Dzisiaj coś z dużą ilością efektów dodanych w postprodukcji. Za każdym razem taka edycja wiąże się z co najmniej kilkoma godzinami wyjętymi z życia, ale później cieszy oko (przynajmniej moje :D). Wyszło bardzo dynamicznie, więc w sam raz do podzielenia się w dynamiczny poniedziałek
@Peregrin widzę, że tryb szybkostrzelny po przekątnej zamiast maksymalnej mocy z 4 naraz. Więc wnioskuję, że walczy z jakimś leszczem bez osłon w TIE fighterze
No nie powiem, zrobiło mi się cieplutko na serduszku. Tak cieplutko, że musiałam iść ten żar rozchodzić na mrozie, a przy okazji odwiedziłam takie jedno miejsce 😉.
Póki co życie dojechało mocno i czasu brak na wszystko, ale będę tu do Was czasami zaglądać. Może czasem się przejdę do Bulwarywska pod osłoną nocy, to Wam pokażę nocne życie Karola. A może nawet kiedyś wyczaruję czas żeby trochę pomajsterkować w #domekmuminkow (#pamiętamy #spijslodkoaniolku), ale to raczej pobożne życzenia, chociaż paczek z każdym miesiącem przybywa.
Chyba najbardziej znane, a może tylko najbardziej zapadające w pamięć albo jeszcze inne naj- zdjęcie Claire Martin.
Z cyklu Downtown East Side (to w Vancouver w 51 stanie ).
Tony (2008)
"Tony mieszka w Downtown Eastside w tym samym budynku co jego brat i szwagierka. Wszyscy są uzależnieni od heroiny od około 25 lat. Żona Tony'ego zmarła na AIDS 5 lat temu. Mieli córki bliźniaczki, które urodziły się nosicielkami wirusa HIV i zostały odebrane przez państwo zaraz po urodzeniu. Tony bierze udział w programie metadonowym, ale nadal zażywa heroinę. Pomimo wszystkich tragedii, jakie ten narkotyk wyrządził w jego życiu, nadal nie jest w stanie rzucić nałogu.
Tutaj je ciasto z kremem, które dla niego przyniosłam."
Dzisiaj też jedna ze starszych prac, ale do której mam duży sentyment. Pierwszy raz udało mi się wtedy zrobić udaną według mnie, edycję zdjęcia zrobionego w dzień, żeby przedstawiało noc
@bori Ty tak serio? z wielu miejsc we Wrocławiu nawet z ziemi widać Śnieżkę, a co dopiero z drona. Może jakbyś sprawdził mapę to bym poszukał kadru gdzie mam i Ślężę i Śnieżkę, ale raczej nie widzę chęci do nauki.
No i wuj no i cześć. Aparat mi upadł na zbity pysk i matrycę sobie rozwalił. Już takiego nie dostanę. To stary Fujifilm X100T , więc pewnie nikt go nie naraperuje ( to model z 2014 roku). Spróbuję najpierw w serwisie fujifilm, a później u jakichś magików, ale nie mam nadziei. Strasznie lubiłem ten aparat, bo oprócz tego, że robił ładne zdjęcia, to genialnie się go obsługiwało.
Będę musiał przejść całkowicie na analogi. Wszystkie pozostałe aparaty mam analogowe. Jakbym upuścił Spotmatica, to tylko bym dziurę w podłodze zrobił, a aparatowi nic by się nie stało.