@tomilidzons U mnie babcia zawsze miała problem z mówieniem do swoich dzieci poprawnym imieniem, ale przekręcała je dość w stały sposób... a co dopiero do dzieci jej dzieci. No i jakoś w rodzinie zawsze się przyjęło, że jak już babcia mówi na Stanisława Maciek, a na Piotrka Marek no to wszyscy mówią Maciek i Marek.
Do tego stopnia się to przyjęło, jeszcze przed moimi narodzinami, że nie miałam świadomości, że część mojej rodziny ma inaczej na imię. Kiedyś przychodzi do mnie ten Maciek, żebym pomogła mu uzupełnić jakieś papiery. Dyktuje mi PESEL (tego nie znam) i chyba napisałam już po prostu Maciek JegoNazwisko, a on mi mówi, że Stanisław. Patrzę na niego z WTFem, bo to dobry śmieszek był i myślałam, że mnie trolluje, i ostatecznie dopiero wtedy (miałam z 23 lata?) dowiedziałam się, że ma inaczej na imię xD
BTW: "Maciek" synowi dał Maciek xD