#chwalesie moim Renault Grand Espace! Wersja Initiale Paris, 2.0 dci, 150km
Zakupiłem dla powiększającej się rodziny. Zdjęcia jeszcze od dealera, także ładniejsze
#rodzicielstwo #motoryzacja #tatusiowóz





#chwalesie moim Renault Grand Espace! Wersja Initiale Paris, 2.0 dci, 150km
Zakupiłem dla powiększającej się rodziny. Zdjęcia jeszcze od dealera, także ładniejsze
#rodzicielstwo #motoryzacja #tatusiowóz





@DzialaczWiejski Matko bosko, jak ja tego auta nie znoszę!
Miałem wątpliwą przyjemność jeździć takim w pracy jakieś 100 lat temu,a był to tak cudownie zjebany egzemplarz, że nic tam nie działało. Wszystko co elektryczne od ręcznego, przez poziomowanie świateł, po klimę i otwieranie szyb - było zjebane. Pozycja za kierownicą jak na stołku, to samo wszystkie rzędy siedzeń z tyłu - było zjebanie. Estetykę każdy ma swoją, ale zegary na środku, ta buda, te światła, ten kokpit, to chowane radio, te zjebane podłokietniki z jebanego autobusu - aż mam flashbacki xDD.
Niech się dobrze jeździ!
@WysokiTrzmiel w moim wypadku chodzi o coś więcej. Od lat całe swoje życie dopasowuje tak, żeby wszystkim wokół było dobrze. Praca, budowa, rodzina itd. Kiedy kupiłem duże kombi (prawie van-honda stream) z początku było fajnie. Potem zdałem sobie sprawę że nawet na rodzinne wyjazdy nie wykorzystujemy połowy przestrzeni załadunkowej. Więc ja sprzedalem i kupiłem coś mniejszego, ciut mocniejszego, ale bez szału (powiedzmy większy hackback) z lepszym wyposażeniem, ale... Może mam już kryzys wieku średniego. Odnoszę wrażenie, że z każdym dniem umiera cząstka mnie. W mojej ocenie to jest droga prowadzaca do daci duster. W wieku 40lat, a wcale tak nie musi być. Za każdym razem gdy ktoś kupuje vana bo rodzi mu się dziecko to pęka mi serce. Rodzina jest najważniejsza, ale nie można zapominać o sobie, a auto powinno przede wszystkim wywoływać uśmiech, nie mówię tutaj oczywiście o jakiś starych bmw czy golfach, bo każdy ma inny gust. Ja dałem się wciągnąć w wir rodzicielstwa i teraz żona truje dupe o jakieś c4 aircros bo fajne rodzinne. 🤮
I nie odbierz tego że krytykuje zakup, cieszę się twoim szczęściem :)
@Dzika_kaczka_bez_dzioba VANy są spoko. Szkoda że dzisiaj to już rzadkość. Po prostu jak kochasz motoryzację, to najlepiej kupić sobie zabawkę - nie musi być droga, ale też nie musi być praktyczna, wygodna, żonie nie musi się podobać, tylko tobie. Dupowóz niech spełnia użytkowe wymogi (przy tym też nie musi oczywiście być totalnie nudny), a w weekend wsiadasz do furki która sprawia że masz banana na twarzy. Wszystko inne to półśrodki. A żona niech sobie jeździ czym jej się podoba :D
@Odczuwam_Dysonans nie będzie żadnych zabawek. Ma być krazownik dający radość z jazdy, a ona jak chce to niech se jeździ swoją fabia i chuj.
Możliwe że mam przedwczesny kryzys wieku średniego i tyle xD
Zawsze jest jakieś ale, coupe nie bo niewygodne i małe, v6/8 nie bo za dużo pali.
Cała młodość spędziłem w garażu z kolegami robiąc mniej lub bardziej potrzebne rzeczy, masa zarwanych nocek i ukreconych śrub. Ostatnio zdałem sobie sprawę że staje się Januszem z 1.9 diesel. Nie mogę tak umrzeć.
@Dzika_kaczka_bez_dzioba 8 lat busami jeździłem, jak przesiadłem się do zafiry to mi za ciasno było.
Gdybym był bogatszy to bym sobie kupił vw t5 kombi albo coś podobnego.
Chorowałem na Chryslera pacifice, nissana pathfindera, town&country i kolejno okazały się niesamowitym mułem mimo absurdalnego apetytu na paliwo, mega brzudkim i niewygodnym autem w środku (chociaż nadal się za nim oglądam na ulicy) oraz autem totalnie biodegradowalnym.
@Felonious_Gru no pacz pan, a ja od prawie dekady choruję na Toyotę Siennę, ale znam dosłownie jedno auto w polsce które nie jest ściąganym rozbitkiem, bo sąsiad wrócił z usa i przywiózł, i sprzedać nie chciał.
no to kupiłem kolejnego avensisa, tym razem w kombi, z automatem, wciąż benzynka, i ni chuja nie żałuję, bo i na wczasy się zabraliśmy rodziną 2+2+pies, a i po mieście pojedzie i się dobrze zbiera @Dzika_kaczka_bez_dzioba
@Dzika_kaczka_bez_dzioba E tam, to żadne kryzysy, to po prostu realizowanie marzeń. Po coś człowiek zapieprza całe życie. Mamy ostatnie lata żeby kupić coś fajnego, spalinowego, w normalnych pieniądzach, szukaj. A z drugiej strony nawet nudne auta dają inne odczucia, jak się samemu coś przy nich robi (i nie mówię że każdy ma od razu remontować piec w kuchni) i mamy taką więź na zasadzie człowiek-maszyna :P to dalej, jak dla mnie, przede wszystkim narzędzie które ma spełniać swoją rolę, ale narzędzia też mogą być fajne i sprawiać frajdę.
@Dzika_kaczka_bez_dzioba a ja właśnie kiedyś kupiłem pierwszego minivana i nie potrzebowałem już niczego więcej niż wygody patrzenia na wszystko z góry, obszernej kabiny, możliwości wpierdolenia bez ładu i składu bagażu rodzinnego w 2 minuty (otwieram klapę i zwyczajnie wrzucam nie dbając o to czy mi się zmieści), komfortu zawieszenia, które nie wybija zębów przy każdej nierówności na drodze. ¯\_(ツ)_/¯
A potem był kolejny minivan i teraz jest kolejny…
#stareludzia
@AndrzejZupa no może i da, ale jak patrzyłem po zdjęciach to niby nic takiego, ale np. okopcona blacha przy reflektorze to i był ogień, chuj wie czy głębiej się coś nie przytopiło. A kup zrobione to tym bardziej nie będziesz wiedział. A z naszej dystrybucji to mi znajomy z Toyoty sprawdził po vinie co mógł i to już łatwiej decyzję podjąć
@AndrzejZupa zawsze będę bo to jest w miarę małe z zewnątrz a wielkie w środku, do tego niezajebywalne ponad 3L V6, a nie jakieś piździki co teraz wsadzają do kombi vanów...no ale na jakiś czas mam spokój, jak mówiłem nowy nabytek robi robotę. Gdybyś chciał się pozbyć swojego to daj znać
@Dzika_kaczka_bez_dzioba no dokładnie, morda się cieszy jak to ładnie w automacie idzie, fotele wygodniejsze niż w pierwszym avensisie, nieprzesadnie "ułatwień" napchane, spalanie spoko, jeszcze gwarancję wykupić w Toyocie, chyba zacznę nightride'y uskuteczniać...
@AndrzejZupa po prostu w Stanach serio jest takie (poniekąd słuszne) przekonanie że jak chcesz coś co będzie jeździć, to bierzesz Toyotę - nawet bardziej niż u nas. Więc głowa rodziny kupuje jakiegoś Amerykańca, a żonie niezawodnego Vana. Pierwsze Previe to tam były najpopularniejsze. I miały turbo 4wd xD.
Odysseyem, takim 2012, się bawiłem nie dalej niż dwa miesiące temu - stało u znajomego lakiernika, pojechali po to pół polski bo się jego znajomemu ujebało a oferty 4 na krzyż. Wielkie, wygodne, bajeranckie i miało jakiś przebieg, a wnętrze super się trzymało. Fajne, takie coś innego.
@DzialaczWiejski bardzo ładne, sam poszedł w minivan szukałem Toyoty Verso bo benzyna fajna. Ale z braku czasu skończyło się na c4 grand picasso II po liftingu.
Przeskok małego polo xd
Ale jest wygoda, a z tyłu 2 bazy na foteliki i może żona między nimi wygodnie jechać. Żadnych tuneli w podłodze, 2 wózki lekko wchodzą i jeszcze torby.
@AndrzejZupa JEŚLI kupię 3,5 to będę rzeźbił CAI - cold air intake, tak żeby dostarczyć powietrze do tylnej głowicy.
Tam wiele nie potrzeba, ale poprawić fabrykę trzeba
@szystah92 2.0 jeździłem testowo tylko kawałek
Ale jakoś fajniej się to 3.5 zbierało.
Ja mogę sporo niedogodności w naprawie wybaczyć, dla mnie ważniejszy jest fun z jazdy
@DzialaczWiejski Powiem Ci tak - moja kobita ujeżdża dokładnie takiego (inny kolor). Katuje to od 6 lat, a auto 2007. Nalatała ze 120 tysięcy, więc przebiegu jest już że 330k. Nie oszczędza go wcale. Klima działa tak se, plastiki trzeszczą jak po⁎⁎⁎⁎ne, komputer sra błędami, ale auto zapierdala jak złe. Naprawdę ciężko powiedzieć zle słowo. Owszem, ze 3 awarie były - rozsypało się koło pasowe, zjebał się panel radia, coś tam jeszcze, ale generalnie pierdolony jest pancerny. A najlepsze że tam pakujesz 2 dzieci, pół tony ziemniaków, rower, kosiarkę i psa i dalej podróżujesz w pełnym komforcie - jak autobusem, miejsca dalej masa. Naprawdę za⁎⁎⁎⁎ste auto, choć w środku dziwne w c⁎⁎j.
Aż szkoda że ta nowsza wersja już spierdolona, nie ma polotu do poczciwego "żelazka"
@szystah92 takie patenty jak masa w lewym błotniku to nie tylko domena reno…boleśnie doświadczyłem w Galaxy.
To jest dobry dupowoz o ile nie przeszkadza jakość wykonu (trzeszczy w każdy plastik w kabinie, wspomniane przez mnie powłoki plastików).
Aczkolwiek trochę uwstecznione do ostatniego w EU wypustu minivanów jeśli chodzi o chowanie foteli (galaxy, sharan).
Szkoda, że nie miałem okazji…teraz latam amerykanem.

@AndrzejZupa trzeszczy wszystko, to fakt. Tą powłokę to watro wyczyścić (schodzi pod pastą ścierną, ale delikatną) ale i tak to durny pomysł. Brak chowania foteli też może być uciążliwe, ale dzięki temu, że da się wszystkie fotele wywalić to jest mega przestrzeń ładunkowa 💪 a co przemawia za Espace w stosunku do innych minivanow, to zwrotność. No kurde nie da się innym autobusem zawrócić w tak małej przestrzeni jak nim. Co jest super przy wszelkim parkowaniu
Zaloguj się aby komentować