Wygląda na to, że Pełczyńska jest grilowana jakimiś fejkami lol. Rzadki przypadek, gdzie łatwiej mi uwierzyć politykowi (i to z rządu) niż gazecie.
#polityka

Wygląda na to, że Pełczyńska jest grilowana jakimiś fejkami lol. Rzadki przypadek, gdzie łatwiej mi uwierzyć politykowi (i to z rządu) niż gazecie.
#polityka

@malkontenthejterzyna Jaka instytucja jest pracodawcą pani minister?
Kto płaci jej pensje?
Sprawa KPO i HoReCa pokazuje jak bardzo rząd nie umie w zarządzanie kryzysowe (wizerunku). Szłapka co chwila "yyyy". Nie wie co odpowiadać dziennikarzom (zaprzyjaźnionym).
R Today zbiera żniwa widząc ten cyrk.
Fakt faktem, PiS więcej doiło z SSP, ale do dzisiaj nie ma nawet aktów oskarżenia ( iks de )
@ImTheOne KPO a prywatna podróż to dwie różne rzeczy. Minister dostaje hajs z naszych podatków, ale mało mnie interesuje czy potem wyda go na kebaba czy wakacje.
Politycy często szukają możliwości podróży służbowych, wtedy takie są fundowane z kasy państwa. Mam na myśli zespoły parlamentarne dot. egzotycznych krajów, czy chodźby kilometrówki. O prywatnych helikopterach nie wspomnę. Przelot za własne pieniądze i podwózka przez syna, to moim zdaniem przejaw oszczędności, który należy chwalić.
@malkontenthejterzyna nadal jej pieniądze biorą się z naszych podatków, a nie z czegoś, co wytworzyła. Weźmy na przykład zawód takiego tłumacza: uczył się pilnie przez całe ranki ze swej językowej czytanki, a teraz potrafi dla jakiegoś klienta wytworzyć tłumaczenie, którego ten klient potrzebuje. Czyli poświęca swój czas i robi coś, czego inni nie potrafią i na tym zarabia - czyli jest przedsiębiorczy. I teraz - od każdego przetłumaczonego słowa urzędnicy zabierają temu tłumaczowi pieniądze. Jak tłumacz się napracuje i wystawi fakturę na 5000 zł, to w kieszeni mu zostanie 1800 zł. Co robią urzędnicy, żeby tłumacz mógł pracować? Otóż... nic. I im więcej zarabia, tym więcej mu Państwo Polskie odbiera, więc de facto jest karany za ciężką pracę.
Co wytwarza p. Katarzyna?
@ImTheOne Podoba mi się ten chłopski rozum. Pani minister kieruje resortem zajmującym się zarządzaniem funduszami unijnymi w tym KPO, koordynuje politykę regionalną, prowadzi nadzór nad instytucjami wdrażającymi programy dotacyjne jak PARP. Ma realny wpływ na gospodarkę i wykorzystanie środków zgodnie z zasadami pieniędzy z UE.
W obliczu kontrowersji zareagowała i wstrzymała wypłaty, uruchomiła kontrole, zdymisjonowała osoby odpowiedzialne. Jeśli to jest "nic", to czym jest "coś"?.
@ImTheOne Idąc Twoją logiką żaden pracownik nadzorujący pracę innych nie powinien zarabiać ponieważ nic nie wytwarza.... Żaden menadżer czy dyrektor nic nie robi oprócz zarządzania - więc nie wytwarza żadnego towaru czy usługi? Może zwolnijmy cały dzień księgowości ponieważ efektami ich pracy też nie za bardzo jest jak się pochwalić xD
A z policjantem jestem ciekaw o co Ci chodziło - o to że policjant nie powinien chodzić na przerwy czy że nie powinien kupować kebaba za własne pieniądze?
@ImTheOne no tak, zapomnialem ze jest pelno jdg ktore powstaly zeby zminimalizowac koszty pracodawcy, niestety kazdy kto jest na uop tak ma ze jak je kebaba w pracy to mu za to placa, a jak jestes na jdg i prezes zabrania jezdzenia kebabow no to gadaj z prezesem, moze zmieni zdanie jak przedstawisz solidnie argumenty ;)
Podoba mi się ten chłopski rozum.
@nbzwdsdzbcps To nie jest chłopski rozum. To instytut fikołków im. z moich podatków.
@ImTheOne Napisz do niej email że jako pracodawca, jesteś OBURZONY jej postawą i że śmiała opuścić stanowisko pracy nie konsultując tego z Tobą. No za wydanie hajsu z podatków, które otrzymała w ramach wynagrodzenia, na urlop czeka na nią stryczek.
@ImTheOne No według tego co tu napisales, oczekujesz ze bedzie pamietac DLA KOGO PRACUJE. Rozumiem, zę w domyśle chodzi ci o podatnika, w tym również Ciebie, skoro te podatki płacisz.
Zabawne jest to, ze ona rowniez placi podatki, z ktorych otrzymuje wynagrodzenie. W sumie to oznacza, ze jak ten Twoj tłumacz, jest na swojej dzialalnosci. A jak napisze tresc rozporzadzenia, to juz cos wytworzyla.

@ImTheOne w sensie rozumiem, ze masz problem z tym, ze minister wydaje pieniadze ktore mu przypadaja za prace w ministerstwie, bo to pieniadze podatnikow? w sensie to sie dzieje caly czas i kazdy to robi xD
jeden minister chodzi na zakupy i kupuje sobie czekolade za pieniadze podatnika(!)
poslowie kupuja chleb za pieniadze podatnikow(!)
@solly-1 ale to wy myślicie, że ja mam problem. Która część zdania "jej pensja bierze się z naszych podatków" albo "Jak policjant na służbie je kebaba w przerwie w pracy to też jego przerwa opłacana jest z moich pieniędzy." jest nieprawdziwa? Prawdą jest, że uważam, że każdy urzędnik pracujący za pieniądze podatników miał świadomość, skąd te pieniądze się biorą i że są z podatków, ale to nie implikuje tego, że ja mam jakiś problem z tym, że urzędnik wydaje zarobione przez siebie pieniądze. Dlatego wam się wydaje, że robię jakieś fikołki, a tu fikołków moim zdaniem nie ma. Ale jestem otwarty na wskazanie jakichś błędów w moim rozumowaniu, tylko poproszę bez argumentum ad personam, tylko merytorycznie.
@inty Tuskowi nie są potrzebni ludzie, którzy coś robią dla obywateli, rozmawiają z nimi, są medialni i ergo stanowią konkurencję. PO to partia miernot zarządzanych przez dyktatora. Staram się na to patrzeć obiektywnie, a nie na zasadzie jakichś tam animozji czy wojenek politycznych.
Wobec wysokiego już bądź co bądź wieku Kaczyńskiego (i mimo jego dyktatury) PIS naturalnie wytworzył i wytwarza grono rozpoznawalnych medialnie ludzi, którzy chociaż starają się prezentować dobrze i dobrze w mediach wyglądają. W PO to jedynie Sikorski i paru innych ludzi posiada prezencję i "to coś".
@3cik jako przedstawicielka 3 drogi i ich programu antydeweloperakiego - kontynuuje batalię, udało się wprowadzić kilka ustaw np. zmuszających dewów do jawności cen czy dać możliwość osobom sadzić się o zwrot kasy za metraż pod ścianami wliczany do sumarycznego metrażu mieszkania.
Punktuje celne wrzutki deweloperskie w inne ustawy dotyczące całkiem innego tematu, jak na przykład zniesienie minimalnej ilości miejsc parkingowych czy dopłat do kredytów.
Dla połowy społeczeństwa tej mniej rozwiniętej umysłowo bardziej podatnych na tak czysta manipulacje gdzie czytają tylko nagłówki pojęcie limuzyna w sensie Skoda Octavia to jest coś nie do pomyślenia. Tym bardziej że oni mentalnie są na początku lat 2000 gdzie ktoś pokazał się w Skodzie to od razu bogol. A to zwykle auto
Zaloguj się aby komentować