Mój najbliższy przyjaciel odszedł w niedzielę. 42 lata. Prawdopodobnie zawał.
K⁎⁎wa. A jeszcze tydzień temu mówiłam mu, żeby rzucił te przeklęte fajki raz na zawsze, bo umrze piękny i młody…
Dbajcie o siebie, Tomki i Kasie.
#zalesie
Mój najbliższy przyjaciel odszedł w niedzielę. 42 lata. Prawdopodobnie zawał.
K⁎⁎wa. A jeszcze tydzień temu mówiłam mu, żeby rzucił te przeklęte fajki raz na zawsze, bo umrze piękny i młody…
Dbajcie o siebie, Tomki i Kasie.
#zalesie
@ismenka wyrazy współczucia. Byłem w takiej sytuacji, no prawie identycznej.
Teraz za to mam przyjaciela, który zabija się z dnia na dzień bo poddał się całkowicie chorobie alkoholowej.
Mam nadzieję, że Ty się trzymasz teraz po odejściu przyjaciela. Tak samo mam nadzieję, że jego najbliżsi dają sobie radę.
@ismenka zdarzają się i tacy, rzadko ale bywa, znany kardiochirurg mówił w wywiadzie że najmłodszy zawałowiec jakiego operował miał 28 lat a choroba serca była wtórna do jakichś problemów z jelitami z tej co pamiętam, nic już teraz nie zrobimy, można jedynie mieć nadzieję , że jest w lepszym miejscu..
Zaloguj się aby komentować