No i git, nietolerancja glutenu. Tydzien nie jadlem gluta i crp spadlo prawie do widelek. Dla 101% pewnosci po powrocie ze statku sprawdze jeszcze raz, tam nie bede jadl nic z glutem.
RIP pyszne buleczki
#zdrowie #dieta #jedzenie #hejtokoksy
No i git, nietolerancja glutenu. Tydzien nie jadlem gluta i crp spadlo prawie do widelek. Dla 101% pewnosci po powrocie ze statku sprawdze jeszcze raz, tam nie bede jadl nic z glutem.
RIP pyszne buleczki
#zdrowie #dieta #jedzenie #hejtokoksy
@bartek555 nietolerancja glutenu może być równie dobrze celiakią. A przy niej (choć przy nietolerancji może też - tego nie wiem) bardzo łatwo o niedobory, przede wszystkim ferrytyny, a co za tym idzie: żelaza. Proponuję, żebyś to też sprawdził, bo kiedy u żony zdiagnozowali celiakię to miała już skrajną anemię.
A ze zgromadzonej do tej pory (za sprawą żony) wiedzy o glutenie:
- gluten znajduje się nie tylko w pszenicy, ale też np. życie i jęczmieniu (a zatem i w piwie)
- z bezglutenowych producentów ogólnie najlepiej wypada Schar, choć pojedyncze produkty od innych producentów też są spoko
- pieczenie czegokolwiek samemu jest upierdliwe, bo żadna mąka nie zachowuje się jak pszenna - żeby zbliżyć się właściwościami i smakiem należy użyć mieszanek (są gotowe), ale babrania się w tym nie polecam
- przy celiakii szkodliwe są nawet śladowe ilości glutenu: nawet jeśli na opakowaniu produktu jest informacja, że tylko może zawierać, to najczęściej zawiera i szkodzi
- większość wędlin zawiera gluten - bezpieczny producent, którego produkty go nie zawierają to Dobra Dolina
Jakbyś chciał się czegoś jeszcze dowiedzieć to o więcej dopytam żonę 😉
@rozacki igg mam w normie, inne parametry wskazujace na chorobe auto imkunologiczna tez. Nie mam niedoborow zelaza, w normie. No i nie mam zadnych innych objawow celiakii.
U mnie to wyglada na lajtowa opcja typu alergie igE zalezna. Dzieki za info o produktach, na pewno skorzystam. Troche musze jeszcze poprzegladac i poczytac co warto sprobowac
@bartek555 spoko. Jak chcesz wiarygodne źródło informacji to w Polsce funkcjonuje Stowarzyszenie Osób z Celiakią i Nietolerancją Glutenu (czy jakoś tak).
Sugeruję też uważać na jedzenie w gastronomii, która nie jest stricte bezglutenowa, bo najczęściej danie bezglutenowe będzie zanieczyszczone glutenem i tak. I na frytki w knajpach, bo we frytownicach często smaży się przekąski w panierce. Ale jakbyś chciał odwiedzić jakiś fast-food to opcje bezglutenowe mają Subway i Max Burgers. McDonald's też ma, ale nie w Polsce...
Ah i z produktów to są panierki bezglutenowe. Podstawowe produkty znajdziesz w Netto i Kaufland, a większy asortyment w Carrefour i Auchan.
@bartek555 Trochę współczuję. Po 6 latach pieczenia chleba bezglutenowego (od 5 lat dla 2 osób, a od ponad roku dla 3, bo u dzieci też wyszło uczulenie) powiem, że mam tego serdecznie dosyć
Ale jak się ma dorastającego syna w domu, to 4 chleby foremkowe co 5 dni schodzą, więc co zrobić?
Mi brakuje pączków, bo wielkim fanem byłem. No i we Włoszech ciężko było sobie coś w restauracjach wybrać.
Na pocieszenie: lepsze to niż cukrzyca.
P.S. Ja odpuściłem sobie wszystkie te migdałowe czy kokosowe mąki. 90% wypieków (w tym pizze) zrobisz na 2 mieszankach Schara. Do mieszanki do chleba dodaję tylko zestaw własny, żeby bardziej przypominał zwykły chleb.
@LondoMollari
Z czata gpt ale robię tak samo
Wersja 1: Bez mąki – tylko serek i jajko (najbardziej białkowa, ultra low-carb)
Składniki:
200 g serka wiejskiego (light lub zwykły)
1 jajko
1–2 łyżki tartego sera (np. mozzarella, parmezan) – dla związania struktury
Przyprawy: sól, pieprz, czosnek granulowany, oregano, bazylia
Przygotowanie:
1. Zblenduj serek z jajkiem i przyprawami.
2. Dodaj starty ser i wymieszaj – to pomoże spiąć całość podczas pieczenia.
3. Rozsmaruj na papierze do pieczenia (cieńsza warstwa = bardziej chrupiąca).
4. Piecz 20–25 minut w 200°C, aż się lekko zarumieni.
5. Dodaj sos i dodatki, zapiecz kolejne 10–15 minut.
Uwaga: Spód będzie bardziej miękki niż klasyczny, ale nadal pyszny. Użycie tartego sera pomaga mu się „zlepić” i nie kruszyć.
Wersja 2: Na mące migdałowej – low-carb, lepsza struktura
Składniki:
200 g serka wiejskiego
1 jajko
20–30 g mąki migdałowej (2–3 łyżki)
1 łyżka tartego sera (opcjonalnie)
Przyprawy: jw.
Przygotowanie:
Identyczne jak wyżej – masa będzie trochę gęstsza, łatwiejsza do rozsmarowania, a spód bardziej stabilny i „chlebowy”.
Dodatkowo pieczesz na dobrej jakości papierze do pieczenia.
@bartek555 - możesz mieć też to: https://celiac.org/non-celiac-gluten-sensitivity-shows-distinct-immune-response/
Sensitivity to wheat in the absence of celiac disease is a condition distinct from celiac disease, with a biological basis.
Możesz wpierw spróbować nie jeść tylko pszenicy i sprawdzić czy gluten z innych źródeł (na przykład z orkiszu) nie powoduje tej samej dolegliwości.
W rodzinie mam osobę, która jest wrażliwa na gluten z pszenicy i w mniejszym stopniu z żyta, ale nie z orkiszu
@bartek555 tylko, że jedząc mięso czujesz się syty na wiele godzin a po zjedzeniu roślin skacze ci glukoza we krwi i nie dość, że apetyt rośnie w miarę jedzenia to jeszcze za chwilę znowu jesteś głodny bo po posiłku glukoza szybko spada a nie ma takiego długotrwałego efektu sytości jak po zjedzeniu mięsa
@bartek555 "czujesz sie syty z kilku powodow:"
cukier wszystko to zaburza bo ludzie z natury nie są przystosowani do wpierdalania cukru - mogą wpierdalać cukier ale się szybko od niego uzależniają i nie potrafią przestać
P.S. jesteś jednym z większych dzbanów z jakimi miałem okazję prowadzić dyskusję a efekt ten potęguje to, że jesteś strasznie zarozumiały chociaż wiedzę i inteligencję masz na bardzo niskim poziomie za to wybujałe ego odleciało w kosmos
@StepujacyBudowlaniec ostatni akapit doskonale ciebie opisuje, bo jak zwykle nie wiesz o czym mowisz i pierdolisz jakies odklejone teorie.
Przed chwila gadalismy o sytosci przy spozyciu samego miesa, a ty teraz znowu wrzucasz tu cukier. Nie da sie z toba prowadzic rozmowy, bo ty po prostu nie rozumiesz o czym mowisz.
Nie, cukier nie jest uzaleznia, kolejne twoje pierdolenie i wiedza z fejsbukowych rolek. Jesli twierdzisz, ze jest inaczej poprosze o badania naukowe.
@bartek555 "- ilosc bialka"
No właśnie, a gdzie jest go więcej? W mięsie czy w bułce?
Przekroczyć dobowe zapotrzebowanie na mięsie jest bardzo trudno. Na węglowodanach - z palcem w dupie. Ojebać dwie czekolady to żaden wyczyn. Pół kilo pieczonej karkówki już naprawdę ciężko. Pilnowanie się, żeby nie jeść węgli, to jednocześnie pilnowanie się, żeby nie zjeść całej masy gówienek, które zjadamy mimochodem, ot tu chwycisz jednego cukierka, tam parę chipsów itp.
@bartek555 skoro człowiek jest przystosowany do zbilansowanej diety (co to kurwa w ogóle jest zbilansowana dieta?) to czemu odkąd wprowadzono rolnictwo to w szczątkach ludzi zauważalnie spada masa kości, cofnięcie szczęki, krzywe zęby i wiele innych dowodów na braki składników odżywczych w diecie? Uwierzyłeś w lansowaną od kilkudziesięciu lat bajkę wyprodukowaną przez przemysł spożywczy w to, że jedzenie roślin jest zdrowe i naturalne dla człowieka a wydaje ci się, że posiadasz jakąś wiedzę (twoje wiedza jest oparta na kłamstwie koncernów, bajce zmyślonej aby zwiększyć zysk). Dokształć się trochę w temacie bo robisz z siebie ignoranta.
A badań na temat uzależniających właściwości cukru nie będę ci szukał, masz rączki to sobie sam poszukaj.
P.S. Znaj moją dobroć - mam nadzieję, że znasz angielski
@StepujacyBudowlaniec Bardziej chodzi o niedobory w diecie opartej na samych węglach (niedobory białka, kwasów tłuszczowych, witamin) niż samym rolnictwie i jedzeniu roślin. Zamieszkanie w zwartych skupiskach ludzkich i uprawa roli w jednym miejscu wymusiło - albo zostało wymuszone - przez struktury społeczne, czyli grupy ludzi które można by dziś nazwać mafijnymi, podporządkowujące sobie i zmuszające inne grupy ludzi, by siedzieli w miejscu i "robili na tego złodzieja", oddając część owoców ich pracy, zamiast w tym czasie polować sobie i łowić ryby, aby pokrywać tylko swoje i swojej rodziny zapotrzebowanie żywieniowe.
Spadek przeciętnego wzrostu i niedożywienie pojawiały się wszędzie, gdzie pojawiła się "cywilizacja", czyli jakieś zorganizowane struktury społeczne pozwalające na upasienie i luksusy grupki elit kosztem niższych klas społecznych.
@StepujacyBudowlaniec nie przeczytales tego artykulu kretynie, prawda? XDddddd
Przeczytaj chociaz dzial z konkluzjami. Szukaj nastepnego artykulu jak ci juz translator przetlumaczy i moze zrozumkesz.
Tak, jestem wytrenowany przez system. Ty jestes oswieconym januszem z jaskini.
Potwierdzenia jakich slow ode mnie wymagasz? Masz tu cymbale co to znaczy zbilanowana dieta i juz sie nie odzywaj, bo kopiesz pod soba wieksze dolki niz te twoje szamba ba podworku.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38999861/
I jaki niby zysk maja „koncerny” ze zbilansowanej diety? Oni moga miec zyski z gownoproduktow, ktore produkuja, a nie z ryzu, ziemniakow, czy kurwa nie wiem, pomidorow.
Tak, jedzenie roslin jest zdrowe i naturalne. Gdyby tak nie bylo to nasz uklad pokarmowy by tego nie przyjmowal. Ty widze jestes takim dietetycznym plaskoziemca.
@bartek555 no to ciekawe czemu tyle chorób cywilizacyjnych i te wszystkie szczątki ludzkie pokazujące, że coś się zadziało nie tak odkąd zaczęliśmy jeść rośliny w dużych ilościach? Czemu Innuici wcześniej super zdrowi i bez chorób zaczęli chorować na cukrzycę (i wiele innych chorób przewlekłych) zaraz po tym jak przeszli na dietę białego człowieka?
@StepujacyBudowlaniec ty to masz fajne argumenty.
Jak sie menel umyje to zachoruje, a moze nawet umrze, wiec sie nie myjmy.
Pokazesz mi te dowody o tych chorobach cywilizacyjnych, ktore zaczely sie kiedy zaczelismy jesc rosliny? I wlasciwie kiedy konkretnie to bylo? Bo wedlug ciebie, jak rozumiem, kiedys ludzie jedli tylko mieso?
Dieta bialego czlowieka. Co to znaczy?
@StepujacyBudowlaniec super zdrowi
Inuici, pomimo diety obfitej w tłuszcze, wykazują rzadkie występowanie chorób sercowo-naczyniowych, takich jak miażdżyca i choroba wieńcowa, co jest nazywane paradoksem eskimoskim. Jednakże, Inuici cierpią na inne problemy zdrowotne, w tym choroby skóry, problemy żołądkowo-jelitowe, schorzenia układu mięśniowo-szkieletowego, zaburzenia zdrowia psychicznego, cukrzycę typu II oraz choroby autoimmunologiczn\
@StepujacyBudowlaniec ok, to kiedy konkretnie i na jaka diete weszli ci inuici i jakie byly efekty? dasz jakies artykuly na ten temat czy mam wierzyc w twoje legendy?
Rolnictwo zaczelo sie 12k lat temu. I od tego czasu zaczely sie choroby? Wczesniej ludzie zyli dluzej, byli zdrowsi? Jak tam srednia dlugosc zycia?
@bartek555 ten cytat który podałeś to właśnie przykład tych chorób które zaczęły nękać tę populację gdy zaczęli oprócz swojej diety jeść również rośliny, których ich przodkowie nigdy nie jedli więc ich organizmy nie miały okazji się przystosować. Teraz oczywiście będą chorować i bardzo wielu umrze na przykład z powodu samobójstwa (niezdrowa dieta roślinna powoduje między innymi problemy z systemem nerwowym który składa się w większości z tłuszczu i nie jest to tłuszcz roślinny)
@StepujacyBudowlaniec bo ty tak mowisz. No git, to wierze. Szkoda tylko ze nie ma ani 1 artykulu naukowego na ten temat. Sa za to inne mowiace, ze dieta roslinna jest spoko.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37450568/
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC8069426/
I wiele innych
@GazelkaFarelka P.S. jeżeli jesteś na diecie mięsnej nie masz żadnych niedoborów, jeśli sobie pogadasz z jakimś czatem Ai i go podpytasz skąd się biorą witaminy i mikroelementy to się okaże, że większość tych najlepiej przyswajalnych (czasem setki razy lepiej) znajdują się w produktach pochodzenia zwierzęcego. Dodatkowo nie bierzesz pod uwagę tego, że rośliny produkują tysiące trujących substancji tylko po to żeby nie być zjadane i bardzo często zdarzają się zatrucia gdy ktoś je za dużo jakiejś rośliny (na przykład szpinak albo sałata). Szpinak jest ciekawym przykładem bo ma coś tam bardzo potrzebnego człowiekowi tylko jest taki mały problem, że człowiek tej substancji za bardzo nie chce przyswajać ze szpinaku. Poza tym kamienie nerkowe i inne takie bajery to właśnie od roślinek się robią.
@StepujacyBudowlaniec \
The carnivore diet can lead to several nutrient deficiencies due to its restriction of plant-based foods. Key deficiencies include vitamin C, vitamin E, potassium, magnesium, and fiber. These deficiencies can result in fatigue, weakened immunity, digestive issues, and an increased risk of heart disease\
@bartek555 zacznij krowę albo konia karmić mięsem albo innym pokarmem do którego nie jest przystosowany to zobaczysz jak ważna jest dieta (kalorie są dużo mniej istotne i na odpowiedniej diecie organizm sobie to sam elegancko reguluje). Dostałeś dzisiaj bardzo dużą dawkę wiedzy i jak zechcesz to ją pogłębisz a jak nie to dalej będziesz w bajki wierzył, wszystko zależy od ciebie. Mi się już nie chce cię więcej edukować.
@Sweet_acc_pr0sa typ sprawia wrażenie odpornego na wiedzę - na zasadzie, że w dupie był, gówno widział ale będzie się mądrzył. Ktoś mu daje konkretne przykłady a on i tak wierzy w bajeczki lansowane przez przemysł spożywczy dla którego produkcja roślinna jest dużo tańsza, łatwiejsza i przynosi większe zyski.
@StepujacyBudowlaniec ty jestes debilem, ktory nie potrafi podac zadnego argumentu oprocz tego co widzial na rolce na fejsie. Ja ci podaje badania naukowe, ty mi swoje opinie. Odejdz, bo sie znowu osmieszasz przy kolejnym temacie.
I nie wiem czy obczajasz roznice - my bie jestesmy konmi, krowami, ani szczurami, do ktorych badan o cukrze sie odwolales i ktore same powiedzialy, ze w odniesieniu do ludzi nie ma konkluzji i potrzeba wiecej badan.
@Sweet_acc_pr0sa "my tu beke krecimi"
To tylko dowodzi, że nawet ślepej kurze trafi się ziarno. Dzisiaj na głównej wykopu było o was znalezisko:
https://wykop.pl/link/7756095/polski-magister-glupszy-niz-czeski-licealista-druzgocace-dane
P.S. potraficie coś oprócz robienia z siebie błaznów?
@StepujacyBudowlaniec @bartek555 to jest jakiś mit że człowiek sie żywił wyłącznie mięsem wiec i my powinniśmy. Możemy dyskutować na temat współczesnych zbóż, gdzie w zasadzie nawet oficjalna dietetyka juz odchodzi od zalecania ich jako podstawy żywienia, na rzecz warzyw. Ale nigdy tak nie było, że człowiek jadł jedynie mięso. Zawsze uzupełniał dietę w - początkowo dziko rosnące - rośliny.
Druga sprawa to fakt, że ewolucja cały czas działa a ludzie przystosowują sie do środowiska. To znany fakt, ze rożne grupy etniczne inaczej tolerują różne pokarmy. Na przykład ludzie z plemion łowiecko-zbierackich jak Maorysi, indianie, aborygeni, inuici którzy nigdy w toku historii nie uprawiali zbóż i nie mieli diety obfitującej w węgle, dosyć słabo je tolerują (nazywa się to zwiększone ryzyko cukrzycy typu 2, która jest niczym innym jak nietolerancją węgli). Z kolei cały Wschód nie toleruje laktozy, która to mutacja jest "ficzerem" u indoeuropejczyków.
Z kolei lepszą tolerancję węgli czy glutenu mają ludzie z korzeniami na bliskim wschodzie, którzy posiadają mutacje genów pozwalające im wpierdalać chlebek, nawet tyć, ale bez ryzyka cukrzycy. Podczas gdy u innych cała nadmiarowa glukoza z diety idzie bęben i zwiększa ryzyko chorób serca.
Podsumowując nie ma tutaj jakiegoś spisku, aczkolwiek nadal twierdzę, że na diecie bogatej w białko a ubogiej w węgle łatwiej schudnąć/utrzymać szczupłą sylwetkę.
@GazelkaFarelka w większości się z tobą zgadzam z wyjątkiem tego spisku - piramida żywieniowa została stworzona po drugiej wojnie światowej przez handlowców z firm które produkowały gotowe żarcie dla wojska bo po wojnie nie za bardzo miały dla kogo produkować, w dodatku na podstawie jakichś chujowych badań na królikach
@bartek555 spaliście coś czy całą noc się gównem obrzucacie? xD
@GazelkaFarelka Z kolei lud Hadza, jak im się danego dnia nie chce polować, to szuka jakiegoś roju pszczół i okrada je z miodu. I żrą ten miód do porzygu, żeby się cukrem zapchać. Podobnie robią, jak gdzieś daleko od domu znajdą drzewo pełne pomarańczy - wciskają na siłę, żeby napchać się fruktozą.
Rolki z żółtymi napisami twierdzą, że w jaskiniach znajdowano tylko szczątki kości. No trudno, żeby ogryzki po jabłkach znajdowano, jak taki zniknie w tydzień nawet wyrzucony do śmietnika
@StepujacyBudowlaniec Piramida żywieniowa została rzeczywiście stworzona "na pałę" przez kongres USA i była krytykowana przez wielu naukowców - sęk w tym że dawno jest już nieaktualna, chociaż jeszcze pokutuje w umysłach zarówno jej zwolenników jak i przeciwników.
Przejrzyj sobie nowe normy żywienia dla populacji Polski, jest spoko rozpisane i poparte badaniami naukowymi. Jak widać już połowy talerza nie stanowią kartofle i chlebek, ale warzywa, zwrócono uwagę na konieczność spożywania sporych ilości białka, podniesiono ilość energii z tłuszczu w diecie do 40%, rozróżnione zostały zdrowe tłuszcze od niezdrowych. W sumie nic takiego tam nie ma, z czym by się można nie zgodzić.
https://www.gov.pl/web/psse-kamien-pomorski/nowe-normy-zywienia-dla-populacji-polski
@mordaJakZiemniaczek Ja przecież nie twierdzę, że ludzie pierwotni czy żyjący do czasów niemal współczesnych jako łowcy-zbieracze nie jedli pokarmu roślinnego. Ale to nie jest mój wymysł, każdy "kalkulator ryzyka cukrzycy" jak spyta cię o pochodzenie etniczne, to dostaniesz bonusowe punkty jak podasz że jesteś np. rdzennym aborygenem
Ludzie żyjący przez tysiąclecia w określonych środowiskach wykształcili tolerancje pokarmowe na podstawowy pokarm dostępny w okolicy. Jak takiemu dasz nagle zachodnią dietę, która składa się z 50% węgli, a jeszcze lepiej - łatwo wchłanialnych, jak pieczywo i cukier, to będzie miał cukrzycę, bo jego organizm nie wie co ma zrobić z taką ilością. Dasz mu mleko, to dostanie sraczki.
Tutaj masz badania na temat mutacji genu tolerancji glukozy.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31159924/
Mamy tutaj troche europocentryczny punkt widzenia, bo dla nas nietolerancja glukozy, nietolerancja laktozy czy nietolerancja glutenu jest jednostką chorobową, podczas np. nikt w Japonii czy reszcie świata nietolerancji laktozy nie traktuje jako chorobę, bo po prostu w toku ewolucji nie wykształcili tolerancji laktozy w dorosłym wieku i ich normalna dieta nie zawiera żadnych produktów mlecznych.
Wracając do tematu, wytyczne są po prostu, żeby mieć jakiś punkt odniesienia, gdzie sobie modyfikujesz dietę w zależności od tego, czy chcesz schudnąć, czy nabrać masy, w zależności od trybu życia a także zgodnie ze swoją genetyką, co ci służy a co nie.

@mordaJakZiemniaczek "Rolki z żółtymi napisami twierdzą, że w jaskiniach znajdowano tylko szczątki kości. No trudno, żeby ogryzki po jabłkach znajdowano, jak taki zniknie w tydzień nawet wyrzucony do śmietnika"
Tu się srogo mylisz, podobnie jak mylą się też twórcy filmów z żółtymi napisami, czyli brak specjalistycznej wiedzy w danej dziedzinie kompensujesz swoimi wyobrażeniami pasującymi do swojej wizji świata. Nikt nie robi badań naukowych po ogryzkach czy ich braku. Jesteś w stanie po izotopach w kościach szkieletów ludzi ustalić, w jakiej mierze dany osobnik żywił się dietą roślinną czy zwierzęcą.
@GazelkaFarelka to co piszesz to wszystko prawda ale weź pod uwagę to, że ludzie wyewoluowali jedząc głównie mięso (setki tysięcy lat ewolucji) przez co każdy toleruje mięso. Rośliny i inne wynalazki typu nabiał są tolerowane przez część ludzi a przez część nie ze względu na to, że takie rzeczy jemy od niedawna. Masz jakiś test który ci powie jaka dieta jest dla ciebie optymalna? Dodatkowo przemysł spożywczy w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat dodał masę nowych substancji do diety człowieka jak również masę różnych procesów chemicznych które tą żywność przetwarzają przez co zmieniają się jej właściwości. No nie trzeba być chyba geniuszem żeby zauważyć, że coś może pójść nie tak?
P.S.
Wystarczy też użyć metod matematycznych takich jak statystyka na danych historycznych aby zauważyć silną korelację między wprowadzeniem żarcia przemysłowego a wzrostem wszelkiej maści chorób przewlekłych.
@StepujacyBudowlaniec Ludzie ewoluują i to, że coś było dobre dla łowcy i zbieracza 10 tys. lat temu, nie oznacza że dziś jest najlepsze dla ciebie czy mnie. Ludzie w toku ewolucji adaptują się do nowych typów pożywienia. Kto wie, może gdzieś w USA kiedyś powstanie jakaś mutacja genetyczna, która się rozpowszechni i pozwoli żyć zdrowo na przemysłowo przetworzonym żarciu? Każdy powinien dobierać sobie dietę, sugerując się swoim zdrowiem i rozumem. Są pewne rzeczy, które są uniwersalne dla ogółu ludzkości (czyli zapotrzebowanie na białko albo niezbędne składniki odżywcze, których organizm nie może sobie wyprodukować sam - jak część aminokwasów, nienasycone kwasy tłuszczowe, minerały, woda, niektóre witaminy), ale dalej sobie dobierasz już resztę sam.
@StepujacyBudowlaniec i jak te metody matematyczne maja sie do np. dlugosci i jakosci zycia? Jak ty chcesz to w ogole porownac jak na przestrzeni lat ogromnie rozwinela sie medycyna, zmienil sie tryb zycia, zmienilo sie srodowisko, jakosc powietrza i wiele innych wskaznikow?
Czy jest test jaka dieta jest dla ciebie odpowiednia? Oczywiscie, taka ktora stosujac jestes zdrowy fizycznie i psychicznie.
Z twoja ewidentnie jest cos nie tak, bo ta druga czesc kuleje
Nie wiem czy wiesz, ale pewnie nie, bo miazdzy to twoja teorie - mozna miec tez alergie na mieso. I so tera
@mordaJakZiemniaczek ja mam wlasciwie jeszcze co innego niz nietolerancja - alergia igE zalezna ;) tak, to co innego. Symptomow nie mam zadnych, jakby niema alergia. No ale wiadomo, nie jest rozsadnym miec permanentny stan zapalny we flakach, jesli spokojnie mozna tego unikac.
Jakies takie niewielkie ilosci jakie sie w przyprawach moga pojawic to mysle, ze zaden problem. Zbadam sie po powrocie ze statku to zobaczymy co tam wyjdzie bez buleczek itp przez 5 tyg
@bartek555 o, to faktycznie sporo. Ja przez parę miechów szukałem przyczyn senności za dnia, też badałem CRP, OB, całą tarczyca (ft3, ft4), testosteron wolny i całkowity, krzywa cukrowa i insulinowa, minerały itp. I dopiero za drugim razem analizując wyniki, gdzie "coś nie grało z żelazem" mimo suplementacji pomyślałem - a może kwas foliowy? No i zwiększyłem roślinki w diecie ku nie-uciesze Mięsistego Stepującego Budowlańca oraz jak baba po tabletce dziennie.
Organizmy są powalone. Jednemu tego brakuje, drugiemu tego...
To i tak dobrze, że nic gorszego u Ciebie nie było. Skoro masz to nabyte (bo wątpię, że celiakię masz genetycznie przez całe życie bez objawów), to można to jakoś cofnąć? Poza dietą?
@bartek555 dobra, teraz tak sobie czytam o "non-coeliac gluten sensitivity" - może to nie celiakia i z tego wyjdziesz... Na mp.pl piszą że to może być przejściowe o podłożu wirusowo-bakteryjnym, stresowym albo ciąża (spożywcza też?).
Poza tym są gorsze choroby. Mi się np. robią zakola w wieku 31 (RIP) a nie jestem w związku żadnym, więc jakby to mówili na wykopie - "it's over".
Trzymam kciuki za zdrówko!
@bartek555 no o tym już też czytałem, problem taki że to się przeszczepia grafty, a człowiek się rodzi z ich określoną liczbą (z jednego rośnie po kilka włosów) i potem będzie miał rzadziej wszędzie, bo tego się nie da odtworzyć. Używam wałka z igłami i minoxu, ale widać problem jest bardziej... łysy. Wydać 10k to dla mnie nie jest spory problem. Gorzej, że potem przez ~3 miechy byłbym łysy, z mikrobliznami... No i włosy to chyba z dupy by musieli brać, bo i brodę by się przydało zagęścić xD
@bartek555 W sumie to nie miałem bo na obecnym poziomie tarczyca jest ok. Hashimoto powoli zaczyna rozwalać tarczycę i trwa to latami zanim wyjdzie w typowych tarczycowych wynikach. Dla spokoju możesz następnym razem wrzucić badania anty tg i anty tpo. Te przeciwciała rosną między innymi pod wpływem glutenu co powoduje stan zapalny w organiźmie.
@bartek555 te pierdolone pieczywo to jest zaraza. Serio, uwielbiam właśnie bułki prosto z piekarni a kanapki gotowe u nich to już w ogóle mogłem pochłaniać codziennie. Pomijając kwestie glutenu bo z nim nie mam problemu, to jak żarłem codzień pieczywo byłem jak frędzel. Jak odstawiłem prawie całą paszę i cukier, życie jest kompletnie inne. Żałuję, bo parę lat temu już raz to zrobiłem ale łakomstwo mnie znowu zniosło na ten węglowy syf.
Zaloguj się aby komentować