Źródło i Prawa Autorskie: Mark Hanson & Martin Pugh, SSRO, PROMPT, CTIO, NSF
Wyrzeźbiony gwiezdnym wiatrem i promieniowaniem, ten obłok pyłu międzygwiezdnego przyjął niezwykły i znajomy kształt. Mgławica Koński Łeb znajduje się w odległości około 1500 lat świetlnych i jest osadzona w rozległym kompleksie skarbów Oriona. „Wysoki” na około pięć lat świetlnych ciemny obłok jest skatalogowany jako Barnard 33 i jest widoczny tylko dlatego, że w tle znajduje się świecąca mgławica emisyjna IC 434. W ciemnym obłoku tworzą się gwiazdy. W lewym dolnym rogu zdjęcia znajduje się niebieska mgławica refleksyjna NGC 2023, otaczająca gorącą, młodą gwiazdę. Prezentowane zdjęcie łączy w sobie obrazy wąskopasmowe i szerokopasmowe zarejestrowane przy użyciu kilku różnych teleskopów.
Piękna fotka, w ogóle Orion i okolice to moja ulubiona kopalnia kosmicznych skarbów, szkoda że taka trudna w obsłudze (głównie przez warunki pogodowe w miesiącach występowania Oriona na naszym niebie). Ale wykorzystuję teraz każdą okazję, żeby złapać trochę fotonów, albo po prostu usiąść, patrzeć i podziwiać tego pana w pełnej krasie.
Ten Koński Łeb na tle innych mgławic tego regionu wydaje się malutki, musiała tu być zastosowana ogromna ogniskowa aby wydobyć tyle detali. Ale niech wyobraźnię oglądających dodatkowo pobudzi fakt, że sam ten "malutki" łeb ma kilka lat świetlnych długości. Nasz cały układ słoneczny mógłby być ziarnkiem piasku w oku tego konika.
Jako stały czytelnik Hejto, od początku istnienia (tak, również uciekłem z portalu na W.) postanowiłem się w końcu ujawnić. A ponieważ jedynym contentem, jaki mogę zaoferować, jest astrofotografia oraz gównowpisy, to zaczynam od tego pierwszego (chociaż podobno prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym, jak kończy).
Foto galaktyki Andromeda (M31) wykonane w ciągu 2 nocy - 8 i 10 października 2023.
Kamera mono, filtry RGB oraz wodór (Hα), łącznie 10 h ekspozycji.
To nie jest plama słoneczna. To Międzynarodowa Stacja Kosmiczna (ISS) przyłapana na przelocie przed Słońcem. Plamy słoneczne mają ciemne centrum, jaśniejszy półcień otaczający i nie mają przyczepionych kapsuł typu Dragon. Natomiast ISS to złożony mechanizm o wielu iglicach, będący jednym z największych i najbardziej skomplikowanych statków kosmicznych, jakie kiedykolwiek stworzyła ludzkość. Ponadto plamy słoneczne pojawiają się na powierzchni Słońca, podczas gdy ISS krąży wokół Ziemi. Tranzyt na tle Słońca nie jest czymś niezwykłym w przypadku ISS, która okrąża Ziemię mniej więcej co 90 minut, ale ustalenie właściwej lokalizacji, czasu i sprzętu w celu uzyskania świetnego kadru jest rzadkością. Przedstawione zdjęcie stanowi połączenie trzech zdjęć zrobionych w 2021 roku z tego samego miejsca i niemal w tym samym czasie. Jedno zdjęcie – prześwietlone – uchwyciło słabe wypukłości widoczne na szczycie Słońca, drugie zdjęcie – niedoświetlone – uchwyciło złożoną teksturę chromosfery Słońca, podczas gdy trzecie zdjęcie – najtrudniejsze do uzyskania – uchwyciło stację kosmiczną, która w ułamku sekundy przeleciała przez Słońce. Dokładna inspekcja sylwetki stacji kosmicznej ujawnia nawet zadokowaną kapsułę Dragon Crew.
Tym razem zdjęcie wykonane na makiecie mającej dać rzekomy dowód na kulistość Ziemii :v
Planeta Ziemia z Oriona
Rok temu, 16 listopada 2022 r. o godzinie 1:47 czasu wschodnioamerykańskiego, rakieta Space Launch System opuściła Ziemię niosąc statek kosmiczny Orion w ramach misji Artemis I, będącej pierwszym zintegrowanym testem systemów eksploracji kosmosu NASA. Ponad godzinę po starcie z kompleksu startowego 39B w Centrum Kosmicznym im. Kennedy'ego, jedna z zewnętrznych kamer Oriona uchwyciła ten widok. Na pierwszym planie silnik Orbitalnego Systemu Manewrowego oraz silniki pomocnicze, na dole Europejski Moduł Serwisowy. Za jednym z 7-metrowych skrzydeł modułu słonecznego widać nasz piękny świat macierzysty. Wykonując bliskie przeloty obok powierzchni Księżyca i osiągając wsteczną orbitę 70 000 kilometrów za Księżycem, bezzałogowa misja Artemis I trwała ponad 25 dni, testując możliwości do załogowej eksploracji Księżyca i Marsa. Bazując na sukcesie Artemis I, nie wcześniej niż w listopadzie 2024 r. misja Artemis II z czteroosobową załogą wyruszy na orbitę Księżyca i z powrotem.
Zanieczyszczenie światłem zwykle nie stanowi problemu w Qeqertaq. Ta odległa nadmorska wioska w zachodniej Grenlandii liczyła w 2020 roku raptem 114 mieszkańców. Mimo to, nawet na tak ciemnym niebie możemy w nocy zobaczyć światło.
6 listopada b.r., podczas intensywnej burzy geomagnetycznej, zasłony zorzy polarnej opadły na arktyczną krainę. W przeddzień nadchodzącej nocy polarnej, na 70 stopniach północnej szerokości geograficznej, inspirujący pokaz zorzy odbija się w wodach Zatoki Disko. Na zdjęciu wykonanym z odizolowanej osady, samotna góra lodowa dryfująca po lodowatym morzu jest oświetlona światłami brzegu.
Zupełnie inna tematyka i kadr, ale za to autorstwa pani Katarzyny Kaczmarczyk, osoby znanej i cenionej w środowisku
Poranny Księżyc spotyka Poranną Gwiazdę
Wenus pojawia się teraz jako jasna gwiazda poranna, świecąca na południowym wschodzie przed świtem. W czwartek, 9 listopada o poranku, niebiańska latarnia znalazła się w bliskim połączeniu ze słabnącym sierpem Księżyca. Z dużej części Europy zakrycie Księżyca można było obserwować na dziennym niebie.
Złożone obrazy przedstawiają zbliżenie Księżyca i gwiazdy porannej na warszawskim niebem. Sekwencja ośmiu ostrych zdjęć teleskopowych, wykonanych pomiędzy godziną 10:56 a 10:58, biegnie od lewej do prawej, gdy Wenus znikła za jasną krawędzią Księżyca.
Pogoda nie dopisuje, ale może by trochę rozruszać społeczność?
Kojarzycie https://apod.nasa.gov/apod/astropix.html ? To taka stronka, gdzie NASA prezentuje astronomiczne zdjęcie dnia, w skrócie APOD + krótkie objaśnienie od profesjonalnego astronoma, co my tam w ogóle widzimy.
Pomyślałem, że w celu zachowania ruchu w naszej społeczności, można by wrzucać to zdjęcie tutaj z przetłumaczonym (jako-tako, luźno) opisem.
Zawsze jedna strona do odwiedzenia mniej
No więc, poczynając od dziś, 15.11.2023 mamy:
Mgławica Krab
Skatalogowana jako M1, Mgławica Kraba otwiera słynną listę nie-komet utworzoną przez Charlesa Messiera . Obecnie wiemy, że to pozostałość po supernowej, czyli rozszerzająca się chmura gazów powstała w wyniku eksplozji masywnej gwiazdy.
Gwałtowne narodziny Kraba były obserwowane przez astronomów w roku 1054 . Z obecną średnicą mniej-więcej 10 lat świetlnych, mgławica rozszerza się z prędkością 1500 kilometrów na sekundę (!).
Możemy nawet zobaczyć to rozszerzanie porównując zdjęcia wykonane przez Kosmiczny Teleskop Hubble'a i Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba.
@Oczk wyraźnie widać powiększanie się tej mgławicy gdy porównamy zdjęcia na przestrzeni 10 lat. W centrum znajduje się pulsar. Takie ciekawostki ode mnie.
Mgławice i inne tego typu zawsze mnie zastanawiały.
Chodzi mi o to, że Słońce powstało z mgławicy, która była pozostałością jakiejś supernowej (poprawiające mnie jakbym plótł głupoty). To jak wielką była ta poprzednia gwiazda, że starczyło na naszą i jeszcze resztę układu słonecznego?! Czy możliwe jest by tamta gwiazda miała planety, które sobie gdzieś w "okolicy" ciągle wędrują?
Wreszcie trafiła się jakaś pogodna noc i wycelowałem teleskop w niebo - i akurat tak się złożyło, że ten sam obiekt fotografowałem prawie równo rok temu, a dokładniej 20.10.22
Setupu przez ostatni czas wcale nie aktualizowałem, dołożyłem tylko wcześniej zakupioną opaskę grzewczą na guider, bo nie jest on wyposażony w odrośnik.
Do tego obiektu musiałem także zdjąć filtr wąskopasmowy, z racji że mgławice refleksyjne to trochę szersze spektrum.
Materiału wyszło łącznie 4h i więcej zbierać nie będę, bo fanem tego obiektu nie jestem, a efekt jak dla mnie już jest zadowalający - zwłaszcza porównując ze zdjęciem z zeszłego roku :v
Przed Wami - Plejady, Siedem Sióstr, Baby, Kurki, mały duży wóz, jak zwał tak zwał. Ja preferuję wersję z mitologii greckiej.
Młoda gromada otwarta w gwiazdozbiorze Byka, widoczna bez problemu gołym okiem. Nazwę zawdzięcza nimfom, które ścigał Orion celem lubieżnego ubogacenia, aż w końcu Zeus się zlitował i zmienił je w gwiazdy. Problem w tym, że Orion też jest gwiazdozbiorem, i to całkiem bliskim XD Teraz jednak na straży sióstr stoi wielki Byk gotowy zaszarżować na zbereźnego myśliwego.
Gromadę otacza mgławica refleksyjna (świecąca światłem odbitym od sąsiednich gwiazd), pozostałość po "gwiezdnym żłobku" z którego wyszły Plejady. Rozrzucone są na odległość ok. 12 lat świetlnych, a więc całkiem blisko siebie.
I ostatnia ciekawostka z Wikipedii: XIX-wieczny niemiecki obserwator Heinrich Louis d’Arrest zaobserwował, że mgławica otulająca Plejady jest niewidoczna (lub ledwie dostrzegalna) w wielkich teleskopach, podczas gdy można ją zaobserwować w ich szukaczach.
I potwierdzam to obserwacjami z zeszłego roku, gdzie przez lornetkę plejady robiły lepsze wrażenie, niż gdy obserwowałem je przez teleskop
"mgławica otulająca Plejady jest niewidoczna (lub ledwie dostrzegalna) w wielkich teleskopach, podczas gdy można ją zaobserwować w ich szukaczach" - ktoś wie dlaczego tak jest? To trochę nielogiczne bo jednak większy teleskop zbiera więcej światła, więc mgławica powinna być lepiej widoczna niż na małym czy tak jak kolega @Oczk napisał przez szukacz.
@Oczk Plejady to był duszki leśne, które napastował niewyżyty seksualnie heros Orion. Plejady poskarżyły się Afrodycie, że Orion nie daje im spokoju i poprosiły o pomoc. Afrodyta pomogła, ale jak to bogini musiała dodać swoje trzy grosze. Afrodytę ukłuło to, że Orion ugania się za Plejadami, a nie za nią i zazdrosne bóstwo zamieniło Plejady i Oriona w gwiazdy chroniąc duszki przed agresywnym Orionem, a jednocześnie karząc i herosa i Plejady z zazdrości. Ament.
Dla jednych to rogalik, dla drugich półksiężyc, a dla jeszcze innej grupy rożek. Dla mnie to jest mózg
Ostatnio @Oczk wyruszył za głosem serca. Ja jednak wybrałem rozum ( ͡° ͜ʖ ͡°)
W katalogu można mgławicę szukać pod oznaczeniem NGC 6888, a szukamy jej w konstelacji łabędzia. Załączam na końcu fragment mapki nieba
Widać że to tylko niecałe 3 godziny (2:51), bo wychodzą plamy od nadmiernego wyciągania materiału.
Co ciekawe, DSS nie potrafił mi tego złożyć bez dziwnych artefaktów. W PIXie zero problemów (kosztem czasu stackowania, który jest... no absurdalnie długi).
Więcej nie kręcę krzywymi, bo za dużo wycinam Nawet saturacji nie tykam, bo przesadzam ¯\_(ツ)_/¯
57x180s 3 nocki, z czego ostatnia to kiepskie warunki
W końcu udało mi się znaleźć chwilę czasu na obróbkę materiału, który zbierałem przez 3 noce - 25, 26 i 28.09
Mimo, że księżyc wtedy mocno dawał się we znaki, filtr l-enhance mnie nie zawiódł i pozwolił zebrać całkiem przyzwoity materiał. Choć przyznam po raz kolejny, że jeszcze długa droga zanim nauczę się poprawie obrabiać takie mgławice. Poprzedni obiekt, Serce był nieporównywalnie łatwiejszy do wyciągnięcia kształtu i detali, bez nadmiernego szumu.
Tutaj metodą wielu prób i błędów (i wielokrotnym stackowaniu, odrzucając coraz więcej klatek), otrzymałem w końcu coś, co ma imo ręce i nogi. Ostatecznie użyłem 8h materiału w 3-minutowych klatkach.
Czyli mgławica emisyjna znajdująca się w konstelacji Kasjopei, powiązana z sąsiadującą mgławicą Serce z mojej ostatniej wrzutki, oddalona ok 6000 lat świetlnych od nas.
Materiał zbierany całkiem przyjemnie, bo pogoda pozwoliła mi nie chować teleskopu na dzień, więc omijał mnie żmudny proces ustawiania montażu na Gwiazdę Polarną, musiałem jedynie poprawiać ostrość. Odrzuciłem ok.1/3 klatek, z powodu jakiegoś delikatnego zachmurzenia czy innych dziwnych czynników, które powodowały że mgławica na zdjęciach była niewidoczna
Niestety wkradł się też spory gradient, zapewne od księżyca (ale też po stronie, w której ów występuje, znajduje się tuż za kadrem Serce, więc trochę chmury wodorowej też podbiło jasność)
No i przy wkładaniu filtra w aparat oczywiście musiałem go ubrudzić swoim paluchem i niestety było to bardzo widoczne na zdjęciu XD ale udało mi się to jakoś zamazać, mam nadzieję że nie widać.
Pierwszy raz łapałem taką konfiguracją sprzętu, więc nie obyło się bez błędów. Dzięki tej wielkości matrycy, potrzebowałem tylko 6 paneli do stworzenia mozaiki.
Zastanawiam się czy przy tej konfiguracji zostawić nadpróbkowanie, czy może iść w binning. To oczywiste, że nie nagrałem sobie wczoraj dwóch sampli na różnych ustawieniach, by teraz sprawdzić jaka jest różnica. Pomyślałem o tym w momencie wnoszenia spakowanego teleskopu do domu
Trial pix'a się skończył, więc rzeźbię od wczoraj w gimpie (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻
Która nazwę zawdzięcza, a jakże, kształtowi. I widoczności z Ziemi, bo jakby ją odwrócić "do góry nogami" to byśmy otrzymali całkowicie inną nazwę :v
Wrzucam trochę na szybko, bo jak zacząłem pisać to okazało się, że muszę zaraz wychodzić.
W każdym razie materiał bardzo "przyjemnie" zebrany, tj. odrzuciłem raptem 3 ostatnie klatki z powodu chmur. Filtr wyciął wszysktie potencjalne światła od samochodów/domu, dithering i dobre darki pozwoliły pozbyć się większości szumu, więc jestem bardzo zadowolony jak na jedną sesje
IC 1805 Heart Nebula
Stack ok. 4,5h w klatkach po 3 minuty
Dithering, klatki kalibracyjne, guiding
Canon eos 1100D astromod
Optolong L-enhance eos clip
SW 72ED + flattener
HEQ5 pro
Dorzucam jeszcze wersję bez gwiazd, bo mi osobiście się bardzo podoba.
@Oczk pięknie, podrzuć stacka Sam posiadam Astronomika CLS, ale zawsze zapominam o nim żeby wrzucić do aparatu. Klika razy z nim robiłem ale raz zniszczył mi bardzo gwiazdki i chyba przez to go nie używam
@kruzd podrzucę wieczorem albo jutro rano, zależy kiedy mi się uda usiąść do kompa. Generalnie teraz z telefonu widzę że trochę za jasne tło wyszło i jeszcze by je można "odzielenić". No nic, jutro i tak pewnie będę obrabiał nowy materiał to i ten poprawię
Ten astronomilk to jest filtr light pollution? Z tego co właśnie pamiętam to średnie opinie zbierały te lp od astronomika, w zasadzie to wszystkie oprócz optolonga l-pro
IC2005, NGC1499 - a po naszemu mgławica Kalifornia.
Kuurde, jaki to jest przyjemny obiekt do zbierania materiału. Na jednej, 2 minutowej klatce widać już czerwień
W ciągu 3 dni przez chmury i mgły, zamiast planowanych 4x4h nazbierałem w przybliżeniu:
segment 1 - 120kl x 120s = 4h
segment 2 - 90kl x 120s = 3h
segment 3 - 60 x 120s = 2h
segment 4 - 90 x 120s = 3h
Pewnie jeszcze dozbieram materiału bo widać różnicę na poszczególnych panelach, ale na ten moment mam dość tego obiektu (a dokładniej obróbki)
Druga fota to pojedyncza, podciągnięta klatka
Trzecia, zmasakrowana bo tylko na próby jak to wygląda. Oszukane HSO. To coś do czego bym chciał dążyć. Widać że powoli wychodzi tlen w pobliżu gwiazdy
Evostar 72 x 0,85 | Filtr svbony sv220 ha+oiii 7nm | ASI585MC PRO
@TymczasowyNick66 Mega materiał, gratuluje zebranych klatek. Dzięki również za udostępnienie stacku. W mojej wersji wyszło coś takiego. Nie wyciągałem aż tak mocno, wole zawsze bardziej takie przytłumione wersje
Wreszcie wróciłem do domu i miałem okazję wystawić sprzęt na piękne bezchmurne noce... I zająć się na poważniej zbieraniem materiału.
Dzięki montażowi goto i opanowaniu Astroberry na tyle, że mogłem trzy noce z rzędu fotografować dokładnie ten sam kadr. I ustawić dithering, tj. lekkie przesunięcie obrazu po każdym zdjęciu (w moim przypadku o 12 pikseli w losowym kierunku)żeby zniwelować szumy z matrycy (które pod ostatnim moim zdjęciem pokazał mi @kruzd za co Ci dziękuję!).
Z racji na wciąż ciepłe noce, skróciłem też za radą chłopaków (kruzd i @TymczasowyNick66 ) czas naświetlania, coby nie przegrzać aparatu, do 2 minut na klatkę.
I efekt pod względem szumów był o niebo lepszy niż ostatnim razem
Niestety, fotografowany obiekt wschodził nad wiejską drogą, na której może i nie ma lamp ani dużego ruchu, ale za to jak ktoś jedzie, to na długich XD Efektem był potworna poświata w lewym górnym rogu zdjęcia. Chociaż nie jestem do końca przekonany, czy to nie wina świateł z mojego domu. W każdym razie wracam teraz do fotografii z pomocą filtra wąskopasmowego, więc nie muszę się już martwić takimi bzdetami - gradient udało się wywalić z pomocą darmowego opensource GraXpert.
Sam fotografowany obiekt chyba nie należy do moich ulubionych. Jest jasny i duży, ale w mojej ocenie taki "rozmyty" i ciężko mi było określić jego granice czy w ogóle wyciągnąć szczegóły.
Jedna z dwóch galatyk widoczna na naszej półkuli gołym okiem (w dobrych warunkach), najdalszy obiekt astronomiczny jaki możemy zaobserwować bez użycia przyrządów.
I jeszcze jedna ciekawostka z wiki, Galaktyka Trójkąta jest pierwszą galaktyką, poza Drogą Mleczną, w której odkryto wodę.
Na niebie optycznie ma średnicę ok. 2 księżyców w pełni, więc całkiem spory obiekt.
Łączny użyty przeze mnie czas naświetlania to ostatecznie 7,5 godziny. Był to mój pierwszy "projekt" który sobie mocno rozplanowałem i zużyłem całą swoją siłę woli, żeby w następne noce fotografować to samo
Dziś ma padać, ale jeżeli jutro będzie pogoda, to do końca tygodnia postaram się nazbierać jeszcze więcej materiału na Mgławicę Serce
Użyty sprzęt:
SkyWatcher 72ED + flattener, 357mm, f4.9
Canon eos 1100D astromod
Heq5Pro
Astroberry
Guiding 50/162 + ASI 120mini
Parametry zdjęcia:
225 x 120s, 7,5h
1600 iso
25 - 30 darków na sesję (odryłem, że DSS ma możliwość stackowania w grupach, czyli do każdej sesji mogę wgrać osobne klatki kalibracyjne, albo jedne wspólne)
Nowość: z racji że mnie jako moderatora nikt zablokować nie może, to tworzę nowy tag do wszystkich swoich postów - przynajmniej chcący nie będą mnie widzieć w gorących
Fajne hobby ale strasznie czasochłonne, jeżeli chce się uzyskać dobre efekty. Ale chciałbym kiedyś też popróbować. Pytanie: 10" newton na statywie z GOTO i Nikon D5200 wystarczą żeby zacząć zabawę? @Oczk - jak zaczynałeś przygodę z astrofoto? Korzystałeś z jakiegoś tutoriala, czy do wszystkiego doszedłeś sam metodą prób i błędów?
@konto_na_wykop_pl hej, zakładam że taki bydlak to na montażu Dobsona, a więc azymutalnym. Niestety, taki montaż nawet z GOTO nie nadaje się do astrofoto głębokiego nieba - obiekty poruszają się po nieboskłonie łukiem, a więc wschodzą pod innym kątem niż zachodzą - mówimy tutaj o rotacji pola/field rotation (masz na screenie).
Za to taki teleskop będzie świetny do astrofoto Układu Słonecznego - księżyc, Jowisz, Saturn, Wenus czy Mars będą świetnie widoczne przy takim sprzęcie.
Ja sam zaczynałem od refratora 70/700 + telefonu Z czasem dokupiłem montaż paralaktyczny, potem aparat + obiektyw 135mm, zmodyfikowałem aparat pod astrofoto, potem porządniejszy teleskop, porządniejszy montaż z goto i reszta akcesoriów Jako-tako opisałem swoje pierwsze doświadczenia jak tu przyszedłem, w starych postach:
Nie wiem czy polecam to czytać, ale na pewno polecam taki darmowy poradnik, który wpadł mi w ręce na etapie kiedy miałem aparat z Jupiterem i cholernie dużo pomógł:
Żałuję że nie zakupiłem wcześniej, w porównaniu z całą resztą astrosprzętu to malutki wydatek, a jest potężnym gamechangerem i pozwala usystematyzować wiedzę.
Niestety większość to i tak metoda prób i błędów. Ktoś na yt, nie pamiętam już kto, powiedział "jeżeli chcesz się zająć astrofotografią, to przygotuj się na na początku na więcej frustracji i rozczarowań, niż samej radości z hobby" i ciężko się nie zgodzić
@Oczk Wow - aż takiej odpowiedzi się nie spodziewałem. Wielkie dzięki.
Sam teleskop to faktycznie bydle, trochę przypomina bojler Oryginalnie był faktycznie na Dobsonie, ale kupiłem go już na montażu paralaktycznym Meade (nie widzę nigdzie modelu ale najbardziej przypomina LXD-75AT). Sprzęt do obserwacji "na żywo" świetny.
Sterowanie aparatem i teleskopem masz jakoś oskryptowane (tzn. otwieranie/zamykanie migawki, korekty goto) - wystawiasz sprzęt i podłączasz sterowanie z komputera i wszystko dzieje się "samo" a ty masz od razu podgląd zdjęcia czy czekasz i każde zdjęcie składowe wyzwalasz ręcznie?
Może piszę głupoty bo dopiero zaczynam z teorią a do praktyki jeszcze długa droga, więc proszę o wyrozumiałość
Znajdująca się 15 000 lat świetlnych od Ziemi w gwiazdozbiorze Strzelca gromada kulista Terzan 12 uchwycona przez Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba. Różnorodność kolorów w gromadzie to skutek różnego wieku tworzących ją gwiazd oraz interakcja z pyłem i gazem wypełniające Drogę Mleczną (nadające czerwony odcień).
@Emtemic a przy każdej gwieździe układ planetarny i gdzieś tam wodnisty blob na swoim galaretowatym tablecie przegląda lokalne hejto i myśli: czy tam, na obrzeżach Drogi Mlecznej w ogóle jest szansa by cokolwiek żyło? Eee nie...