komentarza, na temat wizyty mojej partnerki u fryzjera. Ale sam miałem w zwyczaju pytać się mojej partnerki czy byłem u fryzjera, oczywiście to pytanie zadawałem na koniec spędzonego razem dnia, gdy miała okazję mi się przyjrzeć, ale samo pytanie padało, gdy mnie nie widziała. Raz zadałem jej to pytanie (czy byłem u fryzjera) przez sms, gdy była w kuchni, a sam ukryłem się pod kołdrą. Jako że kobieca ciekawość dąży do zaspokojenia natychmiast, to przyszła i ściągnęła ze mnie kołdrę, żeby się dowiedzieć czy byłem u fryzjera. Byłem na tyle bezczelny, że zanim zasłoniłem się kołdrą, założyłem czapkę. Pośmiała się chwilę, a potem władczym tonem powiedziała "ściągaj czapkę, bo kolacji nie dostaniesz". No cóż, wygrała.
Zaloguj się aby komentować