Generalnie nie korzystam z inFaktu ale ludzie zachwalali. Od tego roku słyszę o gigantycznych podwyżkach ale to co dalej tam zrobili to XD
Ja mam #heheszki ale raczej to śmieszne nie jest
#biznes

Generalnie nie korzystam z inFaktu ale ludzie zachwalali. Od tego roku słyszę o gigantycznych podwyżkach ale to co dalej tam zrobili to XD
Ja mam #heheszki ale raczej to śmieszne nie jest
#biznes

@Czokowoko
Pracowalem jako social ninja,wiec jestem ekspertem w tej dziedzinie( ͡° ͜ʖ ͡°)
W wiekszosci firm robi to normalny pracownik w zamian za jakis minimalny dodatek, często nikt tego nie weryfikuje i nie sprawdza co pisze dany ninja.
Natomiast w przypadku powaznych firm jest kilku ninja ,wspolpracujacych najczesciej na umowie o dzielo/zlecenie i wszelkie posty i odpowiedzi sa uzgadniane z koordynatorem.
Bylo to kilka lat temu,ale mysle ze niewiele sie zmienilo.
@wonsz
Niekoniecznie- mogl to byc zwyczajny pracownik,ale w pracy byl sajgon i nie odpowiadal-znalazl chwile i odpowiedzial xD
Generalnie dobrze prowadzone social media musza odpowiadac szybko,a nie po kilku dniach- zywotnosc posta na tablicy to jest maks dwa dni i to tez tylko pod warunkiem,ze porusza cos "kontrowersyjnego".
Ktos ogarniajacy internet odpowiedzialby,ze maja rozne oferty dostosowane do roznych wymagan i profili dzialalnosci,walnal linkiem do strony internetowej podmiotu z marketingowym belkotem,a nastepnie zaproponowalby klientowi przejscie na priv( tutaj Ty musisz rozpoczac rozmowe,nie profil fb) i tam walnal jakas tania gadke o roznych opcjach wspolpracy i w celu ogarniecia szczegolow przekaze kontakt do osoby decyzyjnej,ktora z nim wszystko ustali i zawrze umowe na odpowiednich warunkach.
I masz fajrant.
sam fakt że tak swobodnie do tego podchodzą to spora czerwona flaga.
@onlystat @Ragnarokk dokładnie, lista faktur nie jest tajemnicą przedsiębiorstwa*, ale możliwe najbardziej publiczne informowanie o sposobie prowadzenia działalności przed swojego klienta jest kurwa karygodne XD
*chociaż sam nie jestem pewien czy ten przypadek jest taki czarno-biały, fajnie byłoby przeczytać jakiegoś prawnika. W internecie piszą "lista faktur nie jest tajemnicą przedsiębiorstwa", ale tu w sumie mamy trochę inny typ informacji
Tak czy inaczej nie popisali się totalnie...
@onlystat dane ksiegowe to są jedne z najbardziej wrazliwych danych.
Mozesz sobie spokojnie pozowac wsrod znajomych na milionera, tkoremu sie powodzi bedac jednoczesnie nieudacznikiem ktory ledwo lapie jedno zlecenie na kwartal i mozesz to robic spokojnie bo wiesz ze nikt z nich nie sprawdzi jak jest.
Mozesz w internecie sprzedawac swoj poradnik "jak zarobilem pierwszy milion na hodowli węży" gdy twoj pierwszy tysiac z hodowli węży to dopiero będzie w marzeniach.
Tymczasem zwykly pracownik marketingu z firmy ksiegowej, nawet nie ksiegowy, moze cie wyjasnic w internecie, bo twoje dane latają tam gdzie chcą i jak chcą bez zadnych procedur obiegu i dostepu do dokumentow. Normalny ksiegowy moze za to certyfikat stracic.
@Czokowoko pamietam jak jeszcze się płaciło za infakt 12 (tak, dwanaście) złotych za w pizdu faktur w miesiącu włącznie z możliwością podpięcia do API itd, potem wszedł fundusz inwestycyjny no i cóż, teraz nawet za 1 fakturę w miesiącu każą płacić, ale c⁎⁎j, współpraca z influencerami i gigantyczne billboardy w centrum wszystkich miast muszą być xD
ja rozumiem, że oferowanie tak szerokich usług za 12zł/msc to nie jest droga do zbudowania wielkiego przedsiębiorstwa, no ale ewidentnie poszli w drugą skrajność
niestety, fakturownia is my friend now
No dobra, ale co oni tak właściwie ujawnili?
Imię i nazwisko typa mamy, w 3 sekundy znajdziemy jego NIP jak jest na JDG, więc dowiedzieliśmy się, że firma... wystawia faktury sprzedażowe.
Można dyskutować czy osoba obsługują peja powinna mieć dostęp do danych klientów. A może na co dzień pracuje w supporcie i kazali jej przy okazji moderować sociale. I dunno.
Mogła nie odpowiadać publicznie, ale to też nie koniec świata.
@Bojowy_Agrest nic takiego nie ujawnili. Natomiast gdyby mi ktoś coś takiego odwalił że w komentarzu na fb pisze ile faktur mam wystawione to bym zrezygnował z ich usług bo chodzi o zaufanie. A tak dostajesz poza podwyżką jeszcze przeświadczenie ze kazdy pracownik ich firmy ma wgląd w twoje faktury, nawet ten co odpisuje w socialmediach
W ifirma też dobry numer wykręcili. Nie z gruszki ni z pietruszki przyszła wiadomość, że za miesiąc moduły, które były w abonamencie, będą teraz dodatkowo płatne, bo się rozwijają. Jak nie dopłacę +-400 zł, stracę funkcjonalność, za którą zapłaciłem wcześniej rok do przodu.
Czyli podpisujesz umowę, konduktor w trakcie jazdy się zatrzymuje i każe dopłacić, jak chcesz dojechać do celu. Sprawa rozwojowa, zobaczymy czy pójdą w zaparte. Bo ja pójdę
@Pomocifaq najbardziej uczciwe w takich sytuacjach, kiedy "nagle" usługa zmienia się abonament jest podejście, że jak nie zapłacisz abonamentu to nie będziesz otrzymywał aktualizacji, ale z obecnej wersji możesz korzystać.
Mam tak przy licencji na jeden program, brat ma podobnie w swojej aplikacji do faktur i imo jest to sprawiedliwe.
Wymuszanie dodatkowych płatności za coś, za co już zapłaciłeś rzekomo jednorazowo jest słabe
W sumie w tej chwili w dowolnym biurze księgowym podstawą jest coroczny wzrost cen indeksowany inflacją + często 10-15% ekstra. I o ile przeniesienie KPiR to banał, o tyle jak ktoś ma pełne księgi, to już tak prosto nie jest. Cóż, każdy chce zarabiać, tylko te yebane klienty nie chcą więcej płacić i kupować.
Zaloguj się aby komentować