Ogólnie to coś mi się pojebało w życiu i swoje lata nastoletnie to ja przeżywam mając trzydziestkę xD
Zawsze mi się wydawało, że czas gdy się ma te 18-21 lat to okres gdy bierzesz się za wszystkie głupie misje poboczne i robisz wszystkie decyzje "dla fabuły" by mieć co wspominać. Mi coś nie wyszło bo w czasach licealnych wszyscy koledzy to byli totalne przegrywy bez chęci na cokolwiek. Wtedy to ja marzyłem, żeby brać auto, jechać na kemping, na biwak, na grilla, nad wodę, zagadywać losowych ludzi. Potem po szkole zacząłem jednocześnie studia i pracę na pełny etat więc nie miałem ani pieniędzy, ani czasu, ani energii na nic.
Teraz gdy za rok stuknie mi równa 30stka to się zachowuję właśnie jakbym wpadł w cały "gap year" przed studiami. Najgorzej, że znalazłem równych popaprańców i zamiast się hamować to nakręcamy się dalej ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Chcemy jechać za miasto czekać 2 godziny w polu aby zobaczyć przejazd parowozu? Bardzo proszę.
Chcemy wozić się całą noc po mieście bez celu pijąc energetyki i pierdoląc o niczym? Oczywiście
Idziemy zwiedzić porzucone pociągi? Jak najbardziej
Co powiesz aby kupić auto za połowę minimalnej i je upalać aż się rozpadnie? Naturalnie, jedziemy z tematem.
Ej znalazłem kibel w lesie, co teraz? Dawaj podrzucimy go przed bramę koledze xD
Za kilka godzin ruszam na zlot na jakimś podziemnym parkingu w stylu Tokyo Drift a w ciągu 48 godzin będę zwiedzał Podlasie, nie wiem po co - BO TAK xD
#gownowpis






