Czy znacie kogoś kto zamiast swojego pierwszego imienia, stosuje swoje drugie?
Ja znam 5 osób, gdzie po latach dowiedziałem się, że w nieformalnych rozmowach używają drugiego imienia.
#imiona
Czy znacie kogoś kto zamiast swojego pierwszego imienia, stosuje swoje drugie?
Ja znam 5 osób, gdzie po latach dowiedziałem się, że w nieformalnych rozmowach używają drugiego imienia.
#imiona
@tomilidzons parę osób znam, co w ogole nie używają swojego pierwszego czy drugiego imienia, tylko jakieś zupełnie inne.
hitem byl mój dziadek co wiele lat przeżył zanim się dowiedział, że w papierach ma inne imię niz go całe życie nazywali - kiedys nie było takiej papierologii więc wszelkie kwity pisano na gębę
@JanPapiez2 to słuchaj tego - jakieś 50 lat temu do domu mojej babci przyszło wezwanie do wojska na imię mojego dziadka. Babcia ręce załamuje - czwórka dzieci, gospodarka do ogarnięcia a tu jeszcze starego chłopa chcą jej do woja zabrać. Lecą tłumaczyć do urzędu co to w ogóle za pomysł, a tam się okazało, że wezwanie jest na mojego wujasa, który dostał pierwsze imię po swoim ojcu czyli moim dziadku, ale żeby się nie jebało to każdy nazywał go drugim imieniem i z czasem wszyscy zapomnieli jak on miał na prawdę na pierwsze na imię xD - on sam się dowiedział dopiero około 18-ki z okazji tego wezwania.
@tomilidzons moja sąsiadka (w moim wieku) miała kuzyna Pawła, za dzieciaka ciągle się wołało na niego po imieniu.. etc. Potem go nie widziałem parę lat (bo i sąsiadka się wyprowadziła), a potem wołali na niego bodajże Stasiu. Nie wiem co się odwaliło i dlaczego. Ale to był ten sam chłopak. Domyślałem się, że może to właśnie było z imionami tak jak mówisz xD
@tomilidzons U mnie babcia zawsze miała problem z mówieniem do swoich dzieci poprawnym imieniem, ale przekręcała je dość w stały sposób... a co dopiero do dzieci jej dzieci. No i jakoś w rodzinie zawsze się przyjęło, że jak już babcia mówi na Stanisława Maciek, a na Piotrka Marek no to wszyscy mówią Maciek i Marek.
Do tego stopnia się to przyjęło, jeszcze przed moimi narodzinami, że nie miałam świadomości, że część mojej rodziny ma inaczej na imię. Kiedyś przychodzi do mnie ten Maciek, żebym pomogła mu uzupełnić jakieś papiery. Dyktuje mi PESEL (tego nie znam) i chyba napisałam już po prostu Maciek JegoNazwisko, a on mi mówi, że Stanisław. Patrzę na niego z WTFem, bo to dobry śmieszek był i myślałam, że mnie trolluje, i ostatecznie dopiero wtedy (miałam z 23 lata?) dowiedziałam się, że ma inaczej na imię xD
BTW: "Maciek" synowi dał Maciek xD
U mnie w rodzinie była ciocia Henryk.
Okazało się, że dziadek jak zgłaszał dziecko do urzędu (lata 50.) zamiast podać Hanna podał Henryk. Z dużym prawdopodobieństwem był na⁎⁎⁎⁎ny (możliwe, że urzędnik też xd).
Dowiedzieli się o tym, gdy ciocia Henryk dostała powołanie do wojska. Musieli wszystko odkręcać sądownie.
Ponadto mam jeszcze ciocię i kuzyna, którzy świadomie używają innych imion. O niej to się dowiedziałem dość szybko, bo na imieninach część osób mówiła do niej inaczej. O kuzynie dowiedziałem się przypadkiem dużo później, jak zerknąłem w jego prawo jazdy.
Zaloguj się aby komentować