Jako dziecko uwielbiałam ubieranie choinki i niecierpliwie czekałam na ten moment. Mama zawsze powtarzała, że tradycja nakazuje ubierać w wigilię, ale ze względów logistycznych robiliśmy to dzień przed. Żywy świerk dzięki temu miał szansę przetrwać do Trzech Króli, po czym mama z ulgą się go pozbywała, bo w niewielkim "dużym" pokoju zwyczajnie przeszkadzał.

Zauważam, że obecnie sporo osób ubiera choinkę już z początkiem grudnia. Dostępne są już efektowne sztuczne drzewka oraz bardziej trwałe jodły kaukaskie. Ja u siebie ogarniam choinkę zwykle podczas weekendu przed świętami , chociaż inne dekoracje i światełka przed domem mam już na mikołajki.

Jakie są wasze praktyki?

#dom #swieta #zrobtosam



#ankieta

Kiedy ubieracie choinkę

537 Głosów

Komentarze (32)

@A.Star tak jak się uda, ale przeważnie przed Wigilią. I tak sztuczna, a dzieciarnia ma większą radochę, jak drzewko stoi

Pamiętam kiedyś robiło się "na ostatnią chwilę", teraz tak parę dni przed, żeby ze wszystkim się wyrobić. Łapię się za głowę jak niektórzy ubierają pod koniec listopada, ja to zanim zaczęłyby się święta już bym nimi rzygał (i tak w sumie otoczka przedświąteczna mnie męczy).

@Heheszki Moi rodzice, gdy jeszcze mieszkali w bloku tak robili. Inni sąsiedzi też. Pod balkonami był trawnik, nikt tam nie łaził. Blok 4- piętrowy bez windy. Była to powszechnie akceptowana metoda.

U mnie w tym roku wcześnie bo 07.12, ale głównie dlatego, że dzieci chciały a dwa, że wylatujemy w przyszłym tygodniu, powrót w wigilię i do teściów prosto, więc w sumie to za wiele tej choinki domowej by nie było

@A.Star Ubieranie choinki za wcześnie jest nienormalne. Dziś przypadkowo usłyszałem jak do szefa zadzwoniła żona,bo podobno choinkę przewrócił kot.

Ja mam trochę tak, że po świętach choinka nie specjalnie cieszy. Bardziej przeszkadza, roombie trzeba ustawiać strefę "no go", igły zaczynają się sypać. Więc ten tydzień przed świętami dla mojej rodziny jest optymalny. Ale znajomi, którzy wiele lat spędzili w Irlandii i UK, mają już pierwszego grudnia.

U mnie choinkę zawsze ubierało sie tak koło 10-15 grudnia i takie coś jest dla mnie najsensowniejsze, wszak cały ten czas oczekiwania na święta jest najfajniejszy i choinka w domu zwyczajnie dodaje uroku i klimatu.

W domu rodzinnym zawsze choinkę trzymało się dopóki ksiądz po kolędzie nie chodził, ale teraz u siebie to już rozbieram od razu po sylwestrze.

@A.Star od jakiegoś czasu ozdoby świąteczne i choinka stają u nas minimum tydzień przed wigilią. To jest najbardziej świąteczna atmosfera jak się szykuje do świąt. I oczywiście już się zaczynać ojebywanie świątecznych smakołyków które kupuje cały grudzień

U mnie tez sie ubieralo albo w wigilie albo dzien przed. Ja u siebie ubieram na poczatku grudnia a wylatuje na poczatku stycznia. Klimat swiatwczny lepiej odczuwamy przed niz po wigilii. Od stycznia to juz czekanie na wiosne

Dla mnie bez sensu jest ubierać choinkę na ostatnią chwilę, najlepszy okres jest właśnie przed świętami i to oczekiwanie do świąt dlatego ubieram na początku grudnia żeby zrobić sobie klimacik, i jak choinka podlewana to spokojnie do 6 stycznie wytrzymuje

Za dzieciaka kilka razy pomagałem. Jako, że dla mnie to po prostu wolny dzień + żarcie u starych to maks na co mnie stać to serwetki świąteczne ale one to już chyba trzeci rok leżą używane XD

Zaloguj się aby komentować