Z pamiętnika lidera - #1 Awans
hejto.plDzień dobry,
Ostatni wpis Bystrygrzes podsunął mi nowy pomysł na to czym mogę się z Wami podzielić. Jak pamiętacie mam ostatnio trochę więcej wolnego czasu, więc pomyślałem, że sprawdzę czy będzie zainteresowanie nową formułą i moimi wypocinami.
Na pracy w korpo spędziłęm ostatnie 15 lat, od stanowiska Juniora po Starszego Dyrektora i mam kilka przemyśleń, które mogą Wam ułatwić podjęcie decyzji, czy warto lecieć w ścieżkę menedżerską i czy warto piąć się po szczebelkach korpo kariery.
Pierwszy wpis będzie bardziej ogólny i skupiony na tym, co najbardziej ciekawi ludzi - o awansach, a później w zależności od Waszego odzewu będziemy bardziej zgłębiać inne tematy. Nalewamy herbatki, kawki, soczku czy wody do kubeczka i zaczynamy.
Temat 1 - Awans w korpo
Pozwolę sobie pominąć pisanie szef/szefowa i Twój/Twoja w domyśle pisząc szef będę mówił o obu płciach. Wydaje mi się, że tak Wam będzie to łatwiej czytać.
-
Awans w korpo nie zależy od tego jak ciężko pracujesz
Powiem więcej - im ciężej, tym szansa na niego jest mniejsza. Zostaniesz dzięki temu osobą nieawansowalną. Awans w korpo zyskujesz dzięki widoczności (visibility) i dzięki temu, że Twoje nazwisko (w pozytywnym sensie) słychać w pokoju, w którym Ciebie nie ma. O widoczność walczy się ciężko i głównie zależy ona od Twojego szefa, ale jeszcze lepiej, gdy o Twojej pracy wiedzą więcej ludzie z otoczenia Twojego szefa (peers) oraz szef Twojego szefa.
-
Twoją rolą jest, żeby Twój szef nie trafiał na dywanik
Może to nie jest takie oczywiste, ale ostatnie co Ci pomoże w awansie, to gdy szef zbiera za Ciebie/Twój zespół opierdol. To nie musisz być koniecznie Ty, ale jeśli Twój zespół tworzy problemy, zamiast je rozwiązywać, to odbije się to też na Tobie. W nawiązaniu do punktu wyżej - widoczność, której potrzebujesz musi być pozytywna. Tu nie działa zasada - "nie ważne co mówią - ważne, żeby mówili".
-
Nie bądź niezastępowalny
Może to będzie smutne, ale jeśli jesteś jedyną osobą, która potrafi robić to, za co Ci firma płaci, to utkniesz na swoim stanowisku na lata. Nie ma w tym nic złego, jeśli Twoją ambicją nie jest pięcie się po szczeblach korporacyjnej drabinki. Ale jeśli jest, to mam złą wiadomość.
-
Zadbaj o plan sukcesji
Jest to jedna z tych rzeczy, które korpo często pomijają, a są ogromnie ważne. Plan sukcesji jeśli już istnieje, jest owiany tajemnicą, a sami zainteresowani nie są świadomi jego istnienia i roli, jaką w nim odgrywają. W idealnym świecie Twój szef powinien mieć osoby gotowe do zajęcia jego stanowiska w 3 przedziałach czasowych: teraz, w ciągu 1-2 lat, w ciągu 2-3 lat. Ostatni próg czasami to 3-5 lat, ale moim zdaniem taki nie ma sensu. Taki plan pozwala nie tylko na ogarnięcie brakujących umiejętności, ale też na przygotowanie pracownika na zadania, jakich nie nauczy się w inny sposób niż przez praktykę. Taki plan musisz mięc i Ty i Twój szef. Nie oznacza on oczywiście, że stajesz się murowanym kandydatem, ale daje Ci większe visibility, plany na szczeblach C-level -2 są już jawne i każdy widzi/zna nazwiska - kolejne visibility.
-
Angażuj się w to, co jest widoczne
Firma na pewno ma mnóstwo aktywności w środku i na zewnątrz, w których możesz wziąć udział, a które Cię wypromują szybciej i łatwiej niż myślisz. Eventy organizowane przez firmę dla studentów/innych firm, międzynarodowy dzień świstaka, czy inne wydarzenia, które firma organizuje regularnie co rok i dadzą Ci szansę na pokazanie nazwiska na liście współorganizatorów - to dodatkowe punkciki do Twoje puli.
-
Nie uciekaj od korpo polityki
W każdym korpo jest polityka: kto z kim trzyma sztamę, kogo nie lubimy, kto dziś stoi na bramce za karę. Wszystko to, czego doświadczyliście za dzieciaka, ma odzwierciedlenie w korpo życiu, czy tego chcecie czy nie. Najlepiej być neutralnych i nie trzymać się żadnej ze stron, ale też żadnej nie odrzucać. Im lepiej słuchasz, tym więcej wiesz. Bądź człowiekiem, do którego ludzie przyjdą zwierzyć się z plotek i sekretów, albo słuchaj ich na fajce/kawce.
-
Nigdy nie bądz posłańcem złych wiadomości
Czasy superbohaterów w korpo się skończyły, sukces ma wielu ojców, a porażka jest sierotą. Nawet jeśli porażka nie jest Twoim udziałem, to wystarczy, że Twoja nazwisko zostanie z nią skojarzone w roli posłańca - nie polecam. Może to brutalne, ale korpo nie lubią prawdy, szczególnie tej, która pokazuje, że krystaliczny obraz się rozbija na drobne kawałki. Jeśli widzisz błąd, daj mu urosnąć i wybuchnąc korpo w twarz samodzelnie, zanim zaczniesz krzyczeć, a nie mówiłem. Tego nikt nie lubi. Każde moje korpo było w paru miejscach sklejone srebrną taśmą i złapane na trytytki, nie moją rolą było tu naświetlić.
-
Ciężką pracą nabawisz się wypalenia
W nawiązaniu do punktu 1 - ciężka pracą co najwyżej się wypalisz. Będziesz robić nadgodziny płatne lub bezpłatne i zasuwać po nocach i w weekendy, czego nikt nie doceni, a już na pewno nie tak, jakbyś tego chciał. Co najwyżej zostaniesz nieawansowalną gwiazdą i bohaterem, ale tego też nie chcesz - uwierz mi.
-
W czasach AI, najważniejsze skille to ludzkie skille
Jedną z umiejętności, które się mega przydają i dadzą Ci dużą szansę ma awans jest bycie tłumaczem/proxy między Twoją działką, a innymi działami/biznesem. Jeśli umiesz w prosty sposób (czasem jak dziecku) wytlumaczyć na czym polega Twoja praca i jaki wpływ ma na inne działy - szansa na awans jest dużo większa. A przejście do innego działu może być dużo ciekawsze niż awans na stanowisko, które znasz jak własną kieszeń. Do tego jest to najczęściej jedyna opcja, żeby zrobić skok w inne rejony firmy, bez tracenia wypracowanych latami zarobków i zaczynania od zera. Dzięki awansowi poziomemu, czy oddelegowaniu na czas projektu, możesz porobić coś innego, a doświadczenie w innym obszarze może być wymagane do Twojego awansu, choć o tym Ci nikt nie powie.
-
Miej zawsze Plan B
Może to słabo zabrzmi, ale korpo może Cię przemielić i wyrzucić na bruk w każdej chwili. W czasach gdy firmy wydają mnóstwo kasy na zakupy i projekty, które się nie zwracają, człowiek jako koszt brzmi zbyt kusząco, żeby na nim nie zaoszczędzić, gdy nadarzy się okazja. Przygotuj sobie dodatkowe źródło dochodu, pozbieraj trochę urlopu, obserwuj co odpierdala się w firmie i jak zobaczysz, że statek tonie, wdrażaj plan B.
-
Dokumentuj to co robisz
Każdy awans wymaga podkładki, bez niej, będzie ciężko go uargumentować. Podobnie jak z oceną roczną, jeśli potrafisz uargumentować swoje osiągnięcia i to samo potrafi zrobić Twój szef, jesteś na wlaściwej drodze. Zawsze i każdemu rekomenduję prowadzenie tygodnika swojej pracy, w grubych punktach, bez wdawania się w szczegóły. Zrób sobie podsumowanie tygodnia w każdy piątek po lunchu, kiedyś Ci się przyda
I to by było na tyle, dajcie znać, co o tym myślicie, czy chcecie więcej takich artykułów, czy 1 wystarczy i mam spadać z tymi wysrywami
Tag do blokowania/obserowania - #zpamietnikalidera
#korposwiat #pracbaza
