@koszotorobur
> Ja to jakoś tak od 5 lat obserwuję
Może i trwa to dłużej, ciężko powiedzieć. Moje wrażenie jakoś się zbiega w czasami pandemii i `końca eldorado`.
Tyle, że mi to głównie wygląda na kryzys na poziomie managementu. Jakiś brak wizji, brak wiedzy na temat prowadzenia projektów. Oraz po stronie klientów - był taki moment, że miałem kilka projektów pod rząd (robiłem głównie w consultingach/software-housach) gdzie nawet klient miał pojęcie na czym polega definiowanie wymagań, miał jakiś pomysł na biznes/system którego potrzebował etc. Miał też swoich ogarniętych ludzi, zarówno technicznych jak i jakichś PO czy coś.
Ostatnio natomiast mam wrażenie powrotu do czasów gdzie klient przychodzi i mówi 'zróbcie mi system i zróbcie go dobrze'. Z wiedzą o swoim biznesie też tak sobie (albo mają problem z przekazaniem tego i przepisaniem na procesy). Management nie do końca umie policzyć hajs, PO ciśnie biznes o definicję czym ma być produkt, ale ze średnim sukcesem, wszyscy się obrażają jak próbujesz dopytać o cokolwiek, no ogólny rozpad wszystkiego xD
I to nie jest tak, że robię projekty dla jakichś mini firemek, tylko głownie są to duże SH robiące duże systemy dla dużych graczy.
W sumie po stronie technicznej też jest nierówno, bo ludzie bardzo mocno zamykają się w swojej technologii i traktują devopsów jak Helpdesk.
Choć na to akurat mam dużo sposobów. Myślę że część w której uczysz zespół jak z niektórych narzędzi korzystać to chyba ta najfajniejsza część roboty - w sensie przekazywanie wiedzy.