Co roku bierzemy udzial w #szlachetnapaczka W tym roku pomagamy 18 latkowi, ktory wyszedl z domu dziecka i probuje związać koniec z koncem. Jego marzeniem bylo dostac rower. Czaicie k⁎⁎wa, rower marzeniem doroslego chlopaka.

A potem przyjdzie ci taka wieniawa i powie ze bieda to stan umyslu. Ewidentnie jej umysl na to cierpi.

Sam pochodze z dobrej rodziny, ale po tylu latach zycia ciesze sie, ze wychowywalem sie wsrod normalnych, ale tez biednych kolegow.

4e10ce77-3476-4b17-9b22-f643757ff902

Komentarze (54)

@bartek555 Mam wrażenie, że bogactwo i fejm internetowy po prostu ryją banię. Kiedyś w przedszkolu syna robili zbiórkę dla starszego pana z okolicy. Jakiś tam swetry, bluzy, żeby mu było ciepło plus kasa. Pan powiedział, że nie chce kasy on chce składak, żeby do pracy dojeżdżać i żeby mus się w korytarzu zmieścił.

@WatluszPierwszy zdecydowanie ryja banie. Ale tak bylo jest i bedzie. Bogaci zawsze chcieli odcinac sie od biednych czy “przecietnych”. Internet tylko pogorszyl sprawe, bo doszlo pelno udawaczy, sztuczne bogactwo i inne pojebanstwa.

@bartek555 nie kumam tego. pamietam biedę nie jako brak środków do życia (no dobra, czasem trzeba bylo od sąsiadów na cukier pożyczyć), ale środków do rozwoju.

nie wiem, ale wydaje mi się, że w cenie teraz jest jakiś niedorozwój.

@skorpion moze troche przez to, ze ludzie widza totalnych idiotow i patusow, ktorzy zarabiaja ogromne pieniadze za to ze robi jakis gownocontent w internecie. Moze uwazaja, ze po co sie uczyc, rozwijac skoro potem sie wuja zarabia, a taki element sie bawi w najlepsze. Nie wiem, nie jestem zadnym psychologiem (juz raczej blizej mi do socjopaty xD), ale takie moje obserwacje.

@bartek555 na pewno zobrazowałeś pewien wycinek rzeczywistości i to dość trafnie.

jest jeszcze wycinek ten nieinternetowy, dla którego wyzwaniem jest napisanie komentarza na fb normalną polszczyzną, a jednak forsa leci z kranu.

Rok temu robiliśmy szlachetną paczkę 70-latkom. Ich potrzeby to tona węgla, on chciał buty rozpinane żeby nie wiązać, pani chciała książkę romantyczną do przeczytania. Na początku nie mogliśmy do konca zrozumieć, że w tych czasach takie drobiazgi to dla kogoś luksus. Udało się załatwić 4 tony węgla, ciepłe buty i dla pani ponad 50 harlekinów.

@Z_buta_za_horyzont To niekoniecznie chodzi o to, że takie rzeczy są postrzegane jako luksus - to są po prostu rzeczy z kategorii "nigdy nie wystarcza nam na to środków". Zagospodarowujesz budżet na cały miesiąc i okazuje się, że po opłaceniu czynszu, rachunków, wykupieniu przynajmniej części leków, zakupieniu najtańszego jedzenia nie wystarcza Ci już pieniędzy na nowe buty czy na drobny artykuł niekoniecznie pierwszej potrzeby, jak choćby książka.


Na opał przy skromnych dochodach zwyczajowo odkłada się małą sumę co miesiąc, ale czasem naprawdę nie ma z czego odkładać. Albo po odłożeniu paru stówek nagle okazuje się, że padła pralka, albo trzeba pilnie wyłożyć kasę na prywatną wizytę u specjalisty i po oszczędnościach.


O luksusach - takich prawdziwych, jak lepsze jedzenie w lodówce, porządne i ładne ubrania, pójście do fryzjera - nawet się w takiej sytuacji nie myśli, bo głowę zajmują Ci bardziej podstawowe potrzeby. Jeśli ktoś okazjonalnie zaoferuje Ci pomoc, odruchowo przychodzą Ci na myśl rzeczy, które byłyby w miarę osiągalne, gdybyś miał choć trochę dodatkowych pieniędzy w budżecie. Rzeczy często przyziemne, z kategorii "może kiedyś, jak coś zostanie na koniec miesiąca". Zresztą, masz poczucie, że na lepsze jedzenie czy fryzjera i tak nigdy nie będzie Cię stać, więc w sumie żyjesz pogodzony z myślą, że to luksusy z kategorii "chyba nigdy".


Wyobrażam sobie, że sprawiliście tym ludziom wielką radość, tym bardziej, że być może podarowaliście im opał na kilka sezonów. Wielki szacun. Wykupienie opału czy konieczność opłacenia ogrzewania to zawsze ogromna bolączka przy wiecznie za małych dochodach. Gdyby w czasach najcięższej biedy ktoś ot tak załatwił mojej rodzinie cztery tony węgla, radość w domu byłaby jak po trafieniu szóstki w totka.

Bardzo milo, oby ci bozia oddala w zdrowiu i masie miesniowej. Taki lebek bedzie pamietam ten rower do konca zycia, z uj wie moze to bedzie jakis kot kolarstwa i wszystko zacznie sie od jednej wyciagnietej pomocnej dloni.

@bartek555 świetny wybór technicznie, ale ja bym mu sprezentował coś tańszego, o co nie będzie musiał się aż tak martwić, że ukradną itp. No i baranek to jego wybór?

@bartek555 ej, ja serio myślałem, że taki kupiłeś i dopiero potem się skaplem, że tu bekę ciśniesz xD

Ja sam jestem fanatykiem rowerów i jakby mi chłopak przyszedł, że o takim marzy, to czemu nie

@Amhon jesli mozesz sobie pozwolic na kupienie potrzebujacemu roweru za 30k (co samo w sobie jest absurdem) no to kurla zazdroszczę ;)

dobry człowiek jesteś, u mnie w robocie też robimy zrzutkę dla niepełnosprawnej matki z dzieckiem. Zawsze jak czytam te listy marzeń, to jakiś ninja zaczyna kroić cebulę. Coś co dla nas jest normalnością, jedną rzeczą z wielu, dla innych coś co potrafi zmienić życie.

A to wychodząc z domu dziecka nie dostaje się jakiejś pomocy na start? Znaczy wiadomo, nie wiem jaka sytuacja ale słyszałem coś kiedyś takiego idk.

@bartek555 mądry ten chłopak - rower w jego sytuacji to super środek transportu który zapewne ułatwiłby mu życie. Mam nadzieję że dorzucicie mu coś ekstra do tego roweru. W ogóle świetna akcja. Sam kiedyś w technikum biegałem z paczkami po domach dziecka - to nieźle hartowało umysł i pozwalało docenić to co się ma

@bartek555 sam pochodzę z biednej rodziny i na prawdę te małe marzenia nie są małe. To w c⁎⁎j znaczy. O ile mi było łatwiej, bo w latach 90 biednych rówieśników było więcej i nie czuło się w tym syfie osamotnionym. Dzisiaj zapewne jest jeszcze trudniej.


Pamiętam jak niektórzy mieli pierwsze komputery, konsolki jakieś, a ja dostałem stare radio. I bylem mega zadowolony, słuchałem non stop, bo tez miałem coś elektronicznego. Nie do pomyślenia dla niektorych, a trzeba dodać, że miałem jeszcze dużo biedniejszych kolegów. Bo ja miałem ubrania, mialem co jeść, a część nawet z tak podstawowymi sprawami miala gorzej.


Później rodzina stanęła na nogi, ale jednak te 14 lat było cieniutko pod tym względem. Bo u mnie bieda wynikala ze skrajnie młodych rodziców, których olała rodzina, bo nie usunęli mnie (dlatego min jestem niewierzący, bo turbo katole, a olali dzieci, bi nie zrobili pokątnie aborcji). No troche im zajęło zbudowanie wszystkiego od zera.


Stąd doceniam i sam pomagam ile moge, bo ja tych ludzi rozumiem

@onpanopticon ja wiem, ze dla niego nie sa male, ale zyjemy tak, ze czesto zapominamy jak niewiele moze znaczyc wiele dla kogos innego. Szczerze mowiac to jeden z powodow dla ktorych lubie pomagac. Moze to troche egoistyczne, ale dzieki pomaganiu potrzebujacym doceniam bardziej (albo sobie przypominam, zeby bardziej doceniac) to co mam i przestac jeczec o bzdury

@onpanopticon szacunek dla rodziców. W zasadzie to może i na pierwszy rzut oka wygląda na trudną sytuację ale w gruncie rzeczy to piękna historia

@bartek555 ogromny szacunek z mojej strony!

Sam znam biedę głodu i cieszy mnie autentycznie jak widze, ze ktoś pomaga potrzebującym

Naprawdę dobry z Ciebie człowiek, że pomimo wszechobecnego kultu pieniądza potrafisz się nim dzielić, a nie kurczowo trzymać!

Ja generalnie bardzo szanuję ludzi którzy pomagają, sam też każdego roku wpłacam pieniądze ale też pomagam doraźnie.

Moja różowa w tym roku pobiła swój rekord i z licytacji swoich usług przekazała ponad 1200 zł na cele charytatywne

A już niedługo WOŚP

@bartek555 Kulczykowa ma fundacje co pomaga takim ludziom właśnie. Jak chcesz i możesz wesprzyj. O ile nie kłuje cie w oczy że miliarderka ma fundacje

@konto_na_wykop_pl zaletą fundacji (uczciwej) jest solidna weryfikacja komu idzie kasa. Więc jak ktoś, jak @bartek555 chciałby na przykład pomagać ludziom co mają 18 lat i dostają kopa w dupe na pożegnanie z domu dziecka, to na własną rękę trudno jest zweryfikować prawdziwą sytuację.

W tym roku pierwszy raz skorzystalem ze stronki takniewiele. Smutne jakie ludzie maja marzenia i jak nie doceniamy tego co mamy. Komplet poscieli, sweter, kapcie czy nawet zwykły kubek. Zwykle codzienne rzeczy, ktore dla nas są tak oczywiste, że nie zwracamy na nie uwagi, bo to jest tak normalne, że po prostu są, dla innych są marzeniem.

Zaloguj się aby komentować