@Arkil załatwiałem ostatnio gro spraw - wszędzie bez problemu i w super atmosferze.
Pamiętam jak jakoś w 2012-2013 chciałem rozliczyć zysk z bitcoinów, po kilku telefonach połączono mnie z naczelniczką mojego US.
Taka równa babka pierw spytała co to w ogóle jest xD i przez telefon tłumaczyłem babce co to bitcoin i skąd się bierze.
Na koniec ona mówi wie pan co? Niechże pan tego nie rozlicza i tyle bo my nie wiemy do czego to powiązać.
Ja w szoku lekkim bo zawsze takie nietypowe rzeczy to na oświadczenie robiłem, a tu nie chcieli pieniędzy lol.
Jeszcze podpytałem czy po paru latach nie przypomną sobie o tym i będę musiał zwracać czy coś ale zapewniała że nie no i cóż, dotrzymała słowa