Komentarze (36)

@Paciu06 autentycznie takich cwaniaków to tylko prądem jebać. Przycebulił na dosłownie każdym kroku i jeszcze ma ból dupy, że go teraz tą dupa boli bo zgarnął w nią kopa. Niech jeszcze to zacznie nagłaśniać i robić zbiórkę to internety zaczną grzebać kto mu tego ulepa dopuścił do ruchu 😆

Jak zacznie mącić wodę to jeszcze po uszach dostanie fachura, który to mu zarejestrował i kolejny który podbił przegląd. Swoją drogą kategoria A2 to nie 70KW tylko max.: 35 kW (47 KM), a to to jego wg internetu ma 124 kuce (91kW) xD

@DirtDiver Że przekracza dwukrotnie? XD

No to machajacypapiez.jpg XDD


Ciekawe skąd wziął to 70 w takim razie, bo tak jak się nie znam, tak zerknąłem w google i wychodzi, że masz rację

I kto mu kurwa to dwukrotne przekroczenie kurwa podbił XD

@DirtDiver tu chodzi o moc fabryczną, nawet jeśli jest skręcona do 35 i tyle ma w dowodzie, a fabrycznie była ponad 70, nie możesz jeździć na takim moto na A2, ale na zwykłym A możesz

@DirtDiver Tu nie musi być żadnego wałka na przerejestrowanie. Ja mając tylko kategorię B mogę sobie kupić na legalu Stara 66 albo i jakiś ciągnik siodłowy z naczepą. Mogę to ubezpieczyć i być właścicielem w dowodzie rejestracyjnym. Rzecz w tym, że nie mogę tym się poruszać po drodze publicznej bo nie mam na to uprawnień.

@SuperSzturmowiec Chłop w ogóle myli pojęcia (zapewne celowo) - to nie motocykl jest rejestrowany/homologowany na jakąś kategorię prawa jazdy tylko kierowca. Motocykl ma swoją moc (wg wiki Kawasaki 636 może mieć od 74 do nawet 100kW) a kategoria prawa jazdy A2 uprawnia do poruszania się motocyklami do 35kW - więc oczywiste jest, że to była ewidentna jazda bez uprawnień.

@matips nic tu nie ugra.

Jest sprawcą, a poszkodowany ma prawo sam zdecydować gdzie chce naprawiać auto, równie dobrze może to być wstępna wycena jak dorzucą jeszcze rzeczy co wyjdą pod spodem to się okaże że będzie z 70 czy nawet 80k

@matips

akurat tutaj @Odwrocuawiacz ma racje- 60 000 zl brutto w ASO Mercedesa to nie musi byc jakas kosmiczna naprawa- same uszkodzone drzwi to pewnie lekko z 15-20 000 zl,bo nikt tego nie naprawia i maluje tylko wymienia na nowe pod kolor.

Edit: dodatkowo jezeli auto ma do 6 lat to poszkodowanemu nalezy sie kasa za utrate wartosci samochodu po naprawie- to moze byc nawet 10%,wiec przy aucie wartym z 200 kola moze byc ladna sumka ekstra.

@Odwrocuawiacz Może to rozważyć: tyle. Poszkodowany może naprawiać gdzie chce, ale nie może dowolnie pompować kosztów ani wybierać najdroższych zakładów w województwie. ASO nie ma monopolu na naprawy, a sprawca może spierać się, czy ich stawki odpowiadają przeciętym stawkom na rynku.

Nie twierdzę jednak, że rzeczywiście coś ugra. Może opisane w memie stawki za naprawę drzwi są rynkowe.

@matips imo nie ma to zadnego znaczenia, sprawca moze sie sadzic z samym ASO, poszkodowany fure moze naprawic gdzie mu sie podoba

@Pirazy Nie, stroną jest poszkodowany i sprawca, nie ASO. ASO czasem przejmuje roszczenie - tj. ASO może umówić się z poszkodowanym, że poszkodowany sprzeda wierzytelność i to ASO będzie dochodzić odszkodowania. Nie jest to jednak obowiązkowe.

A wiesz czemu tak robią? Bo w ten sposób poszkodowani czują się bezpieczniej - ASO wiedzą, że ich ceny są wyższe niż rynkowe i biorą na siebie ryzyko podważenia wysokości odszkodowania w sądzie. Co zwykle się nie dzieje, ale dzięki temu klient nie musi przejmować się wyceną i zastanawiać czy nie jest za wysoka.

@matips no ale tak to dziala w aso chyba z automatu. Wybierasz wariant naprawa bezgotowkowa i elo, radzta sobie sami. Przynajmniej w takim przekonaniu zylem cale zycie. Ubezpieczyciel moze co najwyzej ubiegac sie o zwrot "kwoty bezspornej" ktora czesto wyplacaja wbrew woli poszkodowanego liczac na to, ze nie bedzie mu sie chcialo jej podwazac (mi kiedys przelali kwote bezsporna za uszkodzone drzwi do klepania i malowania 350zl i stwierdzili, ze jesli uwazam ze to za malo to musze im wyslac wycene z warsztatu. Kazdy warsztat za taka wycene chcial 500zl, ktorych ubezpieczalnia nie zwraca. Wiec podziekowalem i powiedzialem panu na sluchawce, ze odstawiam do aso. Cos tam grozil wlasnie w taki sposob jak ty to opisujesz, ale powiedzialem, ze sadzic to sie potem moze wlasnie z aso a ja oddam im tylko te 350zl)

@Pirazy Tak, na tym polega naprawa bezgotówkowa - to jednak nie zmienia ogólnych zasad odpowiedzialności za szkody wg. których poszkodowany musi racjonalnie wydawać środki. Przedstawiłeś przykład, gdzie wycena 500 zł była poprawna, a 350 zł zaniżona.


Można sobie jednak wyobrazić sytuację w której warsztat (przy zgodzie poszkodowanego) wycenia naprawę powyżej stawek rynkowych próbując wyłudzić pieniądze od ubezpieczyciela albo od indywidualnego sprawcy. W takiej sytuacji sprawca albo jego ubezpieczyciel mogą odmówić akceptacji takiej wyceny. To czy wygrają w sądzie zależy własnie od tego, czy dana robota jest podobnie wyceniana w innych firmach, czy rzeczywiście cena została zawyżona. To czy w sytuacji takiej przegranej sądowej stratny będzie poszkodowany (bo wybrał najdroższy zakład) czy warsztat (bo przejął ryzyko od poszkodowanego) to kwestia ustaleń między nimi.

@matips w mojej sytuacji 500zl to byla cena za sama wycene. Naprawa byla na oko wyceniana u blacharzy na 1500zl. Tych 500zl za wycene, ktora ubezpieczyciel wymagal, zeby ze mna w ogole chciec rozmawiac, nie mial najmniejszego zamiaru mi zwrocic, stad decyzja o naprawie bezgotowkowej i elo. Wychodze z zalozenia ze w takim wariancie nie musze nawet poznawac ceny uslugi w aso ani jej oceniac. Oddaje auto potem odbieram i fajrant. Swoja droga pierwszy raz spotkalem sie wtedy z tak chujowym podejsciem ubezpieczalni sprawcy i tak zlodziejska wycena szkody. Nigdy wczesniej takich problemow nie mialem.

qwa co za amator - robi przerobke na a4 - najlepiej z jakiegos warsztatu co mu swistek wystawi ze wsteczna data - a do ubezpieczyciela pismo, zeee o k⁎⁎wa jak zaluje bo zapomnialem to zglosic ale moto to a2

@radek-piotr-krasny Zarejestrował an A2 czyli powinien mieć na to homologację

ubezpieczyciel podważa homologacjęczy ktośmu bez niej zarejestrował


bo to mi siew tej opowieści nie spina

Zaloguj się aby komentować