Ostatnio wrzuciłem popularny wpis, o nienawisci do palaczy. Część osób wypowiadała się, że za sytuację odpowiada miasto, zmuszające biednych brudasów do przemierzania gigantycznych dystansów do koszy na śmieci.
Otóż nie.
#gownowpis

Ostatnio wrzuciłem popularny wpis, o nienawisci do palaczy. Część osób wypowiadała się, że za sytuację odpowiada miasto, zmuszające biednych brudasów do przemierzania gigantycznych dystansów do koszy na śmieci.
Otóż nie.
#gownowpis

@izopropanol oczywiscie, ale takie pierdolenie nic nie zmienia a postawienie smietnika pozwala minimalizowac problem xD
od kiedy zatrudniam ludzi przestalem myslec na zasadzie "ktos powinien" albo "nie powinno sie" tylko mysle na zasadzie
"co zrobic aby ci debile byli mniejszymi debilami" wiec rozwiazuje problemy, a przynajmniej staram sie je minimalizowac
dziala doskonale
Według mnie pierwotnym problemem jest palenie.
@Felonious_Gru no... nie. Pierwotnym problemem jest mentalność. Jeśli ktoś nie ma problemu z tym, żeby rzucić peta gdzie popadnie, najprawdopodobniej nie ma też problemu z tym żeby wyrzucić byle gdzie innego śmiecia, nie mówiąc już o tym że chyba nikt zimą nie sprząta po swoich jebanych fajerwerkach, a potem do lutego, marca, czy nawet kwietnia można trafić na resztki opakowań.
W skrócie - każda fleja śmieci, nie każda fleja jest palaczem i nie każdy palacz jest fleją.
Choć osobiście dla mnie nawet nieśmiecący palacz jest fleją, sorka xD
@Felonious_Gru ja znam kilku, w specyficznej branży pracowałem i nieraz popielniczki cudze lądowały na ziemi. Ale nie tylko popielniczki, różne śmieci które niby przeszkadzały pracującemu. Więc tak, są niepalący którzy cudze pety walą na ziemię. Pomijam fakt że kurwa sobie pod nogi to rzucali a potem po tym łazili. Jest dużo śmieciarzy i to czy jest palący czy nie, nie definiuje czy rzuca pety na ziemię
@izopropanol tak samo jak się nie sra na chodniku, ani nie wywala innych śmieci na chodnik, w taki sam sposób nie wywalasz peta nigdzie poza śmietnikiem. Skoro palacz tworzy problem poprzez palenie i generowanie śmieci, to ten palacz musi sobie poradzić z tym właśnie problemem. Jak dla mnie palenie można jutro zdelegalizować. Żadne podatki z tytoniu nie pokrywają kosztów leczenia, ani zbierania tych cholernych petów.
@izopropanol kosze zdecydowanie nie mają nic do tego. Mam zdjęcie z 4 stycznia, które przedstawia pofajerwerkowy śmieć (jakiś mały zestaw po rakietach I guess) leżący pół metra od kosza. Kosz był pusty, kosze rozstawione w parku co 30 metrów.
Śmiecenie jest tematem uniwersalnym, nie dotyczy tylko palaczy.
To ja jako ten podludź sk⁎⁎⁎⁎syn sie wypowiem. Tak palę, tak wolałbym nie palić. i teraz do sedna. wszyscy co rzucają pety na ziemie to zjeby, podludzie i w sumie to w moim słowniku nie ma słów na tyle obelżywych na takich gagatków. Dla mnie nie było problemem kupic sobie turystyczną popielniczkę i wrzucać te nieszczęsne kiepy do niej a potem do śmietnika, j⁎⁎ac prądem wszystkich którzy do tego śmietnika nie mogą trafić. a od siebie dodam jeszcze, żeby j⁎⁎ac prądem wszystkich śmieciarzy co to do lasu czy na inne łono przyrody pełna butelkę czy inne opakowanie potrafia nieść ale już pusta ich parzy i trzeba ją j⁎⁎⁎ąć w krzaki, dokładam też zasrańców co srają gdzie popadnie, najcześćiej w naprawdę uroczych miejscach gdzie idziesz się zachwycac pieknem przyrody a tu k⁎⁎wa balas leży i chusteczka noszkurwajapierdole, nie wiem czy maja tak rozorane zwieracze, że nie potrafią gówna w d⁎⁎ie utrzymać te kilka godzin, czy sprawia im to chorą satysfakcję. zwłaszcza że jak juz nie ma gdzie się zesrac to naprawdę w ostateczności można nawet butem czy patykiem dołek wygrzebac i potem to przykryc ściółką. Podsumowując, śmieciarzom petuchom i sraluchom ogromny Kindżał rozgrzany do białości w odbyt.
Zaloguj się aby komentować