Macie jakiś swój jeden ulubiony cytat? Coś takiego, co po przeczytaniu lub usłyszeniu było dla Was czymś przełomowym, odkrywczym, ale może i aż za oczywistym. Coś takiego, co przypominacie sobie co jakiś czas, co jednocześnie nie jest czymś mocno oklepanym.
@KatieWee trochę mnie ciarki przeszły po przeczytaniu tego zdania. Tak się zastanawiam - ile doświadczenia życiowego bym nie zdobył gdybym żył w zgodzie z taką myślą.
"Świat jest jak przejażdżka w wesołym miasteczku i kiedy się na nią zdecydujesz, to myślisz, że jedziesz naprawdę, bo tak potężne są nasze umysły. I przejażdżka leci do góry i na dół, i wszędzie dookoła, chwilami jest przerażająco, chwilami spokojnie i jest bardzo kolorowo, i jest bardzo głośno, i jest zabawnie... przez jakiś czas. Niektórzy są na przejażdżce już od dłuższego czasu i zaczynają zadawać pytanie: „To się dzieje naprawdę czy to tylko przejażdżka?” A inni ludzie, którzy pamiętają, przychodzą do nas i mówią: „Hej, nie przejmuj się, nie bądź wystraszony. Nigdy. Ponieważ... to tylko przejażdżka.”
Ale my... zabijamy tych ludzi.
„ – Uciszyć go! Dużo zainwestowaliśmy w tę przejażdżkę. Uciszyć go! Popatrzcie, jakie mam zmarszczki od zmartwień, popatrzcie na moje grube konto w banku i na moją rodzinę. To musi być prawdziwe.”
– To tylko przejażdżka.
Ale my zawsze zabijamy tych dobrych ludzi, którzy próbują nam to powiedzieć. Zauważyliście to? I pozwalamy demonom rządzić w amoku. Ale to i tak nie ma znaczenia, ponieważ... to tylko przejażdżka. I możemy ją zmienić, kiedy tylko chcemy. To tylko kwestia wyboru. Żadnego wysiłku, żadnej pracy, żadnych oszczędności... Wystarczy wybrać. Teraz. Pomiędzy strachem a miłością. Oczy strachu chcą, abyś założył sobie większy zamek w drzwiach, kupił broń, zamknął się w domu. Oczy miłości zamiast tego postrzegają nas wszystkich jako jedność. Więc oto co możemy teraz zrobić, żeby zmienić świat. Żeby mieć lepszą przejażdżkę. Wziąć całą kasę, którą każdego roku wydajemy na zbrojenia... i przeznaczyć ją na ubranie, wyżywienie i edukowanie biednych tego świata, co zwróciłoby się wielokrotnie. Żadna osoba nie czułaby się wykluczona. A my moglibyśmy podbić wszechświat. Razem. Zarówno ten wewnętrzny, jak i zewnętrzny... na zawsze. W pokoju. "
Nie ale lubię monolog "I believe" z amerykańskich bogów, podsumowanie matczynej miłości z obietnicy poranka, idee holdena z buszującego w zbozu , pewnie coś ze stu lat samotności czego nie pamiętam, a ilu rzeczy nigdy nie przeczytam to żałuję już teraz
Mam duzo, wiekszosc to Seneka, ktorego polecam Ci przeczytac jesli chcesz czegos czym bedziesz mogl sie kierowac w zyciu. Tak wiec
-liczyc trzodę to zwyczaj ubustwa (pasowało mi jak byłem młody)
-wszystkiemu co dogadza naszym zmysłom, drażni nas, Platon odmawia rzeczywistego istnienia (trudno wyjaśnić bez szerszego kontekstu)
-niepowodzenie jest okazja do wykazania męstwa
I moje ulubione z „o gniewie”. Jak się nie denerwować, co sobie mówić w duszy gdy ktoś próbuje się z Tobą kłócić. Masz tam cała listę np jest dzieckiem- jest młody nie wie co robi itp. I najlepsze moje:
@evilonep i jeszcze z Pianistki, ale napisze po niemiecku dla dobrego brzmienia „ein brennendes Blatt Papier im Ofen der Lust” - moim zdaniem piekna metafore dla pozadania.