Hejto.pl

Komentarze (24)

@festiwal_otwartego_parasola beka. Kiedyś kumpel nie jadł giętej z ogniska bo nie ma dyspensy... A wystarczyłoby, że przeszlibyśmy most w Fordonie (1km) i już by mógł xD

Gdy człowiek mówi ci co Bóg ma na myśli rodzą się tylko debilizmy.

@dzangyl bez przesady, nie można wszystkich umieszczać w jednym worku. I to mówię ja, wielki antyklerykał.

Bo KK to też ludzie, chyba, że masz na myśli samą strukturę/hierarchię to się zgodzę.

@AdelbertVonBimberstein mam na myśli to co napisałem czyli KK. Wyznawcy wiary nie są częścią KK, jedynie jego wyznawcami. Oczywiście, że mam na myśli samą strukturę i hierarchię jak to ująłeś.

@AdelbertVonBimberstein koleżanka z nami nie chodziła w piątki na imprezy bo piątek i nie wolno bo Jezus. Zawsze pojawiała się 00:01 na imprezie

@kodyak tam jest jeszcze jeden level metropolitalny, takie super-diecezje. A jak potrzebują oszczędności, to piszą listy do swoich ksiezy, żeby wysupłali dodatkowe wsparcie dla swojego biskupa 😁

@festiwal_otwartego_parasola 90 proc. katolików generalnie nie kuma na czym polega idea postu. Chodzi o odmówienie sobie jakiegoś dobra. Mięso występuje tutaj raczej symbolicznie. To taki "staroć" z czasów, gdy nie każdy mógł sobie pozwolić na włożenie do garnka mięsa, bo był to po prostu luksus.

Ja np. fanem mięsa nie jestem i mógłbym żyć miesiącami na potrawach wegetariańskich. W związku z tym, gdybym był wierzący mam luz. Otóż nie do końca. Muszę sobie odmówić czegoś innego, co lubię czyli np. truskawek. Niestety wszyscy katolicy z którymi rozmawiałem mówią "o masz luz, bo ty i tak masz w d⁎⁎ie jedzenie mięsa". No niestety, tak to nie działa, ale po co się wgłębiać.

@WatluszPierwszy kto by sie takimi szczegolami przejmowal, wiekszosci chodzi o to, zeby sie w kosciele pokazac (najlepiej ladnie ubranym), jak prawdziwy Polak patriota!

@festiwal_otwartego_parasola jako, że w pobliżu miejsca gdzie mam zamiar spędzać ten długi weekend jest kościół z tej kategorii. Za pewne będzie szła też procesja i oczywiście że jakiś debil zaparkuje w bramie bo tak. To będę tak grillował aż będzie dym szczypał w oczy katolickim hipokrytom.

Uff jak dobrze że nie jestem praktykującym katolikiem. Ciągle byłem zmuszany do wiary, ale jakoś nigdy ona do mnie nie trafiła. Już sam widok dziwnie zachowujących się osób podczas mszy był dla mnie i tak mocno niepokojący jak byłem małym dzieckiem.

Poza tym zakazywanie lub pozwalanie na jedzenie czegoś przez kogoś to dla mnie abstrakcja.

Czy ludzie czują się bardziej wolni czy coś takiego jak jakiś wymyślony byt ogranicza im życie? Moim zdaniem człowiek może czuć się wolny tylko wtedy kiedy sam sobie coś ograniczy świadomie, a nie poprzez odgórny zakaz.

Zaloguj się aby komentować