Nigdy w życiu nie widziałem żeby ktoś tak cierpiał jak tata dzisiaj. Przygotowałem roztwór morfiny, zrobiłem zastrzyk. Czuwamy przy nim. Pielęgniarka powiedziała że nie dożyje do końca tygodnia. Kocham ojca. Nie chce żeby cierpiał. Ostatni raz proszę was o modlitwę. O dobre przejście na drugą stronę i ulgę w cierpieniu. Dzięki że byliście ze mną w tym najtrudniejszym dla mnie czasie. #feels #zalesie

Komentarze (20)

@DexterFromLab nie znam Cię, ale bardzo współczuję. Nie mam ojca i tylko mogę sobie wyobrażać co czujesz. Trzymaj się (jakie to trywialne). Nie wiem co napisać - bądź silny.

@DexterFromLab pogadaj z lekarzami, może uda się zorganizować fentanyl, jest mocniejszy od morfiny, wzf polfa warszawa coś takiego robiła

Bardzo wspolczuje. Ciezko o jakiekolwiek slowa, ktora ci teraz pomoga, ale moze ta mysl, ze tata nie bedzie cierpial troche ci ulzy.

Moj tata zmarl na raka jak mialem 23 lata.

@DexterFromLab Tylko piorunem i słowem mogę Ci pomóc. Oby Tata zaznał ukojenia bólu i cierpienia. Z bliskimi u boku zawsze jest lżej, na pewno jest z Ciebie dumny. Nie każdy zasługuje na miano Syna.

Bardzo mi przykro, współczuję. nie potrafię znaleźć właściwych słów. Na przełomie październik i listopad 2022 doznałem strasznej starty, starałem się być jak najwięcej obok. Ale potem nocą krzyczałem w niebo. W tamte dni, też miałem wsparcie od paru znajomych poznanych gdzieś tam i z którymi mogłem pisać. To dużo mi dało i będę im wdzięczny już zawsze, za to że byli, za to że mogłem krzyczeć w noc. Trzymaj się i jakby co nie bój się krzyczeć.

Szczerze współczuję.

@DexterFromLab to nie będą słowa otuchy ale kogoś kto miał podobne doświadczenie. Mój ojciec przed śmiercią prosił bym poszedł, ale powiedziałem by się nie bał bo jestem przy nim. Ty też nawet jak będzie prosił, zostań obok. Okropnie jest być przy śmierci najbliższej Ci osoby, ale jeszcze gorzej jest jak Ciebie tam nie ma. Bądź dla niego silny, niech wie że zarówno on jak i wasi bliscy mogą mieć w Tobie wsparcie. To jest ostatnie co możesz dla niego zrobić.

@DexterFromLab współczuję, ciężko o większą tragedię niż to... Bądźcie razem i bądźcie silni, na pewno tata jest dumny z takiej rodziny. Wiem że słowa nic nie zmienią, ale wspieram was z całego serca. Oby tatko nie męczył się zbyt długo. Ech, to życie...

Jesteś z nim, to jest najważniejsze.


Niestety, z jakichś powodów - nam nieznanych, Twój tata przechodzi tam w bólu. Z drugiej strony, w czasach, w których możemy ten ból zmniejszyć, z czego powinniśmy się cieszyć.


Trzymam kciuki za Ciebie i za Niego. Niech to będzie najlżejsze, jak to tylko możliwe.

@DexterFromLab przykro mi i współczuję tego oczekiwania. 2 lata temu straciłem brata, nagle. Chorował jakiś czas, ale nie spodziewaliśmy się tego. Wracałem z roboty i mijałem z kolegą orszak pogrzebowy. Jak dojechałem do domu to stała karetka. Myślałem, że coś z ojcem, ale okazało się że brat miał wylew. 37 lat. Ja mam 34. Chyba masz gorzej, bo wiesz. Możesz jeszcze z nim pogadać. Jakbym ja miał taką możliwość to spędziłbym ten czas z nim jak najlepiej.

Trzymaj się

@DexterFromLab współczuję zią, przechodziłem to samo. Pamiętaj, że nawet po takiej traumie jest życie, które pochłonie cię i pomoże przejść żałobę.

Trzymaj się tam i pamiętaj, że „nie byliśmy”, ale wciąż jesteśmy. Od początku śledzę Twoje wpisy i trzymam za Ciebie i Tatę kciuki. Bądź przy nim, a my tu będziemy dla Ciebie zawsze, kiedy będziesz nas potrzebował

Zaloguj się aby komentować