Sytuacja przedstawia się następująco. Dziś odbyłem konsultację z onkologiem dotyczącą stanu zdrowia mojego ojca. Byłem świadomy, że prognozy mogą być niepomyślne. Zdecydowałem się zatem bezpośrednio zapytać specjalistę o perspektywy i pozostały czas. Niestety, potwierdziły się moje obawy: wygląda na to, że to ostatni rok życia mojego ojca. Lekarz jasno stwierdził, że mamy do czynienia z zaawansowanym nowotworem, a właściwie z dwoma, z których jeden jest szczególnie agresywny i to na nim skupią się działania terapeutyczne. Pozostaje nam jeszcze leczenie paliatywne. Trzymajcie za mnie kciuki, aby w tym cieżkim czasie móc zachować się godnie jak syn powinien, będąc oparciem dla ojca i rodziny. Przed nami trudny czas. #zalesie
