
Decyzją sądu w Łodzi do aresztu na trzy miesiące trafił 34-latek, który dwukrotnie z premedytacją najechał samochodem na rowerzystę. Poszkodowany doznał poważnych obrażeń. Po wykonaniu badań okazało się, że podejrzany prowadził samochód w stanie odurzenia, miał też w domu narkotyki.
Do zdarzenia doszło 22 lipca przy ul. Krótkiej w Łodzi. Jak zrelacjonowała podkom. Kamila Sowińska z łódzkiej KWP, kierujący mercedesem 34-latek, nie zachowując ostrożności, wjechał na oznakowaną i wyznaczoną drogę dla rowerów, czym zmusił znajdującego się na niej cyklistę do gwałtownego hamowania i zmiany toru jazdy.
48-letni rowerzysta podszedł do samochodu, by zwrócić uwagę kierowcy. Gdy stanął na wysokości przednich drzwi, auto ruszyło do tyłu, zaś kierujący skręcił w lewą stronę, aby celowo potrącić mężczyznę. Po tym manewrze sprawca ruszył do przodu, następnie cofnął i uderzył w pokrzywdzonego oraz najechał na niego i jednoślad. Wszystko to zostało utrwalone na monitoringu.
W wyniku zdarzenia 48-latek doznał poważnych obrażeń m.in. otwartych złamań lewej nogi. Po całej sytuacji kierowca Mercedesa odjechał, nie udzielając pomocy pokrzywdzonemu. [...]
#wiadomoscipolska #lodz #kierowca #narkotyki #rowerzysta #polskaagencjaprasowa