Sporo czasu u mnie minęło, więc czas na wpis pod tytułem "Co nas wkurwia, co nas dobija na: polskich drogach".


  1. Pedały. Wyprzedzasz sobie tira na spokojnie, to ci idiota usiądzie na d⁎⁎ie i będzie siedział. Niech się cokolwiek stanie, że muszę zahamować albo auto mi przestanie trzymać prędkość to mam jego nos w mojej rurze wydechowej. Wyprzedzam - siedzi. Odjeżdżam, żeby tirowi nie wjeżdżać przed nos - siedzi. Zjeżdżam spokojnie na prawy pas, nie szarpię kierownicą tylko łagodnie skręcam - ten już przyspiesza, że mi lusterko prawie trąci, bo musi usiąść kolejnemu na d⁎⁎ie. Za daleko nie zajedzie, bo A4 zapchana jak jego synapsy.

  2. Garby/hopki. Sam ich fakt występowania mnie nie mierzi. Ale matko kochana, czy one musza być tak chujowo wykonane? W życiu spotkałem fajne hopki w dwóch miejscach. Fajne, czyli takie, że łagodnie sobie wjeżdżasz, łagodnie zjeżdżasz, musisz zwolnić, ale jak zwolnisz to ledwo tę hopkę czujesz. To nie, większość musi być taka, że nawet jak zwolnisz do 20 to telepie tobą, samochodem i od samego patrzenia autem za tobą. Najlepsze są te w seriach. Na pierwszym jestem zaskoczony, na drugim przyzwyczajony, na trzecim poirytowany, a na czwartym już przeklinam.

  3. Studzienki. Tu to się nawet nie uruchamiam. Dwie rzeczy mnie tylko ciekawią. Po pierwsze - w Niemczech też tak robią. Niedawno byłem i zaskoczyli mnie tym. Po drugie - przecież ci drogowcy też jeżdżą tymi drogami. Ale w sumie czego oczekuję od ludzi (nie stricte drogowców, tylko ogólnie ludzi), którzy śmiecą sobie pod nogi w miejscu, w którym żyją.

  4. Pedalarze. Ale nie rowerzyści, tylko te kutwy pedalarze. Te ich światełka migające rzeczywiście irytujące. No ale może nie wiedzą, bo nie widzą, nie mają kontaktu z kierowcą. Cholera wie. Ale jak jadę za takim, wyprzedzam go w terenie zabudowanym na prostej, więc wiadomo, że chcę wyprzedzić, ale nie będę jechał zbyt szybko, a ten idiota się ze mną ściga, to co mam zrobić? Przyspieszyć i złamać prawo, czy dojechać do prawej i złamać mu nogę? Nie ma tu dobrych odpowiedzi, chyba trzeba wyprzedzić, wysiąść z auta i wsadzić młotek w szprychy.

  5. Dziury. Hehe, jest taka jedna droga, gdzie nie odróżnisz pierwotnej drogi od łaty od dziury. Serio, założę się, że jakby był konkurs na najgorszą drogę, to tamta by wygrała. Może nie o stuwę, ale o dychę to bym!

  6. Kostomłoty. Co to? Węzeł pod Wrocławiem. Wiadomo, że niedziela, że długi weekend był, że będzie pełno aut itp. To i tak się znajdzie idiota, co będzie siedział mi na d⁎⁎ie, a potem na Kostomłotach się rozwali czy coś. Koniec końców, nie wiem, co tam się wczoraj działo, ale na szczęście zjechałem zanim stanąłem w tym korku.

  7. Żółwie. Sam jeżdżę powoli i pewnie czasem się na mnie ktoś wkurwia, jak jadę 80 poza zabudowanym albo jak blokuje prawy pas jadąc 100, bo tak (chyba od tego k⁎⁎wa jest), ale jak nawet ja się irytuję na czyjąś powolną jazdę, to chyba znak. No ale lepiej tak niż w drugą stronę, więc staram się nie wywierać na nich presji, niech se jadą sk⁎⁎⁎⁎syny.

Nie wiem, co jeszcze, ale pewnie coś jeszcze.


#polskiedrogi #ehhhhhhhhhhhhhhhhhh #hejtojestodhejtowaniaconie

Komentarze (22)

@RogerThat odcinek Wrocław - rozjazd na A4 to jest odcinek wybitny. Tam się nie jeździ, tam się walczy o życie. Chyba nie ma gorszej drogi w Polsce.

@RogerThat od 9 dni jeżdżę pierwszy raz po Hiszpanii, około 2k km już, chciałbym żeby u nas było tak przyjemnie na drodze, zero stresu czy irytacj. Myślałem że będzie jak we Włoszech czy Czarnogórze

@PlatynowyBazant20 kurde jak w Maladze jeździłem to miałem dużo stresu, zwłaszcza na zatłoczonych kilkupasmowych rondach albo jak trzeba się było wbić na trasę szybkiego ruchu z pasa rozbiegowego o długości 10m xD ale po za tym to fajnie się jeździło

@roadie najgorzej jak pada połączenie z androidauto, i 3 pasowe rondo przed tobą i nie wiesz gdzie jechać 🙂. A na autostradach zadziwia mała ilość tirów w porównaniu do PL

Właściwe wymieniłeś większość rzeczy. Dodałbym "mistrzów lewego pasa" - nawet jak są wyprzedzani z prawej strony to nie pojawia się u nich myśl, że może należałby zmienić pas na prawy.

@matips Na dwupasmowych niewielu, głównie bawarki albo cztery zera. Ale jak są trzy pasy, to większość uważa, że prawy ciężarówki, środek dla dacii sandero i renault thalia, a lewym sie zapierdala. Otóż, kurwa, nie - KAŻDY ma obowiązek jechać prawym pasem.

Uwaga frajerzy, mam ważny komunikat. Jeżeli ktokolwiek wyprzedza cię z prawej, to jedziesz jak cipa.

@RogerThat Co do żółwi - odróżniłbym dwa rodzaje:

  • Ci którzy są grzeczni, znają przepisy i jadą tak z własnego wyboru

  • oraz Ci którzy są tak niedzielni że nawet nie wiedzą jak poruszać się na drodze. Oni są powolni nie z wyboru, tylko to ich prędkość maksymalna przy której czują że w ogóle coś ogarniają.

Tych pierwszych nawet nie zauważasz, mijasz ich lewym pasem i są tak nieszkodliwi że zapomniałeś o ich istnieniu.

Ci drudzy to jest pewnie to na co się wkurwiasz - ciągła jazda lewym pasem, niepatrzenie w lusterka, nagłe nieprzewidywalne manewry. Starsze babcie, kobiety które nie chcą ale muszą prowadzić auto, to są Ci ludzie którzy jakoś poruszają się po drodze i często nie są nawet świadomi że swoim zachowaniem wkurwiają kierowców dookoła.

@RogerThat Kierunkowskazy!

Jak już skręcasz kierownicą, to se w d⁎⁎e wsadź tą dzwignię, wtedy jest za późno. Ja potrzebuję wiedzieć kiedy ktoś ma zamiar wykonać manewr. A już szczególne miejsce w piekle dla takich, co jak czekam na podporządkowanej aż jegomość z lewej przejedzie, a on widząc mnie z odległości wrzuci kierunkowskaz dopiero na skrzyżowaniu. No jprdl, no.

@Cinkciarz o tak, pierw widzę światła hamowania, czasami nagłego i dopiero kierunkowskaz. Wcześniej miałem się domyślić, że zaraz będzie wykonywać manewr skrętu. Prawo jazdy w czipsach znalezione

@RogerThat dosłownie wczoraj jebałem na te studzienki, które nie mogą być na środku pasa, tylko k⁎⁎wa idealnie, żeby kołami się w nie wpierdalać, lub trzeba slalomem jechać, albo wpierdalać się w nie, niczym w dziurę.

Hopki, w sensie progi zwalniające XD? Fakt, większość jest ch⁎⁎⁎wa i ja przed nimi zwalniam do 8km/h i na pierwszym biegu je pokonuję.

@RogerThat dodałbym jeszcze środkowy pas - czyli pułapka na Polaka. Jak już w nią wpadniesz, to nigdy nie da się wyjechać. Nawet jak cała droga będzie wolna, to ludzie bedą cisnąć środkiem, jakby od tego zależało ich życie

@RogerThat Przynajmniej za Wrockiem do Legnicy wprowadzili odcinkowy pomiar prędkości i kawałek jedzie się normalnie...

Zaloguj się aby komentować