Komentarze (49)
@SaucissonBorderline a jeszcze mi się przypomniało - wczoraj coś popierdolilem przy ważeniu i ciasto na pizzę z wyższą niż normalnie hydratacją...samo ciasto przepyszne wyszło, ale oderwać to od blachy to się musiałem postarać. Wiesz, to nie musi być duża różnica, ot przekraczasz jakąś tam granicę i nagle jest lipa.
@SaucissonBorderline podaje przepis ktorego ja używam i super są (tak wiem że ilości dziwen):
Sprawdzałem kilka różnych przepisów na gofry i ten poniżej jest, moim zdaniem, fantastyczny. Nie ma w nim ani grama proszku do pieczenia, a gofry i tak wychodzą chrupiące i puszyste. Oczywiście dobra gofrownica jest niezbędna.
240 g mąki tortowej,
22.5 g cukru,
szczypta soli,
75 g roztopionego, przestudzonego masła,
3 jajka - żółtka i białka oddzielnie,
405 ml mleka
ulubiony aromat (np. łyzeczka ekstraktu lub pasty waniliowej, albo kilka kropel olejku migdałowego, albo łyżka rumu lub likieru pomarańczowego).
Cukier, mąkę, masło, żółtka i 1/3 mleka dokładnie ubić np. robotem z końcówkami napowietrzającymi lub ręcznie trzepaczką. Gdy te składniki będą już dokładnie wymieszane, należy stopniowo dolewać pozostałe 2/3 mleka, wciąż ubijając. Następnie należy dodać aromat i krótko zabełtać łyżką. Odstawić ciasto na 10 minut.
Ubić białka ze szczyptą soli na sztywną pianę. Następnie należy ją delikatnie wmieszać do ciasta szpatułką (nie robotem!), do uzyskania jednolitej masy. No i ciasto gotowe do wypiekania gofrów. :)
@PanNiepoprawny wszystko na to wskazuje, dzisiejszym olejowaniem chciałem odświeżyć płyty, jak widać nie powiodło się.
Gofrownice kupowałem 4+ lat temu jakoś na początku 2021
olejowaniem liczyłem, ze wykluczę problem z przywieraniem
dodałem extra tłuszczu do ciasta, wiec mogłoby się zeskwarzyć, ale nie powinno przywierać
gofrownica nagrzewała się długoooooooooo, a i tak jak wylewałem ciasto, to nie czułem tej mocy nagrzanych płytek, wiesz o co chodzi
obawiam się, że nic więcej nie da się zrobić, kupić nowe! Ot co
@SaucissonBorderline Twoja gofrownica ma wymienne? Pytam, bo ja rok temu:
https://www.hejto.pl/wpis/chwalesie-chwalipost-gotowanie-niepoprawnie-chlop-se-kupil-gofrownice-nie-jest-t
Kupiłem Dezala i mam wymienne (i wymienione przez poprzednika). Natomiast moja mama ma model jeszcze z PRL i tam chyba są na stałe.
@PanNiepoprawny dokładnie, 2 klasa może mieć drobne skazy poza częścią roboczą, jednak same płytki mają być okej.
Jest też opcja odesłania swoich płytek i pokrycia ich teflonem, jednak to wychodziło mało korzystnie cenowo.
Komplet płyt wyszedł ok 240zl a za nową gofrownicę 301.7 musiałbym teraz dać 580zl
@SaucissonBorderline dwa pytanka, czy dajesz olej do ciasta i czy smarujesz po każdym gofrze?
Mam gofrownicę dezala kupioną 15lat temu, nadal śmiga, nic nie przywiera. W budzie z goframi, w której kiedyś pomagałem smarowali płyty pędzelkiem po każdym wypieku. Dezale pracowały tam po kilka lat zanim płyty im się zużywały a gofrów w sezonie klepali tysiące i to na gównianym cieście z proszku.
Zaloguj się aby komentować


