
CEO Ubisoftu, Yves Guillemot, odpowiada na petycję Stop Killing Games, komentując kontrowersje wokół wyłączania starszych gier online. „Nic nie trwa wiecznie” – mówi, tłumacząc podejście firmy do wsparcia po zakończeniu życia gry.
#gry #ubisoft

CEO Ubisoftu, Yves Guillemot, odpowiada na petycję Stop Killing Games, komentując kontrowersje wokół wyłączania starszych gier online. „Nic nie trwa wiecznie” – mówi, tłumacząc podejście firmy do wsparcia po zakończeniu życia gry.
#gry #ubisoft
@Zarieln jeszcze rok albo dwa kiedy Tencent przejmie spółkę w pełni i wtedy czeka nas wszystkich cycata Asasynka w kolejnym AC.
@bigbaddice The Settlers Online (UB) jest przejmowana przez CipSoft (ta od Tibi i gdzie jest ekipa Blue Byte). Także powrót do korzeni.
@Zarieln a już na pewno jego ostatnie "hity" xD Niech spierdalają. Jeśli cała ta inicjatywa już teraz by coś miała pokazać, to na pewno jest to to jak bardzo wszystkim tym korporacjom pod rzycią się pali na jakąkolwiek oznakę weryfikacji tego co robią. A już chyba najlepszym dowcipem jest ten śmiechowy papier jakiejś "europejskiej fundacji growej" czy jak to chujstwo się nazywa, tej zrzeszającej wszystkie te growe megakorpa, które zdefekowały jednym strumieniem, który można skrócić do "nie da się, bo nie możemy, bo nie". Ale i tak absolutnym mistrzostwem jest ta akcja z panem developerem-ale-jednak-nie z blizzarda-wielkim-developerem-i-qa testerem-gier-rządowym-hakerem-i-pentesterem, który by sobie mógł jeszcze przez 10 lat pewnie klepać tą chujową podróbę Undertale'a i opowiadać bajki z mchu i paproci, gdyby nie to, że rok temu się zesrał na całą tą inicjatywę. Też z wiadomych względów xD I wszystko co wystarczyło, żeby zrobił... to żeby się zamknął i nic nie gadał xD Ale ego mu na to nie pozwoliło, więc teraz od miesiąca cały internet sobie wziął za punkt honoru rozmontowanie tej jego fałszywej persony i nie będę kłamał- bawię się całkiem dobrze patrząc jak kolejne trupy z szafy wypadają
@Jim_Morrison Ale pierwsze asasyny Ci nie smierdziały. Ale to było kiedyś. Pamiętam jak ubi wykupił settlersów i nie wiedząc dlaczego zabolało mnie to. Miałem racje bo spierdoliły tą grę ekonomiczną.
Tylko dlaczego mają problem z pasjonatami, którzy swoją pracą i swoimi pieniędzmi tworzą i utrzymują prywatne serwery aby pograć w już nie wspierane gry????
@artu3131 bo wtedy gracze mają mniejszą zachętę żeby kupować nowe gnioty i chujowe AI slop remastery, które poprawiają mniej niż fanowskie patche, kosztują jak nowa gra, ale przynajmniej niszczą kompatybilność wsteczną z dotychczas istniejącymi modami xD
Żeby jeszcze nie było tak że developeruchy się przerzucą na ofertę grania w chmurze jak to jest w Geforce now i tyle będzie z kupowania gier.
@hellgihad w końcu do tego dojdzie, ale jeszcze nie tak szybko. Wciąż większość ludzi nie ma dostępu do wystarczająco szybkiego internetu.
@hellgihad no ja to myślę że za kolejne, powiedzmy, dwie dekady, kupowanie sprzętu to będzie już nisza dla entuzjastów.
@hellgihad Bzdury piszesz żeby pograć na serwerach Geforce now musisz mieć wykupioną grę + subskrypcję Geforce now. To jest tylko taki zamiennik jak masz śmieciowy konkuter. Tam wystarcz chyba 4GB ramu i grasz we wszystkie gry na full detalach.
@Alawar Bo Geforce samo z siebie nie jest producentem gier, udostępnia tylko usługę grania w chmurze, ale co stoi na przeszkodzie żeby z jakiegoś EA Launchera czy innego Ubisoft Connecta czy jak tam się teraz to gówno nazywa zrobić coś podobnego? Wtedy już nie będziesz kupował gry tylko dostęp do niej żeby sobie pograć u nich w chmurze - problem solved. Game Pass już coś takiego ma chyba.
Jedyne co to musieli by sporo hajsiwa wywalić na zbudowanie czegoś takiego no i tak jak ktoś pisał, do tego jednak trzeba szybkiego internetu więc stracili by sporo owiec do strzyżenia.
Mnie coraz bardziej śmieszy ta petycja. Po prostu gracze nie ogarnęli że we współczesnym świecie są produktem w rękach korporacji. Oni są produktem nie gra którą "kupili". Nie kupili, tylko wypożyczyli od twórców na jakiejś platformie. Analogiczna sytuacja "kupujecie" film na jakiejś platformie, po jakimś czasie nie przedłużają umowy z wydawcą i film znika z waszego konta.
Dopóki nie będą to fizyczne nośniki, możliwość grania offline to nic się nie zmieni. Tylko do tego trzeba mieć choć trochę oleju w głowie, a tu graczy z tym mam wrażenie średnio. Kupować słabej jakości produkt i cieszyć się że zostało się wydymanym to nie ma chyba innego obszaru gdzie tak jest.
@30ohm Ta petycja właśnie po to jest żeby to zmienić. Może nie od razu i w całości ale zawsze to coś.
@SpokoZiomek problem z korporacjami jest taki że jak nie określisz od razu wymagań to będą się później migać od ich rozszerzenia. Dlatego podejście nie aby nie wyłączali serwerów nie ma sensu. Trzeba walić w nich aby produkt był niezależny od ich infrastruktury. Chce ktoś sobie grać w jaskini bez sieci to niech ma taką możliwość.
@30ohm ale o to właśnie jest petycja, żeby nowo wprowadzane gry miały "exit strategy" pod kątem likwidacji oficjalnego supportu i usług online - albo mają udostępnić gotowe narzędzia do postawienia usług online we własnym zakresie, albo ich kod źródłowy, albo nawet samą specyfikację protokołów/struktur danych. Zdaje się, że w ogóle nie wiesz o co w niej chodzi.
@eloyard problem jest taki, że nikt tego nie zrobi. Żadna korporacja nie udostępni kodu ani specyfikacji, bo to ich tajemnica przedsiębiorstwa. Jedyne co może dać taka petycja to jakąś formę ochłapu w postaci możliwości zrobienia własnej infrastruktury. Jak zobaczę to uwierzę, miałem taką sytuację na drodze zawodowej gdzie pracownicy walczyli z firmą aby otworzyć soft i wydać go na świat, prawnicy korporacji zablokowali pomysł.
@30ohm od tego jest prawo: będą musieli coś wdrożyć (oczywiście jeśli zostanie uchwalone w zbliżonej formie do postulowanej) - mają zapewnić działający produkt po zakończeniu oficjalnego wsparcia. Nikogo nie będzie obchodzić, że nie chcą, nie opłaca się, czy coś. To się wpisuje w tę samą alejkę, co "right to repair", konieczność zapewniania części zamiennych, schematów (wiesz że kiedyś wraz z produktem dostawałeś schematy/instrukcje serwisowe z wieloma produktami - od telewizorów po samochody?) czy nietypowych narzędzi do napraw. Udostępnienie kodu źródłowego to oczywiście jest marzenie, ale wcale nie od czapy - kilka firm tak zrobiło ze starymi produktami. Ja liczę po prostu na udostępnienie dokumentacji technicznej protokołów i struktur danych, dalej już niech sobie moderzy radzą.
@30ohm Zapominasz, że jest masa gier z singlem i wymogiem bycia online. Już chociażby gdyby wywalczyli, że taki produkt musi dostać łatkę by po wyłączeniu serwerów mogłbyś grać bez problemy to dla nas graczy duża wygrana.
@PanW o to mi chodzi właśnie, po co single mode wymaga bycia online. Nie ma takiej żadnej potrzeby poza biznesową tj. zbieraniu danych o graczu lub mikropłatności w grze, więc gracz nadal pozostaje produktem.
To drugie jest tym, czego nienawidzę we współczesnych grach, robienie z graczy bankomatów.
@30ohm
Trzeba walić w nich aby produkt był niezależny od ich infrastruktury. Chce ktoś sobie grać w jaskini bez sieci to niech ma taką możliwość.
No i właśnie o to w tej petycji chodzi. Gry singleplayer z wymogiem bycia podłączonym do internetu po zakończeniu wsparcia powinny nadal być grywalne bez konieczności tego połączenia, a gry multi powinny dostać możliwość stawiania prywatnych serverów.
O ile jeszcze to pierwsze może po długich bataliach jakoś przejdzie to imo drugiego będą się wystrzegać jak diabeł wody święconej bo ludzie by dalej grali w stare gry online zamiast kupować coraz gorszej jakości sequele.
@hellgihad dlatego uważam, że ta cała petycja jest gówno warta. Bo się postawią i nic nie zrobią. Ewentualnie zacznie się lobbing w stylu samochodów elektrycznych.
@30ohm Warta, nie warta - na pewno lepsza niż jakieś internetowe petycje o które nikt nie daje jebania, bo tym przynajmniej będą musieli się zająć. Nawet jeśli wyląduje w koszu to widząc jak się korpoświnie zesrały - no to jednak trzeba będzie o tym pogadać. Poza tym cieszy że ktoś się spiął i próbuje coś zrobić bo gracze jak sam zauważasz są rypani w dupe na każdym kroku.
@30ohm ewidentnie nie zapoznałeś się z akcją - to to samo, jakbyś krytykował UE za wymóg używania USB-C na Apple i mówił że przecież to nic nie da i korpo się nie ugnie. A jednak mamy C w iPhonach. Stawiali się ale musieli ulec.
O ile dzisiaj udostępnienie możliwości stawiania dedykowanych serwerów dla istniejących tytułów byłoby problematyczne, o tyle w przyszłości, mając takie założenie w głowie stworzenie takiego narzędzia na etapie produkcji nie powinno być problemem. Kiedyś to było normalne. Można przecież wyjąć z tego obowiązku np. gry MMO. Nad tym będzie toczyć się debata.
Wyłączenie DRMów to też tylko iluzoryczny problem - cały GOG tak działa i firmy nie bankrutują. Chodzi o ukrócenie patologii pokroju sytuacji z jak The Crew, gdzie z dnia na dzień ludzie którzy zakupili tytuł stracili dostęp do całości, również do singla. Nikt na tym nie zyskał bo dla korpo to czarny PR.
Można oczywiście narzekać że nie warto nic robić, i że nie ma sensu, ale zostawiając korporacjom wolną rękę nie ma co liczyć że będzie lepiej. Po to mamy narzędzia, żeby ktoś przy określonym poparciu pomysłu musiał się nad nim pochylić, żeby z nich korzystać. Zrzekając się tego prawa, możemy mieć później pretensje jedynie do samych siebie.
@Jim_Morrison w czym lepiej? Że kolejna petycja online nic nie da?
@Odczuwam_Dysonans ile lat trwało postawienie jednej firmy do pionu? 5? Czy może jeszcze dłużej? Bo cała reszta wprowadziła usb-c w 2017/2018.
Branża gier to nie jest jeden niesforny producent tylko parę innych. Mam znajomych pracujących w tej branży. Tam jest taki beton jak wszędzie. Liczy się kasa. Dlatego jak zobaczę to uwierzę. Na to trzeba lat. W ciągu 10 nic się nie zmieni.
@30ohm Mylisz petycje internetowe z tą unijna która ma dużą większą moc. No ale fakt- lepiej narzekać i nic nie robić :)
@30ohm to nie jest już petycja online, tylko na tym etapie inicjatywa obywatelska i dlatego jest znów o tym głośno. I jakie 5 lat? Że niby jak jakiś koreański Samsung czy chiński Xiaomi wprowadził do swoich sprzętów USB-C, to UE zaczęło nakazywać innym stosowanie tego standardu? No nie tak to wyglądało xD równie dobrze mogę powiedzieć że inne marki tak samo się ociągały skoro standard był już wcześniej. Ale przecież nie o to chodzi. Jest to przykład prokonsumenckiej sprawczości.
Po co w ogóle gadać i jeszcze narzekać na coś o czym się nie ma pojęcia? Ech, ten nasz narodowy optymizm xDD
@30ohm "nic się nie da, nic nie można zrobić, nie uda się" - tylko się nie popłacz.
Ludzie się skrzyknęli i zrobili coś wielkiego. Półtora miliona podpisów, POTWIERDZONYCH dokumentem/PESELem, gdzie duża część ludzi by się bała takie dane wpisać. Do tego sporo osób nie słyszało o tej inicjatywie. Można spokojnie założyć, że kilkadziesiąt milionów Europejczyków zgadza się z tymi zmianami, zaproponowanymi przez zwykłego obywatela.
Unia ma możliwość wprowadzić takie prawo, zmuszające korporacje do dostosowania się do naszego rynku. I już robili w przeszłości. Więc nie wiem po co narzekać.
@Chrabonszcz po raz kolejny raz odpisze to samo. Zobaczymy. Na razie oczekuje fikołków prawniczych i innych aby tego nie zrobili.
@30ohm wielokrotnie pisałeś coś zupełnie innego, że nic się nie zmieni i że gracze są głupi, jeżeli myślą inaczej.
Leniwym kluchom i kołnierzykom nie chce się wydawać hajsu na wsparcie.
Niech oddawają hajs za gry jak za normalny produkt, który się kupiło albo niech wspierają.
Nawet jak jakaś gra wymaga usługi online do uruchomienia, która już nie jest wspierana to niech wydadzą łatkę czy lokalną apkę co mockuje usługę aby grę uruchomić.
@bigbaddice Spoko, nic nie trwa wiecznie, jasne. A jak się kończy ich wsparcie serwerów niech wypuszczają software serwerowy. Aż tak ich boli, że ktoś będzie mógł grać w ich gry dłużej, niż pozwalają? Czy może wstydzą się udostępnić serwery?
W rożnych dziedzinach UE zmusza na przykład do udostępniania części zamiennych przez określony czas od zakończenia sprzedaży. Jakoś firmy przez to nie bankrutują ani nie uciekają masowo z rynku europejskiego.
Kupujesz produkt, miesiąc później się dowiadujesz, że sprzedano za mało gier i mikropłatności nie pokryją utrzymania. Wyłączają serwery. Gra staje się bezwartościowym gównem.
Kto tutaj jest oszukany? A gdyby tak było w branży np. hotelarskiej. Kupujesz wczasy, płacisz za wczasy a po jednym dniu wyrzucają Cię z hotelu bo za mało gości i będą stratni na grzaniu wody. To byłoby ok?
@dotevo tak, bo w umowie napisali, że mogą zamknąć hotel w każdej chwili z dowolnego powodu. Umowie, którą dali ci pod nos dopiero w drzwiach pokoju, po zapłaceniu za pobyt. Wszystko legalnie ziom, mówię ci.
Stop killing games jest idiotyczne u samych podstaw. Nie lubicie DRM, nie kupujcie gier z DRM.
Mikrotransakcje w single player? Nie kupuj!
Miliard DLC? Nie kupuj!
To tak jakby na zamykającej się knajpie, wymuszać udostępnienie wszystkich przepisów i receptur. To ich praca i ich wysiłek. Jedyne co powinno być legalne, to możliwość plagiatowania w ramach własnych zasobów.
@HueHue tak, ale:
co jeśli gra mi się szczerze podoba, kupuję, może nawet opłacam subskrypcję, angażuję się w społeczności, a nagle wydawca stwierdza, że jemu to się mało opłaca i po prostu wyciąga wtyczkę? Czy naprawdę nierozsądne jest oczekiwanie od wydawcy, że przynajmniej pozwoli mi dalej grać we własnym zakresie bez narażania się na pozwy? Wyda jeden ostatni patch, który odpenie grę od serwerów, albo pozwoli mi postawić własny serwer? Ja uważam, że nie i najwyrażniej przynajmniej 1,4 miliona Europejczyków się zgadza.
@HueHue u samych podstaw stop killing games jest usankcjonowanie gier sprzedawanych wirtualnie gdyż zdarzało się już że właściciel nawet nie respektował własnej licencji (the Crew)
@HueHue wg mnie ten ruch to będzie domino. No bo jak nazwać sytuację, że zbierasz cyfrowo kolekcję gier na np. psvita, a potem ją tracisz? Ja rozumiem gdyby cyfrowe gry kosztowały ułamek ceny fizycznych gier, ale ceny zazwyczają zą zwykłe, a w jednym momencie możesz stracić wszystko. Pamiętam, że kiedyś miałem ochotę kupić kilka cyfrowych dlc na rocksmith, ale w sumie czasu mało to tego nie zrobiłem. Teraz i tak bym nie miał tych piosenek bo licencie wygasły i już nie działają. Jak to jest, że w pudełkowych wersjach gier nie ma tego problemu?
@dotevo
steam taki fajny i wygodny co?
Podziekuj normictwu,ktore doprowadzilo do takiego stanu.
Juz nascie lat temu pudelkowe wersje gier zawieraly tylko kod na steam czy inna platforme.
@jajkosadzone ja w życiu kupiłem tylko jedną grę na steam. Na PSStore może 2 ale tylko przez bardzo dużą promocję. Resztę gier mam na gog lub jako fizyczne nośniki. Ale biorąc pod uwagę co nintendo zrobiło obecnie, nie sądzę aby kolejne konsole miały napęd bluray. Chyba, że gracze wreszcie będą myśleć o tym, że bardziej opłaca się kupić grę na nośniku za 300zł i potem odsprzedać ją za 250 niż kupić cyfrową wersję za 200zł i nie mieć możliwości sprzedaży
Ta wypowiedź jest jak wyznanie, że nie zależy im na firmie i konsumentach wcale, Ubisoft też nie będzie trwał wiecznie, ideologię wymrą razem z takimi CEO.
Pokrętne tłumaczenie korporacji. Nikt nie mówi, że gra ma działać wiecznie, mają po prostu wydać kod źródłowy serwera jak będą je ubijać albo zrobić tak by serwer był emulowany offline. Tylko tyle się od nich wymaga, a ich i tak d⁎⁎a piecze.
gry online i steam rozjebaly rynek.
To nie jest wina korporacji,ktore z definicji dzialaja po to zeby zarabiac,tylko nas konsumentow,ze dajemy sie dymac na szaro.
Steam hehe szybki i wygodny,ale offline w gre SINGLE PLAYER nie pograsz.
Jak sobie przypomne total wara( napoleon chyba),ktore godzinami instalowalem na steamie to mnie c⁎⁎j strzela.
Zaloguj się aby komentować