Dziś ze znajomym mieliśmy dyskusje czemu nie można zapierniczać po powiatowych drogach więcej niż 90 km/h. Jeżdżę codziennie do pracy i tej patologii, która stwarza zagrożenie jedząc 140 km/h na takich drogach zabierałbym prawo jazdy, on nie widzi w tym nic złego, poniżej wykres argumentujący mój pogląd, że 90 km/h jest uzasadnione, a jak chcesz się pościągać to jedź na tor. Wy jak myślicie jeździć zgodnie z przepisami czy sky is the limit?


#samochody #ciakawostki #ruchdrogowy

d615e002-08b8-4532-b873-3a5969bb157b

Komentarze (45)

Ja się nigdy nie spieszę. Chyba po porstu mam wyjebane. I staram się jeździć w godzinach porannych. Wtedy jest najmniej debili no i też korkow

Sky is the limit? No nie... ale twoja argumentacja kuleje jak menel spod sklepu. Wykres pokazuje prędkość uderzenia w obiekt statyczny. Jak przypierdolą sie dwa auta jadące po 70km/h to wypadkowa daje 140km/h. Wiec zgodnie z twoim podejściem i wykresem, wszystko powyżej 45km/h to igranie z życiem. Jak to sie ma do rzeczywistości? No nijak, tak jak ten wykres z d⁎⁎y 😆

@Fen jak przywalą w siebie dwa auta jadące po 70, to może i wypadkowa wynosi 140, ale każde z aut rozprasza energię równą 70 km/h.

@Fen @Furto to nie jest żadne 140. Jak auta są podobne, to każde z nich z osobna dostaje jak przy uderzeniu 70 km/h w ścianę.

@Miszcz_Joda jak miałem stare auto, to zdarzało się zapieprzać. W nowym aucie jest jakiś taki chilli.

Mimo, że w fotel wgniata porządnie, to ustawienie mu zadanej prędkości i zostawienie aby kierował sam jest lepsze niż dociskanie niepotrzebnie gazu.

@Miszcz_Joda Zdarzy się przekroczyć 90, do 100-110. Ale jak są na to warunki. Panie, ja już stary jestem, 300k km za mną. Brawurowa jazda nie ma sensu. Po co mam się spinać, żeby wyprzedzić kolumnę, jak za kilometr spotkam kolejną? XD

@Miszcz_Joda zauważyłem, że obecnie w kraju większość nie jeździ normalnie. Głównie po pandemii zniknęła normalność. Mamy albo zapierdalaczków zawsze i wszędzie. Nawet na osiedlowych drogach, nie po to ma 20 letniego gruza premium aby nim nie zapierdalać. Druga grupa to zawali drogi. Przeciwieństwo pierwszych, w mieście 30 wszędzie nawet tam gdzie jest podniesione do 70, poza miastem za to 70 to jest max. Jedni i drudzy stwarzają takie samo zagrożenie.

@30ohm Mam zbieżne spostrzeżenia. Podobnie jest na A4 - na lewym pasie jazda 100 km/h mimo wolnego miejsca na prawym albo 160+ i miganie światłami. A od kiedy wprowadzili odcinkowy pomiar jazda z maksymalną dozwoloną prędkością graniczy z cudem.

@6502 w stolicy na obwodnicy jest dokładnie to samo, z tego samego powodu. 80 km/h na ograniczeniu przy 100 na środkowym pasie, odległości takie że na prawym nie ma jak wyprzedzić. A na lewym jak chcesz wyprzedzić to masz szybkiego i bezpiecznego na zderzaku mimo odcinkowego pomiaru. Uważam, że odcinkowe pomiary to powinny być permanentne na takich drogach. Otwarcie nowej drogi i od razu kamery do pomiarów. Jakby debile tracili uprawnienia po przejechaniu 50 kilometrów to może by nastała normalność. Teraz chcą podnieść prędkość do 150 na autostradach. Idiotyzm totalny. A i S zrobiłbym 130 jak ma większość krajów w Europie, ale nie husaria musi zapierdalać.

@30ohm Mi chodziło o przepisową jazdę, ale w drugą stronę ( ͡~ ͜ʖ ͡°) Na A4 przed Wrocławiem jest ograniczenie do 110 i odcinkowy. Na lewym pasie jadą 90-100. Żeby dało się utrzymać w miare jednostajną prędkość 108-110 byłbym w stanie to zaakceptować. Wiem, że ograniczenie to nie nakaz utrzymania prędkości, ale kruci - od czegoś są te dwa pasy. Kultura jazdy w Polsce to jest dramat...

@6502 masz też przekłamania liczników przy takiej prędkości zależy od samochodu ale najczęściej między 5 a 8. Boją się, że przekroczą jak przy 110 to mają jakieś 102 max 105

@30ohm Tak, mój też przekłamuje, ale warto być tego świadomym. Wiem, że na 110 mogę jechać do 120 przed kreską.

@6502 1. Przed Wrocławiem to jest ta droga tak ciasna, że się nie dziwię, że lewy pas nie jedzie 110. Co chwila TIR, co chwila wjazd, odległości między autami niewielkie, nie wiesz, co się zaraz stanie. Bardzo nie lubię odcinka od kątów do zjazdu na a8. 2. Jak mam ograniczenie 110 to jadę max 110 na liczniku. Proste. Po co się bawić w jakieś z dupy kalkulacje o ile mi przekłamuje licznik, skoro równie dobrze może nie kłamać. Jakby reszta też z dupy nie kalkulowała, nie byłoby takiego problemu.

@RogerThat Ale to się nawet nie sprowadza do kalkulacji. Jak jadę lewym pasem i zbliża się do mnie samochód jadący szybciej, to zjeżdżam na prawy pas jeśli tylko mogę.

z wykresu wynika że zwiększając prędkość o połowę prawdopodobieństwo nieprzeżycia rośnie tylko o 10%, dzięki teraz wiem ile można szybko ale bezpiecznie

@Miszcz_Joda jeżdżę w miarę przepisowo, ale dalej uważam że wszelkie ograniczenia prędkości są niepotrzebne i to tylko nabijanie kasy z mandatów.

@KierownikW10 tak. No zobacz na dwupasmowkach w mieście jest, 50 a wszyscy jadą 70 i jakoś działa. W osiedlowych uliczkach jest często takie samo 50, ale jak jest ciasno to potrafią zwolnić do 30. O limitach na autostradach to już nie wspominam, bo i tak większość jedzie poniżej limitu z własnej nieprzymuszonej woli

@KierownikW10 może całkowite zniesienie to nie, ale wiem o co @wielbuont chodzi. Niedostosowanie ograniczeń do warunków jedyne co wnosi, to odczula ludzi na ograniczenia prędkości. I faktycznie, jak jest dwupasmowa przez miasto, gdzie każde przejście to sygnalizacja, to równie dobrze mogłoby być 70, bo mniej więcej taki ruch się utrzymuje, chyba że jedzie patrol albo jest kontrola

@wielbuont nie wiem o jakim mieście mówisz, w moim mieście na wielu ulicach dwujezdniowych jest 60 i ruch porusza się z prędkością 60-65 kmph.

Ograniczenia są dlatego, żeby chronić ludzi przed ich głupotą. Jeżdżę po mieście przepisowo i bezpiecznie, ale jakbym akurat się spieszył, to pod wpływem chwili leciałbym 150 kmph gdyby nie ograniczenie. A jak wygląda potrącenie pieszego przy 150 kmph to każdy z nas się domyśla.

@KierownikW10 no to za rozjebanie pieszego dostaniesz dyszkę XD jeśli wiedząc jak isę kończy rozjebanie pieszego dalej będziesz zapierdlał to już tylko świadczy o ostrym deficycie mózgu

@wielbuont a dlaczego miałbym dostać dyszkę, jak nie było ograniczenia? Jakim prawem? Pieszy mi wlazł w miejscu niedozwolonym no i tyle.

Brak ograniczeń prędkości jest totalnie bzdurny...

@KierownikW10 teraz sobie jakieś miejsce niedozwolone wymyślasz xd czyli wg ciebie jadąc 50 bo w limicie można je na człowieka i nie ponieść konsekwencji? Można, ale musisz być znanym piłkarzem

@wielbuont tak, jak jadę zgodnie z limitem to mogę potrącić człowieka i nie ponieść konsekwencji. Skąd wiem? Może dlatego, że mi to się zdarzyło? I nie jestem znanym piłkarzem.

Zwykle jade tyle ile wynosi ograniczenie + 10km/h Nie jestem fanem zapierdalania, ale chce jechać tak szybko jak to jest względnie bezpieczne

@Miszcz_Joda dziękuję za ten wpis potrzeba takich więcej. Ale myślę że są ludzie którzy nie potrafią czytać wykresów i to oni pewnie jeżdżą najszybciej xS

Zawsze dostosowuje się do ruchu, płynę razem z prądem. W zasadzie nigdy nie przekraczam 110km/h bo nikt tyle normalny nie jeździ, zwykle jest to 100km/h. Nigdy też nie blokuje ruchu jadąc za wolni i zmuszając innych do wyprzedzania mnie co jest najbardziej niebezpiecznym manewrem.

Prawko 15 lat i jeden mandat 200zł od straży miejskiej.

@Miszcz_Joda Wykres z d⁎⁎y. Nie pochwalam przeginania na żadnej drodze ALE nie mamy już dorożek czy riksz żeby z roku na rok ograniczać dozwoloną prędkość, bo to generuje tylko więcej ryzykownych zachowań sfrustrowanych kierowców.

Zaloguj się aby komentować