#motoryzacja #samochody


Nie będę pisał co chce kupić, bo mnie wyśmiejecie, ale mam pytanko:


Samochód lepiej kupować sercem czy rozumem? W podobnej cenie.

Samochód kupować?

421 Głosów

Komentarze (65)

Z kupowania sercem się w pewnym momencie wyrasta... Ale potem sie do tego wraca 😉 Idealnie jest, kiedy można kupić sobie przynajmniej jedno auto sercem i przynajmniej jedno rozumem.

@NatenczasWojski "Lexus NX lub BYD Sealion 7" - Jeeezu myślałem że to będzie Saab vs Subaru xD To chyba oczywiste że nie brać 100% elektryka

@NatenczasWojski wybór między Odrą a cholerą, wziął bym BYD bp ciekawski jestem a akurat tym modelem nie jeździłem. Toyoty podobnie jak Opla nigdy więcej w życiu już nie kupię a to co bym ewentualnie kupił nie jest homologowane na Europę (Tundra, TRD). Zdenerwuj żonę, kup dwa xD

@NatenczasWojski @rm-rf Z ciekawości i dla wyglądu to można sobie wypożyczyć na miesiąc. 100% elektryka dziś sobie kupić to jak strzelić w oba kolana na raz - nie dość że na rynku wtórnym utrata wartości jest ogromna, to jeszcze jesteś całkowicie i wyłącznie zależny od prądu.

@dolchus no akurat mam 100% elektryka teraz na daily (najem długoterminowy), a że w sprawie aut pojebany jestem to miałem parędziesiąt aut - mustangi, chargera, Challengera, jeepy (fan aut USA hehe) nawet przez 2 tygodnie Lamborghini wypożyczone i szczerze jak by mi gotówki nie było chwilowo szkoda (bo mam dość dużą inwestycje) to bym Tesla S plaid kupił. Jeśli chodzi o frajdę z jazdy to elektryki biją na łeb na szyję wskaźnik money to value. Pod względem eksploatacji też jest bajka.

@NatenczasWojski lexus to w zasadzie toyota więc auta dla ludzi 50+ lub totalnie pragmatycznych i kupujących rozumem. Czyli chinskie auto to wybór sercowy?

@NatenczasWojski rozumem. Ma się nie psuć, jak się coś jednak zepsuje to ma być tanie w naprawie, ma nie rdzewieć i ma się dać zamontować LGBT

@NatenczasWojski do niedawna kupowałem tylko rozumem - w dobrej cenie itp. Teraz kupuję tak 50%/50% - spoko marka, ale taki kolor jak mi się podoba i wyposażenie, abym czół się w nim komfortowo.

@NatenczasWojski ja wiem - może inaczej. Podoba mi się np. Pegeout 408, super wygląda, kolory mi też pasują, ale z drugiej strony Pure Tech 1.2 plus Multimedia skopane. Więc pewnie skończy się na czymś z grupy VAG. Chcę aby auto mi się podobało, było fajne wizualnie itp., ale nie mam zamiaru siedzieć u mechanika non stop. Nie wezmę też chińczyka, bo jakoś cenię Sobie wsparcie rynku europejskiego.

@NatenczasWojski to zależy jakie masz podejście do damochodu. Jeśli dla Ciebie to tylko pojazd do przemieszczania się, to kupuj rozumiem. Jeśli jednak utożsamiasz się z autem, masz osobiste poczucie estetyki, lub cokolwiek, co Cię urzeka w motoryzacji, to kupisz sercem. Ja zawsze kupowałem auto sercem, i mimo ewentualnych problemów z samochodami, niczego nie żałuję.

@Klamra no to ja jednak na samochód patrzę jako rzecz która ma mnie przenieść z miejsca na miejsce w miarę w zakładanym czasie i na pewno w niezmienionym stanie zdrowia....

@Lubiepatrzec tak właśnie myślałem, potrzebowałem poparcia


Na Lexa dałem już zaliczkę, ale pójdę ich trollowac w salonie trochę, i zadać handlowcowi to pytanie.


I zapytam się czy uważa że należy kupować samochód o jakim się marzy, czy taki z rozsądku

@NatenczasWojski no to na bank Ci powie, że tu masz połączenie i tego i tego, bo to faktycznie rozsądny wybór a i wiele osób o takim nowym NXie marzy 😁

@NatenczasWojski ja staram się kupić swoje pierwsze autko. Zastosowałem miks serca i rozumu. Z przewagą serca no i szukam teraz godnego egzemplarza.

@NatenczasWojski ja kupuję sercem, auto ma sprawiać radość, mieć te kilkaset koni żeby dawać frajdę a przede wszystkim mi się podobać. Lubię się za nim obracać na parkingu i cieszyć kiedy widze kogoś w takim samym modelu na drodze.

Wyborów serca jest na szczęście wystarczająco aby rozum miał z czego wybrać opcje, które są finansowo akceptowalne.

@NatenczasWojski Zależy co masz na myśli mówiąc sercem a rozumem. Dla mnie to prawie to samo.

A najlepiej to excelem - zrobiłem sobie rozpiskę rzeczy których wymagam od samochodu. Za każdą kategorię przyznaję mu punkty i potem wychodzi mi, że najrozsądniej to albo wziąć golfa r w kombi (xD) albo zostać przy tym co mam xD

I tak się powolutku żyje ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Jeżeli możesz sobie pozwolić to zdecydowanie sercem. Jeśli nie (np masz budżet, albo konkretne potrzeby) to rozumem. Mam nadzieję że pomogłem.

ja zawsze kombinowałem obydwa. Na dzień dzisiejszy nie dotknąłbym diesla, chyba że to jakiś stary Mercedes (circa 1980) albo Landcruiser xD Jestem obsesyjnie zakochany w japończykach z lat 90'tych (Supra mk2, Supra mk4, MR2 mk2) a na codzień jest elektryk.

@NatenczasWojski sercem. Sama żałuję, że każde z moich aut było zakupem z "rozsądku". Jeśli miałbyś czegoś żałować, to lepiej tego, że kupiłeś auto, które Ci się podoba, choć sprawia problemy, niż tego, że go nie kupiłeś.

Zaloguj się aby komentować