Ostatnio pierwszy raz mialem okazję korzystać z term, gdzie cała strefa jest "goła". Nie jestem doświadczonym saunowiczem, więc było to dość znaczące wyjście z własnej strefy komfortu.

Miało to miejsce w Austrii, gdzie było sporo Niemców, którzy to w mojej głowie są narodem dość bezpruderyjnym, co akurat pomagało mi się przełamać.

Z szatni idzie się w szlafroku długim korytarzem i w pewnym momencie znajdują się wieszaki, a na drzwiach wielki znak, że jedyną tkaniną dozwoloną dalej jest ręcznik. Po wejściu do strefy, uderza obraz wielu ludzi chodzących nago. Faceci i kobiety, starzy i młodzi, szczupli i otyli. W strefie beztekstylnej są sauny, baseny, leżaki, strefy relaksu, hamaki, fotele i kawiarnie.

Mega dziwne uczucie, gdy paradujesz z pindolem na wierzchu i mijasz sobie podobnych, a wszyscy się do siebie uśmiechają.

Skorzystałem z sauny, gdzie swój pokaz robił sauna-mistrz. Bardzo krindżowe było to machanie flagą oraz wachlarzami w rytm relaksującej muzyki. Seans trwał 12 minut, ale już po 10 musiałem wyjść, bo już kręciło mi się w głowie od gorąca, a przerażeniem napawało mnie, że mógłbym tam zasłabnąć i by mnie nagie Helmuty wynosili.

Potem prysznic i pływanie w basenie. Tu także lekki dyskomfort. Po prostu dziwne uczucie pływać na golasa w otoczniu obcych ludzi. Co chwila taki atak myśli, że o rety, zapomniałem kąpielówek! Obok kawiarnia, z której ludzie pijący herbatkę i wcinający ciastko, gapią się na pluskających się nagusów.

Przez to, że to był mój pierwszy raz, musiałem się pilnować, aby na nikogo się ostentacyjnie nie gapić. A było to trudne, bo niby człowiek nie chce, ale wzrok zostaje przykuty do dyndającego ogromnego kolczyka w sutku sześdziesięciolatka.

Jest absolutny ban na wniszenie komórek, aparatów oraz (co ciekawe) smart-okularów.

Polecam doświadczenie, jeśli ktoś chce wyjść ze strefy komfortu.

#lifestyle #sauna

Komentarze (35)

@Spleen mi zawsze podobały się pokazy saunamistrzów, machanie ręcznikiem machaniem (trudne, weź sobie spróbuj), ale jeśli było pod muzykę, do odpowiednich zapachów, to jest warte uwagi.

@Statyczny_Stefek @Taxidriver absolutnie nie umniejszam im umiejętności oraz wytrzymałości, ale jakoś zabawne jest to z jakim namaszczeniem i powagą to robią, jakby faraona wachlowali. Ja tu siedzę zestresowany, bo pierwszy raz goły wśród obcych, a tu podchodzi mistrz ceremonii, klęka na jednym kolanie przede mną i kręci w powietrzu flagą z jakimś herbem.

@Statyczny_Stefek we Wrocku na saunarium mocno się skiepścili. Dawniej była jakaś fajna muzyka relaksacyjna, jakieś dzwonki, chóry, albo po prostu dźwięki natury, a ostatnio byłem kilka razy i albo jakiś blues, albo rock. No kurde, nie pasuje mi to do okoliczności.

@Maciek we Wrocławiu najlepsze ceremione na Aqua wspominam właśnie przy rocku albo muzyce Pink Floyd.

Dzwonki nie pasują mi do ceremonii, w których?połowa sauny ucieka przez zbyt wysoką intensywność xD

To machanie ręcznikiem i flagami dmucha gorącym powietrzem w ludzi, jak o tym tak pomyślisz, to może będzie mniej żenujące dla ciebie. Ja bardzo lubię ceremonie. A jak ktoś umie machać tym ręcznikiem tak naprawdę, to kurde, szacun. No i w strefie beztekstylnej wciąż możesz mieć na sobie ręcznik. Jedynie do łaźni parowej się wchodzi zupełnie nago obowiązkowo.

@Spleen Kwestia przyzwyczajenia po prostu. Dla Niemców jest to coś normalnego i nikt nie zwraca uwagi. Praktycznie na każdej większej plaży masz strefę Fkk i wszyscy mają na to wywalone. Nawet na zwykłej plaży często gości topless i nikt nie gapi się, nie robi zdjęć a matki nie zakrywają dzieciom oczu.

@Fishery oj tak. Też byłam w szoku, gdy w Wiedniu wybrałam się pierwszy raz na przejażdżkę rowerową wzdłuż Dunaju, piękna sceneria, ludzie chodzą, biegają, jeżdżą, a tu nagle nadzy ludzie. Tak o, wzdłuż ścieżki dla pieszych i rowerzystów. Wtedy jeszcze nie rozumiałam skrótu fkk

@Spleen 

Przez to, że to był mój pierwszy raz, musiałem się pilnować, aby na nikogo się ostentacyjnie nie gapić. A było to trudne, bo niby człowiek nie chce, ale wzrok zostaje przykuty do dyndającego ogromnego kolczyka w sutku sześdziesięciolatka

Niby się człowiek brzydzi ale wzroku oderwać nie może #pdk ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@Half_NEET_Half_Amazing Goli ludzie, obrzydliwe! W kraju który wydał największego z papieży, na szczęście takie bezeceństwa nie przejdą!

@Half_NEET_Half_Amazing chodzi o kontekst. Tak jak na wesele nie pójdziesz w dresie, tak w saunie nie jest niczym niezwykłym nagie ciało. Ciało, które ma każdy i nie powinno być jakimś tabu.

Ja w sumie nie pamiętam jak pierwszy raz byłem na takiej beztekstylnej strefie. Niemniej obecnie po prostu o tym nie myślę, że ja goły, że ludzie goli etc. Nikogo to tak na prawdę nie obchodzi

Pewnie większość to faceci? A do tego większość to ludzie starzy? Samo to, że oko zawiesić mogłeś na 60-letnim, męskim sutku, a nie jakiejś ładnej dziewczynie sporo mówi 😀

@Chrabonszcz mówi tylko tyle, że opierasz swoją wiedzę na stereotypach a nie doswiadczeniu. Tydzień temu. Termy Tarnowskie. Ludzie głównie koło 30. Starych praktycznie w ogóle. Kobiet tyle samo. Jedyne to, że się częściej zakrywały ręcznikiem ale to takie koło 20 co jeszcze trochem siem wstydzem

@Spleen mocne. Mi jest głupio gdy w szatni na basenie lub siłowni panowie chodzą z gołymi penisami, mi jest wstyd mojego pokazać

@Spleen Bez problemu dałbym sobie wmwóić, że uśmiechają się do mnie przez mój wykrzywiony przerażeniem wyraz twarzy xD

Gratuluję przełamania się. Jak zaczęłam chodzić na sauny, to faktycznie otulona ręcznikiem po zęby byłam, bo czy ludzie się gapią? Ale kiedyś pojechałam z przyjaciółmi do Pragi, gdzie też była w aqua parku taka strefa spa, gdzie był zakaz urządzeń i strojów. I może za pierwszym razem jest dziwnie, patrzysz czy inni patrzo, ale ostatecznie miałam takie "ja mam w nosie to że oni są nadzy. Chcę pochillować bombę w ciepłym i oni pewnie też." Więc jak już człowiek się przełamie, że każdy jest tam dla siebie a nie żeby sobie popatrzeć, to jest naprawdę fajnie. I zawsze szukam takich miejscówek, bo czuję się tam komfortowo i bezpiecznie. I lubię widzieć różnorodność sylwetek, że są ludzie kwadratowi, okrągli, trójkątni i wszyscy mają chillere i spędzają czas.
Dużo mi to też dało do pewności siebie, bo skoro ludzie się nie gapią w saunie, bo mają to w nosie, to w cywilu na ulicy też mają to w nosie, więc nikt nie zwróci uwagi (a jak zwróci to jego problem) na takie czy owakie spodnie, czy fryzurę uczesaną czy rozczochraną.
Podsumowując mój za długi komentarz - ludzie generalnie nie chodzą i nie oceniają, tylko spędzają se życie, więc nie ma co myślec "co ludzie powiedzo"
otóż nic nie powiedzą, najpewniej nawet nie zająkną myśli na wasz temat.

@Rysia ładnie wytłumaczone. A dodatkowo zauważ, że nawet jakby się ktoś gapił i coś sobie pomyślał, to wyjebane mamy na to, bo nigdy się o tym nie dowiemy. A gdybyśmy się nawet dowiedzieli, na co szansa jest bardzo niska, to czy powinniśmy się przejmować zdaniem nieznajomej osoby? Ja myślę, że nie.

@Spleen W Polsce większość stref saun (znaczy z tych co byłem) to też strefy beztekstylne. Pierwsze 2 razy są dziwne, potem już nie Polecam te na Chochołowskich Termach

To ja ze swojej strony polecę te wrocławskie. Zarówno te na aquaparku, które są największe i oferują najwięcej różnych saun oraz basen, jak również tę na orbicie. Mimo, że mniejsza to właśnie tam zaczynałem swoją przygodę z saunowaniem i było bardzo miło.

Zaloguj się aby komentować