Hejto.pl

Zacząłem się uczyć chińskiego*. Trochę dla beki, trochę dlatego, że chciałbym pojechać kiedyś do Chin na wycieczkę, trochę bo chciałbym bajerować chinki ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

Z jednej strony jest to bardzo dobry i logiczny język. Mają żelazną strukturę zdań i rzeczy typu "matka uderzyła córkę bo była pijana - kto był pijany" u nich po prostu nie działają. Wcale nie jest podobny do polskiego jak głosiły legendy. Może w wymowie bo mają dużo SZ Ś RZ Ź.

Struktura zdań: Ja być sklep człowiek (Jestem sklepikarzem)
Czas przeszły: Ja przeszłość iść do sklepu. (Poszedłem do sklepu)
Tryb niedokonany: Ja teraźniejszość iść do sklepu (Idę do sklepu).
Pytanie: Ty być ameryka człowiek pytanie (Czy ty jesteś amerikaninem) - tak! Mają słowo na pytanie aby wiadomo było czy się pytasz czy stwierdzasz fakt.

Problem się zaczyna przy znaczkach xD Dla porównania: w koreańskim każdy znaczek to jakaś głoska z której lepisz słowa tak jak u nas ABC to u nich jest ㅏㅂㅊ. Natomiast w chińskim każdy krzaczek to oddzielne słowo. Na dzień dobry muszę nauczyć się około 600 krzaczków aby móc iść do sklepu po bułki.

Czasami jeden znaczek składa się z 2-3 znaczków. Wtedy jest trochę łatwiej bo pierwsza część znaczka oznacza faktyczne słowo, a druga część znaczka oznacza wymowę. Więc jak widzisz znaczek który składa się ze znaczka TRAWA oraz znaczka KOŃ to nie znaczy to trawo-konia tylko znaczy jakieś warzywo które wymawiasz tak samo jak konia. To tak jakbyś chciał u nas napisać alkohol KONIAK więc rysujesz wódkę i konia bo koniak brzmi trochę jak Koń. Proste? No nie, ale trzeba jakoś z tym żyć.

Połowa biedy jak znaczek przypomina to co oznacza np. w znaczku kurczak połowa znaczka wygląda jak kura xD. Najgorsze, że przez tysiące lat oni sobie upraszczali rysowanie tego aby było szybciej i tak jak dawniej słońce/dzień to było kółko z kropką w środku tak teraz zostało prostokątem z kreską w środku. Tak samo księżyc/noc rysowali jako półksiężyc i dwie kreski jako cień to z czasem zmieniło się to w krzywą wieżę w Pizie.

Na koniec powiem tylko, że witasz się mówiąc TY DOBRO jako pozdrowienie gdzie DOBRO tworzysz pisząc żona i dziecko bo według chińczyków jak masz żonę i bahora to znaczy, że żyje ci się dobrze ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#chiny #naukajezykow #jezykiobce

https://streamable.com/unscxr

*ten wpis powstał samodzielnie, bez udziału komisarza politycznego

Komentarze (23)

@SzubiDubiDU czasem lubię sobie obejrzeć kanał gościa GustawChiny, czy jakoś tak. On jest tłumaczem chińskiego i kiedyś wspominal, że w dzieciństwie uczęszczał na jakieś zajęcia śpiewu i to bardzo pomaga w chińskiej wymowie. Taka ciekawostka...

@SzubiDubiDU oj, żeś wszedł na owcze terytorium xD ale teraz owca będzie mógł ci komentarz do bana po chińsku dać, to albo będzie dawał mniej dni albo częściej xD

@SzubiDubiDU powodzenia, spodobało mi się to że oni pytając mówią "pytanie". W sumie czasem w naszym świecie też się mówi "Mam pytanie, ...?", albo "Pytanie: ...?" ale wiadomo że zazwyczaj się tego nie używa.

@Szyja U nas to raczej z grzeczności:
Panie profesorze, mam pytanie: czemu znowu dostałem dwóję?
brzmi lepiej niż
Panie profesorze, czemu znowu dostałem dwóję

Szacun! Sam się uczysz, czy chodzisz na jakieś lekcje? Jeśli szukałbyś kursów językowych, to mogę polecić Uniwersytet Otwarty na UW, akurat nie wiem czy jest wykładany chiński, ale możesz sprawdzić w nowym semestrze. Ceny dobre, kadra profesjonalna.

@adamszuba Na razie uczę się podstaw-podstaw z jakichś jutubów. Całkiem dużo tych poradników. Potem pewnie poszukam jakiejś szkoły albo wykupię rozmówki online z native speakerem.

A no i jeden problem. Nasze litery są na tyle proste, że nawet mały druk można czytać z daleka.

CHIŃSKICH K⁎⁎WA NIE WIDZĘ NA MONITORZE. Muszę wpychać gębę pod sam ekran aby dojrzeć w ogóle te pojedyncze pixele.

@SzubiDubiDU fajna rozkmina języka. Ja się uczyłam na duolingo chińskiego swojego czasu I tam leciały słówka po kolei, a twoje wytłumaczenie mocno zmienia postrzeganie tego języka przeze mnie.

@SzubiDubiDU 

w koreańskim każdy znaczek to jakaś głoska z której lepisz słowa tak jak u nas ABC to u nich jest ㅏㅂㅊ. Natomiast w chińskim każdy krzaczek to oddzielne słowo.

Japończycy poszli o krok dalej. U nich jest czasem tak a czasem tak. Np. 神(kami- bóg, bóstwo) teoretycznie można zapisać też jako かみ(osdzielne głoski ka i mi) ale to może zostać odczytane jako 髪 czyli włosy na głowie.

A jak to działa w mowie? Prosto. Musisz się domyśleć z kontekstu zdania.

@SpokoZiomek imiona są tam chyba też wymyślane przez zebranie kilku rzeczy które kojarzą się z narodzonym dzieckiem. Czasem są to też po prostu losowe wyrazy. No i tak powstaje u nich imię. Podczas pierwszego przywitania mówią swoje imię oraz wyrazy z których jest złożone (imię brzmi inaczej, wyrazy też, ale na papierze wszystko jest identyczne). Czasem jest tak że dwa imiona brzmią identycznie, ale kompletnie inaczej się je pisze. Masakra jakaś.

@SzubiDubiDU Uczę się japońskiego hobbystycznie od dłuższego czasu i o ile sam język nie jest jakiś skomplikowany tak kanji czyli dosłownie chińskie znaczki to jest mordęga. Na szczęście w japońskim używa się też katakany i hiragany do niektórych słów i znaczków jest mniej do nauczenia. Dokładniej to ustawowo powinno się znać 2136 znaków. W większości są to te same znaki które są w chińskim i często nawet mają podobne znaczenie ale totalnie inną wymowę.

d940f36e-3d61-41ee-a375-9f0fa6f4e8e7

Zaloguj się aby komentować