Komentarze (28)
Kiedyś miałem takiego dalszego kumpla - bardziej kumpel kumpla. W porządku chłopak, ale trochę nieśmiały. Poszliśmy większą paczką na imprezę, na której naglę dokleiła się do niego jakaś laska i zaczęła tańczyć obok. Mocno nas to zdziwiło bo choć kolega raczej podobał się dziewczynom to jednak zdarzyło się to zbyt nagle. Później nam powiedział że w trakcie tego pierwszego tańca dziewczyna wyznała mu że ma dziecko. I kolega "zauroczony" jej szczerością, że mogła to wyznać dopiero na któreś kolejnej randce, ale była szczera od początku. Kilka tygodni później podczas jakiegoś wypadu na piwo przy rozmowie wyszło że miał zmienić telefon, ale jego nowa dziewczyna stwierdziła że trzeba oszczędzać pieniądze. Kolega pracował w IT i nie miał problemu z utrzymaniem się od pierwszego do pierwszego, a wcześniej był z niego mały gadżeciarz. Kilka miesięcy później dowiedzieliśmy się że się zaręczył. Co było dalej to już nie wiem.
@brain oszczędzaj, bo dzieci butów na zimę nie mają. Laska z tych co dobry research robią przed zagadaniem.
@brain z drugiej strony to skoro jemu to pasowało to nie ma co krytykować xd wiedział na co się pisze. Ale fakt że zaręczył po kilku miesiącach to już mocne xD
@brain Był chłop, nie ma chlopa, ale niektórzy lubią założyć spódniczkę i położyć pod pantofel. Kumpel brata na ślubie wziął nazwisko żony :D
@Taxidriver ja na pierwszej randce powiedziałem że za dwa lata ślub. Usłyszałem "chyba Cię pojebało" 😂 Dwa lata i pięć dni później staliśmy przed ołtarzem. Małżonka do tej pory dzieciom mówi że tata to świetny planista 😂😂
Powinna zmienić imię na Karyna, i mówię tu tylko o wyglądzie zewnętrznym. Z twarzy przypomina mi te małe psy, co się mieszczą do damskiej torebki i makatami wkurwiajacy wyraz pyszczka.
Zaloguj się aby komentować

