
Obecny system weryfikacji stanu technicznego w Polsce jest uznawany za jeden z najmniej szczelnych w Unii Europejskiej. Podczas gdy na polskich stacjach negatywny wynik otrzymuje zaledwie co pięćdziesiąty pojazd, u naszych zachodnich sąsiadów normą jest odsyłanie do warsztatu co siódmego kierowcy. Unijni urzędnicy uznali tę przepaść za dowód na nieskuteczność obecnych metod pomiarowych. Zapowiedziano już wprowadzenie standardów, które ujednolicą jakość kontroli we wszystkich krajach członkowskich.
Jak informuje auto.dziennik.pl, Ministerstwo Infrastruktury już teraz przygotowuje ramy prawne pod unijną reformę, która ma zakończyć erę fikcyjnych badań technicznych. Nowe przepisy mają być bezpośrednią odpowiedzią na drastyczne różnice między Polską a resztą Europy, gdzie polskie auta niemal zawsze przechodzą kontrolę pozytywnie, mimo zaawansowanego wieku pojazdu. Nadchodzące zmiany sprawią, że o dopuszczeniu auta do ruchu przestanie decydować człowiek, a zacznie zaawansowany algorytm i precyzyjne czujniki laserowe, co dla wielu właścicieli starszych diesli oznacza konieczność kosztownych napraw.
#wiadomoscipolska #samochody #motoryzacja #przeglad #kierowcy