Komentarze (30)

Byłem wtedy, biednym jak mysz kościelna, etatowcem po studiach, nie chcę sobie wyobrażać, że ten straszny czas wrócił ( ͠° ͟ʖ ͡°)

@Pirazy nie, ja po prostu miałem turbo niezaradnych starych, więc musiałem zaczynać od całkowitego zera, a właściwie od minusa, czyli pożyczki na studia

@conradowl w tej budzie to było moje marzenie przez kilka lat, po prostu piękne auto, idealne z wyglądu. Aż się przejechałem takim dziadem parę kilometrów, jak ja szybko się wyleczyłem z tego samochodu. Nadal wyglądają świetnie, ale do jazdy to naprawdę lepiej Tico

Byłem już wtedy za stary, żeby mnie bawiły, ale nie było od nich ucieczki w polskim internecie, który kopiował wszystko z 4chana, digga, reddita i tego zdjęciowego sociala, którego nazwy nie pamiętam. Z resztą, kopiowanie w internecie to podstawa, niewiele w tej materii się zmieniło.

Miałem wtedy 23 lata. Mimo iż był to już zły okres w życiu, to jak bym mógł się cofnąć w czasie, to podjęcie innych decyzji mogło by sprawić że teraz nie było by gorzej. ( ͠° ͟ʖ ͡°)

2009-2019 to była bardzo dobra dekada. Zamożność rosła, ale tak realnie, a nie wszystko w kredycie. Ceny mieszkań nie były z kosmosu, paliwo po 3.5, pizza 25, auto średniej klasy w wysokim standardzie 70-80 tys. , wartość nabywcza pieniądza wyższa, usługi nie kosztowały majątku, za granicą w turystycznych destynacjach też taniej było. Co z tego, że teraz się więcej zarabia jak ceny wszystkiego są wyjebane w kosmos.


Dodatkowo w aglomeracjach był większy luz i mniej korków, bo nie napierdalało tyle migracji z powiatowej. Dom pod Warszawą, prawie przy granicy, można było od dewelopera kupić za 250-300 tys. Nocleg w hotelu 100, kolacja we dwoje 60-80 pod korek, zakupy na tydzień szło za 50 zeta zrobić. Wszelkie zajęcia dla bombelków były tanie, opiekunka 800-1000 a nie 3k, itp. itd. Mając te 6-8k dało się przyzwoicie żyć. Dziś jak masz 12-15 to jest dziadowanie.


I była jakaś przewidywalność przede wszystkim.

Zaloguj się aby komentować