Wczoraj dzieciaki po raz pierwszy obejrzały Kevina. Zaśmiewały się do rozpuku i kwiczały z radości na każdym z tych wyszukanych gagów, gdzie złodziej dostał w łeb żelazkiem albo wywrócił sie na samochodzikach; krzyczały, żeby Kevin szybko uciekał albo przeciął linę do domku na drzewie.


My, dorośli, siedzieliśmy i zaśmiewaliśmy się z reakcji dzieci.


Posiadanie dzieci to przeżywanie na nowo i odkrywanie radości z rzeczy, które już znamy, znudzily nas czy spowszedniały.


#swieta #kevinsamwdomu

Komentarze (33)

Moi chłopcy dziś rano odkryli, że jedzenie może służyć nie tylko do jedzenia czy rozrzucania po kuchni alectakze do rzucania w siebie. Oni się śmiali. Ja tak, niebardzo.

@cebulaZrosolu już za n-tym razem trudno, bardziej zwracam uwagę na jakieś detale w tle, ale trzeba przyznać że film mimo tylu lat nadal się nie zestarzał i tak samo bawi kolejne pokolenia.


Lata ok. '90 to byl absolutny peak tego typu filmów, lata '00 to jeszcze piraci z Karaibów, ekranizacje Tolkiena. Teraz już nic takiego się nie kręci, co by obejrzeć całą rodziną od lat 2 do 102.

@GazelkaFarelka oglądałem to wczoraj z siostrą z rodziną i ogólnie mam wrażenie że ja z siostrą najlepiej się bawiliśmy na tym xd

Najbardziej rozbawiło "raz kolega zebrał bęcki bo był podejrzany o sypianie w piżamie z dinozaurami" xD

Bo filmy z lat 80. i 90. sa lepsze niz te wspolczesne( ok,tu i tu jest pelno tandety i dziadostwa),ale te stare filmy duzo przyjemniej sie oglada.

@jajkosadzone

Pamięta sie dobra oraz wyjątkowkowe w kiczu. FIlmów miałkich i przeciętnych nie. Ergo średnia pamiętania jest wyższa niż rzeczywista

Odnośnie ostatniego zdania to to samo pomyślałem wczoraj jak widziałem dziadków mojego siostrzeńca z nim. Sami, bez niego, by się tak przecież nie wygłupiali, pozytywnie wygłupiali.

Czyli to po to ludzie mają dzieci? Instynkt i chęć przeżycia tej ciekawszej części życia jeszcze raz?

@GazelkaFarelka Ja jestem chyba jakiś dziwny, bo za dzieciaka mi się ten film nie podobał, może dlatego, że sporo zostawałem sam w domu XD Ale dziś pewnie by mi się podobał, może któregoś roku obejrzę.

Pożycz ktoś dzieci na czas filmu, po seansie z chęcią oddam xD. Dzieciaki mego rodzeństwa (lvl 4/8) nie mają tyle cierpliwości aby wysiedzieć przy całym tv, a nie są przeboźdcowane. Nie mają smartphonów/pc. Ale fakt - czasem też rozbrajają mnie ich reakcje

Puscilismy mlodemu film z elfi.pl (taki personalizowany jakby ktos nie znal), a w momencie kiedy mikolaj polecial.to nagle pojawil sie mikolaj za oknem z prezsntem (tak, to bylem ja, pierwszy raz). W sumie fajnie wyszlo :)

Ekstrawertyka bardziej od jego osobistego szczęścia cieszy dzielenie się nim. Żadna przyjemność zaznana samotnie nie cieszy tak, jak byle pierdółka zaznana z kimś. W kinie sam byłem jeden raz w życiu i nie było to zbyt fajne wrażenie. Z dzieckiem przeżywamy na nowo wszystko - również największe odkrycia o których wiemy że sprawią im radość. Każdy film obejrzany z dzieckiem jest niczym obejrzany po raz pierwszy - albo nawet lepiej 😁

Zaloguj się aby komentować