Komentarze (35)

@Panda Super sprawa i zazdroszczę, ale byłoby lepiej, jakby to na mnie moja żona czekała z ciepłymi racuchami ale to już było Smacznego

Na tym talerzu leży wielokrotny dzienny limit kcal. Trzymając się limitu kalorii to do zjedzenia tylu racuchów potrzeba więcej niż całego tygodnia (jeśli je się też inne dania). Ludzkie ciało jest bardzo energooszczędne i dlatego nie dziwi wzrost liczby ludzi z nadwagą.

@izopropanol ludzkie ciało potrzebuje około 2000 kcal dziennie. Na tym talerzu jest tych kalorii kilkukrotnie więcej ponad ten limit. Już jeden racuch to bomba kaloryczna ze względu na tłuszcze i cukry.

Racuchy wciąż można jadać na niskokalorycznej diecie, ale znacznie mniej, bo aż tyle nie jest ich potrzebnych do funkcjonowania energooszczędnego ludzkiego ciała.

@976497 2000kcal to chyba dziecko, a nie normalny dorosły ćwiczący facet. Ale liczmy po twojemu że 2000, i że kilka to 3, i że racuchy to 300kcal w 100g. To wychodzi 2kg racuchów, tyle nie ma na fotce. A konsumentów zapewne było więcej niż 1.

@izopropanol 2000 kcal znajdziesz w tabelach na opakowaniach produktów spożywczych właśnie jako dzienna referencja dla przeciętnego dorosłego, więc to nie jest nawet dla diety o ujemnym bilansie i nie dla dziecka.

W ciągu dnia jada się nie tylko racuchy. Może nie ma 2 kg na talerzu, ale 1,5 już pewnie jest (bo jest tu 14 grubych racuchów z wilgotnego ciasta i nasączonego olejem po smażeniu). To daje ponad 4000 kcal, a pewnie nawet więcej.

Kto trzyma się limitów dietetycznych, ten wie ile taki jeden racuch zabiera z dziennego limitu, bo ciało ludzkie naprawdę niewiele energii potrzebuje.

@976497 byłbym zdziwiony jak by było kilo. I jasne, jak ktoś spala 2000kcal to ciężko taką dietę zbilansować. Ale moze op pracuje fizycznie, albo dużo ćwiczy? 2h intensywnego rowerku i 1200 kcal od razu leci. To pół kilo racuchów ponad te 2000kcal.

@Panda jestem szczupły, bo trzymam się limitów, ale tyle racuchów to zjadłbym razem z talerzem i wszystkim innym, co znajdzie się w zasięgu, mięczaku :]

Najwyżej przez następny tydzień już więcej bym nie jadł, aby się zbilansowało.

@976497 Średnia jest największym kłamstwem, to już lepiej mediana.

Ciężko to całe zapotrzebowanie policzyć, z perspektywy kilku lat zabawy w ruch w miarę precyzyjnie sprawdza się garmin, troszkę gorzej google fit i najgorzej "przeliczniki aktywności".

Ja bym stosując metodykę "2000" chyba przywalił głową o podłogę na co drugim biegu

Średnią z ostatnich 4 tygodni mam 4k i faktycznie są dni, że spokojnie 2500 starczy a czasem i 5-6k trzeba wrzucić, szczególnie jak jest z 80k na rowerze i jeszcze z 20 biegiem.

6d739eab-3020-4acb-9980-747f7a67b6f3

Zaloguj się aby komentować