Dzisiaj dwudziesta rocznica ślubu. Po drodze tylko jedno poszerzanie obrączki (stawy z wiekiem robią się jakieś grubsze).

Oglądamy film z wesela. Czasy sprzed Instagrama, więc krzesła nie pasują do kwiatów. Nastoletnie dzieci mają ubaw. Ale przynajmniej trzymamy się w tej samej kategorii wagowej.

#zwiazki #chwalesie

606866b7-bdba-4244-8b44-51a5ae08e608

Komentarze (33)

@paulusll

To też gratki.

Wszyscy jakoś czekali do czeRRRRRRRwca.

BTW

@paulusll @A.star @razALgul

Ile roków liczą wasze pierworodne progenitury?

@myoniwy Film na prośbę dzieci. Tak, facet ogląda z własnej woli. I nie musiał tego oglądać co roku. Po dwudziestu latach można chyba mieć do takich pamiątek inny stosunek. Zwłaszcza, gdy nie zmierza się ku rozwodowi.

A teraz całe hejto śpiewa!!!


Niech im gwiazdka pomyslnosci

Nigdy nie zagaśnie!!!!

A kto z nami nie wypije

Niech pod stołem zaśnie!!!

A kto???

@A.Star

A kto???

@A.Star @A.Star @A.Star !!!!!!!!!!

@cweliat Wykopkowy guru, Michał Białek to cwel. Po prostu ty i ja wolimy siedzieć tu, niż z nim.

Ciekaw jestem co się stało z chłopakiem, który stworzył wykop i potem sprzedał pewnemu facetowi, a ten facet Białkowi.

Wykopowy guru, Michał Białek


@Alembik no bez przesady, akurat na wykopie Białek jest jebany równo od dawna

@ChilledMimosa u mnie działa to, by być z różowym swoimi najlepszymi przyjaciółmi, a nie (jak to u niektórych bywa) że ona by się żaliła na starego psiapsiółom, a ja bym chodził do baru odreagować rozmowy małżeńskie. Na liczniku 22 lata od zaobrączkowania, póki co jest spoko.

@ChilledMimosa Po latach obserwacji, jak rozpadały się małżeństwa znajomych, mam tylko jedną konkluzję. Pakując się w związek małżeński trzeba się przede wszystkim lubić. Nie szaleńczo kochać, nie bezgranicznie pożądać (choć ciężko bez tego zacząć), ale tak zwyczajnie lubić. Zamęczycie się sobą, jeśli nie znajdziecie przyjemności we wspólnie spędzanej codzienności. Czy rozmawiać? Tak, o zwyczajnych sprawach, bez nadmiernej psychoanalizy. Podobne poczucie humoru też się przyda.

@A.Star a czy rozmawiacie o dużo bardziej wymagających myślenia kwestiach razem? Typu jakiś szczegółowy plan jakiejś inwestycji, wychowania dziecka, jakieś kwestie religijne, polityczne, rodzinne itd? Oraz jeśli tak, to na ile głęboko w to wchodzicie? Czy po prostu ograniczacie się do przyjemnej prostej rozmowy + ewentualnie tematy niezbedne, np. Mama jednego z Was zachorowała i trzeba się nią zapiekowac, to czy jesteście w tym razem, czy raczej luźna gadka, a problem spoczywa na jednym z Was?

Chodzi mi czysto o szerokość i powierzchowności rozmów, tj. Czy rozmawiacie raczej płytko na w miarę wąski zakres tematów na co dzień.

Miałaś tak, że się odkochiwałaś i zakochiwałaś od nowa w tej samej osobie? Zastanawiam się jak to jest być tak długo. Jakie kryzysy się przechodzi i co się czuje do drugiej osoby.

@A.Star Super, sam niedawno zaliczyłem dwudziestą rocznicę. Człowiek nie wyobraża sobie biorąc ślub, że to ot tak nastąpi Sam wspominam moich dziadków, gdy obchodzili 60-lecie ślubu... Ciekaw jestem, czy nam też będzie dane.

Zaloguj się aby komentować