Jak się dorobię, to nie będę o tym mówił nikomu, ale będą pewne znaki ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Pijcie ze mną kompot Kasie i Tomeczki - udało się!


Co odjebałem?


Po kryjomu, kupiłem żonie i matce auta, na ich urodziny i sprezentowałem je po śniadaniu wielkanocnym. Trochę było wygibasów i stresu z logistyką, żeby to ogarnąć i nikt się nie dowiedział o nadprogramowych dwóch sztukach, potem je ukryć, dostarczyć po śniadaniu itd. No ale warto było! Tych min nie zapomnę do końca życia Masakra, jeszcze nie tak dawno pożyczałem 3 tys, żeby kupić sobie auto na dojazdy do pracy, a w trakcie jazdy potrafił mi tłumik odpaść


Życie jest piękne, czasy wspaniałe, a tych świąt długo nie zapomnę Cheers

#motoryzacja #humorgituwa

d655f44b-c5f6-4071-8605-82528c7de778

Komentarze (58)

@jaczyliktoo te kluczyki stergotypu są znacznie lepsze niż nowe, także tego. Nowe się rysują, nie da się obsługiwać bez patrzenia i ogólnie kicz. Za to stare ergonomicznie super.

@jaczyliktoo super, wiadomo dupkę mi ściska z zazdrości, więc sprzedam protipa w formie złośliwej... kupowanie samochodów jak się zarobi parę groszy, to dowód na to, że bieda cię nie opuściła, bo siedzi mocno w twojej głowie...

@ten_kapuczino

Tu chodzi o mental, w którym kupowanie aut jest synonimem wyjścia z biedy.


No i do tego nie muszę nikomu nic udowadniać autem, którym jeżdże xD

Ale zdajesz sobię sprawę, że ani ja, ani OP nie pisał o tym, że auta mają temu służyć, tylko kręcisz się wokół argumentu, który sam zastosowałeś? To VW, samochód dla ludu, średni do podbudowania sobie ego albo próby imponowania komukolwiek xD Własnie dlatego je wybieram, żeby nikogo nie kuły w oczy, a jednoześnie więcej mi do szczęścia nie potrzeba

@ten_kapuczino moja podjara, wynika z faktu obdarowywania Moje klepanie biedy to okres sprzed 15 lat, więc trochę już minęło, żeby sodówka mi do głowy uderzyła akurat teraz. O 10% żaden dział marketingu nic nigdy mi nie mówił, po prostu ogarniam swój cashflow i wiem na co i gdzie wydaje kasę. Tak jak nie działa na mnie lobby księgarskie bo kupuję co miesiąc książkę, ani lobby odzieżowe, kiedy kupuję rzadziej lepszą (czyt droższa) koszulę, niż częściej te, które po 5 praniach są do wyrzucenia

@jaczyliktoo wiesz, przepłacać za książkę lub spodnie vs przepłacać za samochód to istotna różnica - ale eot i tak tu za dużo o swoich rinansach gadałem, dlatego pokasowalem komentarze

Zaloguj się aby komentować