Kiedy 2 tygodnie temu ogłaszałem rozpoczęcie przedsprzedaży mojego drugiego albumu nie spodziewałem się, że aż tak to wystrzeli.
Dzisiaj, na 2 tygodnie przed premierą (18 kwietnia) mam sprzedane lub zarezerwowane 40/100 płyt winylowych oraz 18/100 płyt CD. Przerosło to moje oczekiwania i jest tu także kilka osób, które się do tej liczby dołożyły. Dziękuję!
Na Spotify też mi się ostatnio mega ruszyło, statystyki poszły do góry o 60% względem poprzedniego miesiąca. Podobnie na YT.
Po świętach powinienem w końcu otrzymać płyty winylowe z tłoczni. Nie mogę się już doczekać, aż się nimi pochwalę...
No, to taki mój mały post #chwalesie, bo niesamowicie jestem szczęśliwy z tego obrotu spraw.
3 ulubione utwory - Long Way Back From Hell, Blood And Tears, Tired of Being Alive
Nipple album, jak go zwykłem nazywać to kawał dobrego grania. Nie jest to już typowe dla Misfitsów granie, a cięższe, znacznie bardziej przyjemne dla (mojego) ucha granie.
Album zasłużyłby nawet i na 5 gwiazdek, bo wręcz uwielbiam wymienione powyżej 3 utwory, ale kilka z pozostałych utworów wręcz na to nie pozwoliło. Danzig ma to do siebie, że obok dobrego grania potrafi wrzucić coś takiego jak "I'm The One". Jakbym chciał posłuchać Elvisa albo Johnnego Casha, to bym ich sobie włączył kurna.
Dlatego album dostaje ode mnie 4*, ale też dodatkowo pioruna, za to, że potrafił mnie rozbujać.
z dedykacją dla @ArmandoNumber5 nawiązując do jego wpisu https://www.hejto.pl/wpis/dobra-zeby-nie-bylo-ze-nie-slucham-tag-do-czarnolistowania-wszystkiealbumyarmand
Debiutancki album SoaD. Co tu dużo mówić. Za⁎⁎⁎⁎sty debiut. Nie powiem by był to mój ulubiony album, ale na pewno jest w sferze albumów przeze mnie lubianych. Aczkolwiek nie wiem, czy nie jest to najmniej lubiany przeze mnie album Systemów.
@ArmandoNumber5 Dla mnie płyta petarda, bo w sumie od niej w 1999 roku zacząłem przygodę z SOAD. No i byłem na prawie wszystkich koncertach, które były w Polsce - nie byłem tylko na pierwszym.
W końcu mogę pochwalić się nową pracą. Oto "Rezonans", rozmiar 27x39cm, standardowo wytłaczanka na aluminium, ale pierwszy raz w metalowej ramce. Chciałbym częściej takie przygotowywać. Jest ze starej patery. Tak jak w "Prymitywie" i tu zastosowałem trik z nakropieniem kleju na puszki w celu otrzymania stałego efektu wilgoci.
Twoja twórczość bardzo mi się podoba. Sprzedajesz może swoje dzieła? Ile chciałbyś za takie cudo? Czy może takie mniejsze masz na sprzedaż? Może coś bym kupił
@adamszuba Dziękuję! Na razie szykuję się na prawdopodobną wystawę w czerwcu. Od lipca będę chciał sprzedawać wszystkie swoje rzeczy. Powoli zaczyna mi brakować miejsca w domu. xD Ciężko powiedzieć jeszcze jakie ceny, gdyż musiałbym to policzyć i dotyczy to wszystkich najnowszych rzeczy. Obróbka drewna i metalu, farby, łączenia puszek oraz narzędzia do nich, ramki, drobne elementy metalowe... Same materiały kosztowały tyle, że dawno przestałem liczyć.
@WujekAlien Dzięki, no właśnie z dużymi formatami bywa różnie. Akurat ta praca mogłaby być jeszcze ciut przeskalowana, ale eksperyment związany z nurkiem 2x1,5m pokazał, że nie zawsze większy znaczy wciąż odpowiedni. Te linie i szczegóły szybko rozmywają się wraz z oddalaniem się. Na odbiór kluczowy wpływ ma też sposób padania światła, gdyż są to cienie wynikające z wypukłości, a nie nasprejowane. Obecnie kończę płachtę z wieloma szczegółami do ramy o wewnętrznym rozmiarze 48x68cm. Wciąż obawiam się co z tego ostatecznie będzie.