Polska Biedra to ilustrowany przykład tego, jak koszta w jednej albo drugiej formie zostają przerzucone na klienta. Oni mniej płacą za przestrzeń magazynową, ty masz gorsze doświadczenie zakupów ale dostajesz promki, więc tam wracasz.
#heheszki

Polska Biedra to ilustrowany przykład tego, jak koszta w jednej albo drugiej formie zostają przerzucone na klienta. Oni mniej płacą za przestrzeń magazynową, ty masz gorsze doświadczenie zakupów ale dostajesz promki, więc tam wracasz.
#heheszki

@PlastikowySmith ich promki są tak niejasne że mam je w pupie. Mam biedronkę pod nosem i przez ostatni raz zrobiłem u nich zakupy dwa razy. I tylko dlatego że mają najbliższy bankomat. Raz kupiłem wodę i raz palmę kokosowa (no dobra cztery palmy :). A normalnie to jadę do dalszego Lidla, carefoura i robię zakupy jak człowiek.
Stojąca paleta wkurwia, fakt, ale jeszcze nie jest takim złem. Jasne, że fajnie by było, jakby jej nie było tak jak w kaufie czy lidlu, gdzie da się to ogarnąć, ale tu problem jest inny. Takie coś już się nadaje do zgłoszenia do jakiegoś sanepidu albo pipu, bo to jest stwarzanie bezpośredniego zagrożenia dla życia w razie jakiegoś pożaru.
@VonTrupka mam carrefoura co zmienił nazwę z globi, stan wizualny post Społem, ale z zacięciem na pocztę polską, część regałów standardowo straszy pustką, ceny wysokie. W okolicy są porozsiewane płaziki, w tym te nano. Poza tym jeden mały Społem, jakiś carrefour express, auchan no i nieszczęsna biedonka wpasowana jak te żyjątka z zesranym algorytmem - weszła między ramę i futrynę okna, siadła i siedzi, choć nikomu nie jest wygodnie.
Zaloguj się aby komentować