#bmw popierdoliło, drzwi bez klamek otwierane gestem
#gownowpis #zainteresowania #motoryzacja #samochody #prawojazdy

#bmw popierdoliło, drzwi bez klamek otwierane gestem
#gownowpis #zainteresowania #motoryzacja #samochody #prawojazdy

@dzangyl
Fizyczna klamka jest, tylko problem w tym, że ukryta XD
Może jak jesteś właścicielem, to wiesz o tym. Ale jak wypożyczasz samochód, lub jesteś pasażerem to na 90% nie wiesz o tym. Kolejna kwestia, to uświadomiliście mi, że jest ukrywa klamka - spoko. Wciąż nie wiem jak się do niej dostać. Mam zbić ten ekran? Coś kliknąć? Podważyć? Odgiąć? Co mam kurwa zrobić, żeby dostać się do tej ukrytej klamki?
Jeszcze kwestia jak pierdolnie Cię poduszka powietrzna i będziesz w szoku, stresie, to zamiast odruchowo chwytać za standardową klamkę, to na pewno będzie bezpieczniej szukać ukrytej klamki, lub jeśli o niej nie wiesz, robić gesty ręką z np. wyłamanym barkiem.
@dzangyl Nie ma tutaj mowy o uwstecznieniu technologicznym, no chyba, że samej w sobie technologii. A jest spore grono osób, które bezkrytycznie będzie podążać za nowymi, INNOWACYJNYMI rozwiązaniami, rodem z kuchni, które nie zawsze w praktyce są w czymkolwiek lepsze i mają sens. Sterowanie gestami wspaniale sprawdza się przy sterowaniu oświetleniem, jak ma się upierdolone ręce podczas gotowania - ale w samochodzie jakie są plusy takiego zastosowania? Nowe rozwiązania technologiczne powinny ułatwiać życie, być intuicyjne, a tutaj wpakowano (podobno) trzy malutkie klamki, które robią dokładnie to samo, czyli otwierają drzwi XD Mogli dla pewności wrzucić jeszcze kilka dodatkowych, żeby było jeszcze praktyczniej. Jak tego typu rozwiązania staną się trendem, to mam nadzieję, że utrzymają się w segmencie aut premium, na które mnie nie stać, bo w ogóle do mnie nie trafia sensowność tego rozwiązania.
@HmmJakiWybracNick Zacznijmy od tego, że nie siedziałeś nigdy w tym samochodzie. Nie wiesz, jaki jest dostęp intuicyjny do tej (jednej z wielu) klamek. Jak wprowadzali elektryczne szyby, lusterka, pasy bezpieczeństwa, automatyczną skrzynie biegów, wycieraczki, a nawet klimatyzację, to pewnie jakiś pan w salonie, tłumaczył klientowi, jak to się obsługuje. Bo ktoś miał z tym pierwszy raz styczność. I dla Ciebie obsługa tych funkcji jest oczywista. Fajnie się postawić w sytuacji własnej perspektywy, ale dla ludzi, dla których to była nowość, mogło być niezrozumiałe. Nie czaje dzisiejszego bóldupingu na takie "wynalazki". Sprawa jest prosta: Jeśli im to nie wyjdzie, klienci będą narzekać, to z tego zrezygnują. Postęp na tym polega. Od dawna. Albo coś zażre, albo nie. Tylko dzisiaj, niektórzy się lubują, w takich "heheszkach" i dosrywaniu. Byleby zdetronizować coś, na co ich i tak nie stać. I naprawdę... jestem osobą, która nie lubi nowych aut. Za tabletoze właśnie. Ale nie lubię dzisiejszego trendu w necie, napierdalania na wszystko co ktoś wymyśla, lub próbuje. Bo tak było zawsze.
@Klamra Nie siedziałem, to fakt. Natomiast wszystkie wymienione przez Ciebie rzeczy wprowadzają coś na plus, coś ulepszają, rozwiązują jakiś problem.
Elektryczne szyby, przyspieszają otwieranie, nie trzeba machać korbką, przez 20 sekund.
Elektryczne lusterka, można regulować lusterko od strony pasażera siedząc wygodnie w fotelu, lub bez proszenia pasażera, aby to zrobił.
Pasy bezpieczeństwa poprawiają bezpieczeństwo.
Automatyczna skrzynia biegów odciąża kierowcę od machania lewarkiem (mi to sprawia przyjemność, szkoda że w nowych autach coraz rzadziej jest możliwość wyboru manualnej).
Wycieraczki pozwalają w deszczu jeździć z lepszą widocznością.
Klimatyzacja zapewnia komfortową temperaturę wewnątrz samochodu.
A otwieranie drzwi gestami? Otwieranie drzwi gestami stoi w rzędzie z tabletozą w samochodach i pozbyciem się fizycznych przycisków na rzecz dotykowych/poukrywanych opcji w tablecie i elektronicznym ręcznym. Czyli czymś co nie rozwiązuje żadnego problemu, ale jest innowacyjne i trendy.
Jedyne zastosowanie na jakie wpadłem, to kwestie dostępności - komuś ujebało dłoń, lub kawałek ręki, to może tym kikutem machnąć i mu się otworzą drzwi - zapewne wygodniejsza opcja od fizycznej klamki. Jeżeli za tym stoi taka idea, to jestem za wszystkimi rękami i nogami - ale jako opcja, a nie standard.
To nie jest bóldupienie, tylko takie mam zdanie na ten temat. Jestem negatywnie do tego nastawiony, nie rozwiązuje to żadnego problemu, nie jest bardziej ergonomiczne, po prostu jest - zmiana dla samej zmiany i to zmiana na gorsze, bez wyraźnych plusów. Dla przeciętnego człowieka milej jest dotknąć czegoś fizycznego, czegoś co po wywołaniu akcji, daje reakcję zwrotną w formie kliku, przeskoku, wibracji, czegokolwiek. Dlatego innowacyjne dotykowe przełączniki światła nie zyskały popularności, podobnie kosze otwierane na gesty, dotykowe klawiatury (do komputera zamiast tych fizycznych, w telefonie to inna kwestia), czy otwierane drzwi na gesty (w domu), bo praktyczniej i szybciej sięgnąć za klamkę, zamiast machać ręką. Ale już np. dotykowe przyciski na płycie indukcyjnej przyjęły się - milej byłoby mieć pokrętła, ale łatwiej czyścić płaską powierzchnię. Wyłączanie światła gestem w kuchni też rozwiązywało problem brudnych rąk i też się przyjęło - ale już w sypialni raczej ludzie mają fizyczne przełączniki.
@dzangyl Twoje argumenty są nietrafione. No frost, czy pralka automatyczna były odpowiedzią na realne problemy. Otwieranie drzwi gestami jest komplikacją, czegoś niezawodnego, prostego, intuicyjnego, szybkiego. Jest to typowy bajer, który komplikuje, nie dając niczego w zamian, nie rozwiązując żadnego problemu, nie robiąc niczego lepiej.
Idąc Twoja logiką, to każdą nowość, nawet tą najbardziej idiotyczną powinniśmy czcić, bo jest postępem. A ktokolwiek wyrazi cień wątpliwości, jest zacofanym dziadem
@HmmJakiWybracNick kiedy to jak otwieranie drzwi z pilota albo w ogóle system keyless - nie rozwiązuje realnego problemu, bo i tak musisz podejść do drzwi i pociągnąć za klamkę, więc równie dobrze możesz przekręcić zamek. Dostając fizycznie informację zwrotną że drzwi się otworzyły. Kiedy ostatnio otwierałeś samochód kluczykiem?
Elektryczny ręczny mnie wkurza, a też jakoś ludzie się przyzwyczaili. Skoble też zastąpiliśmy przyciskiem do ryglowania. Nie mierzi mnie to. Dociągi drzwi w starych Mercedesach? Komplikacja bez sensu, ale fajny bajer.
Jeśli to działa jakoś sensownie to nie widzę problemu. Tak długo, jak mamy możliwość pociągnięcia za fizyczną klamkę połączoną linką z zamkiem, z takimi opcjonalnymi udogodnieniami jestem OK. Współczesna motoryzacja ma dość prawdziwych problemów, żeby takie rzeczy odpychały mnie od danego modelu. No chyba że to, po prostu, nie działa.
@HmmJakiWybracNick nadal przedstawiasz typowe dziadkowe narzekanie na zmiany. Muszę cię zasmucić, wszystko się zmienia i zmieniać będzie, a ty zostaniesz ze swoim zgorzkniałym "po co zmieniać coś co jest odkąd pamiętam i tak ma pozostać" jak typowy stary dziadek, który narzeka na to jak się świat zmienia i że musi zmieniać swoje przyzwyczajenia.
@dzangyl No tak, wszystko się zmienia, np. wspomniany wcześniej keyless pojawił się za mojego życia, jest to dla mnie "nowością" i uważam to, za spoko innowację, która jest ulepszeniem. Masę rzeczy pojawiło się, które są zajebiste - podgrzewana kierownica, klimatyzacja strefowa, system rozpoznawania znaków, kamera cofania, sterowanie radiem z kierownicy. Natomiast ta konkretna innowacja jest bezsensowna i nie jest to przejaw dziadkowego narzekania na zmiany ogólnie. Nie odrzucam innowacji, odrzucam głupie innowacje, które nie mają sensu, a generują koszty, lub pogarszają produkt. Albo w drugą stronę szyberdach, który był już przed moimi narodzinami, a jest tak samo dla mnie bezsensowny i ma więcej wad niż zalet.
To tak jak windows ingeruje w system z AI i nie podoba mi się to kompletnie. Chcę mieć responsywny i spójny system, za to działa coraz gorzej, ale jest AI. Czy android w nowych wersjach będzie zamykał się na apki z zewnątrz, a pozwoli instalować tylko te ze oficjalnego sklepu - nie podoba mi się to. Roborock, odkurzacz którego nie uruchomisz bez podłączenia z wifi - zajebista innowacja i postęp technologiczny. Czy jakakolwiek krytyka jest przejawem dziadkowego narzekania?
A same smartfony jako urządzenia? Był zajebiście działający czytnik linii papilarnych z tył/boku telefonu. Był szybki, precyzyjny, fizycznie wyczuwalny pod palcem, tani i prosty w naprawie. Zamieniliśmy go na super innowacyjny pod ekranem, który jest droższy, mniej precyzyjny, działa wolniej (nawet we flagowcach), zbicie ekranu może go uszkodzić, naklejenie folii ochronnej sprawia, że działa jeszcze gorzej. Jak padnie, to wymiana jest kosztowna i trudna.
Dlaczego miałbym nie mówić o tych złych innowacjach? Ludzie bez zastanowienia wybiorą co ma wyższy numerek, nawet nie wiedząc co dokładnie kupują. Dobry marketing sprzedaje produkty, a nie dobre produkty same w sobie.
@dzangyl Opór w kwestii bronienia swojego zdania i asertywności. Dzisiaj na spacerze poruszyłem ten temat z dziewczyną i przeczytałem jej nasze odpowiedzi i wzięła moją stroną - a dodam, że nie jest to regułą, bo często mamy odmienne zdania na różne tematy i potrafimy się sprzeczać o pierdoły. Miała opinię, że musicie być płatkami śniegu, którzy bronią bezsensownych innowacji, które mają na celu drenować portfel klientom, którym wciska się zbędne, niepraktyczne bajery, zamiast zająć się konkretnymi innowacjami w kwestii samej bezawaryjności samochodów, czy praktyczności, żeby prościej można było wymienić głupią żarówkę, bez robienia fikołków. A płynne/ciągłe wysiadanie z klamką, zamienia się w sekwencję wsiądź-zrób gest-poczekaj na zamknięcie się drzwi - więc mimo, że samo wykonanie gestu może być faktycznie szybsze, to cała czynność jest dłuższa i może być w niektórych sytuacjach irytująca.
Napisz mi proszę, w miarę, na ile to możliwe, obiektywnie zalety takiego rozwiązania, względem tradycyjnej klamki i jakie wady, lub zagrożenia widzisz w takim rozwiązaniu.
Nie rozumiem też próby wmówienia mi, że jestem oporny na innowacje/technologię/nowości, bo staram się otaczać nowoczesną technologią, ale nie zamierzam udawać, że jest innowacyjna. Od kilku lat wieje nudą, producenci co roku wydają to samo, w lekko zmienionym papierku. Kolejne wersje systemów to tak naprawdę podbicie libek, zmiana w API, ale dla użytkownika końcowego zmienia się tyle co kot napłakał. Wszystkie te innowacje, to kręcenie się w kółko, zmiany dla samych zmian, żeby ludzie mieli robotę i wielkie korpo kosiły hajs. Więc nawet jeśli jestem narzekaczem, to narzekam, bo korzystam z tych nowych technologii i szlag mnie trafia, że główna funkcjonalność działa gorzej z wersji na wersję, ale za to mamy wszystko przypudrowane ładnym światełkiem, animacją, czy kolorkiem.
@HmmJakiWybracNick ja to widzę kompletnie inaczej i jeśli już to nazwałbym płatkiem śniegu ciebie. Produkujesz się w temacie gdzie poza FIZYCZNĄ KLAMKĄ jest inna opcja otwarcia drzwi i bronisz tej klamki jak niegdyś ludzie bronili wozów konnych czy lamp naftowych... Postęp i zmiana jest nieunikniona, a to że według ciebie fizyczna klamka jako podstawowe narzędzie otwierania drzwi w samochodzie jest zwięczeniem technologii nie oznacza że to prawda i ja twierdzę że to nawet bzdura. Czy w przyszłości będzie to gest czy przycisk, czy komenda głosowa? Nie mam pojęcia ale na pewno klamka nie pozostanie podstawową formą otwierania drzwi tak samo jak nie jest nią już odblokowywanie zamków poprzez fizyczne włożenie i przekręcenie kluczyka. Oczywistym jest, że klamka pozostanie jako awaryjna opcja aby była jakaś redundancja dla zwykłego bezpieczeństwa.
Reszty twoich opinii nie komentuję bo nie o tym tutaj rozmawiamy o szczerze to mnie one nie interesują.
@dzangyl Proponuję takie rozwiązanie. Umówmy się, że np. za 5/10 lat wrócimy myślą do tej konfrontacji i sprawdźmy, czy klamki zostały wyparte przez dotykowe ekrany/przyciski/komendy głosowe/gesty - mówimy o sytuacji, gdzie domyślna forma otwierania jest nowa, a klamka jest w formie ukrytej-dodatkowej/jako fallback/całkowity brak. Naturalnie nie musi to być, że wszystkie samochody to mają, ale przykładowo, że to rozwiązanie jest bardziej spopularyzowane, że np. 10% nowych samochodów ofertuje alternatywny sposób otwierania drzwi, który jest tym preferowanym.
Ja zapisuję datę 09.06.2031 rok i 09.06.2036 rok w kalendarz
@TyGrySSek zaraz się okaże, że wcale nie ma tam żadnego gestu. Po za tym, to są tylne drzwi, dlatego na ekranie jest obsługa rolet i klimatyzacji, co jest w sumie , w dość wygodnym miejscu. Pomimo tego, że nie przepadam za zbyt dużą ilością ekranów dotykowych, to to akurat się wydaje sensowne, dla pasażera siedziącego z tyłu.
@Opornik ogólnie, chyba Sandero ma najlepsze wyniki bo cena czyni cuda. Osobiście duster to dla mnie auto bez sensu chyba że jesteś leśnikiem ale o modzie na SUVy już duZo napisano. Natomiast firmy znane z produkcji normalnych aut dla ludZi próbują nadążać za BMW i Audi i wszystko idzie w kierunku ekranozy i komplikowania starych sprawdzonych rozwiązań żeby było nowocześnie. I drogo.
@starebabyjebacpradem oni doskonale wiedzą do kogo kierują swoje produkty. Serio największe teraz grono klientów to ludzie którzy nie mają zielonego pojęcia co biorą poza tym, że to musi być najnowsze bmw i świecić się jak psu jajca. Podobnie z mercedesem. A jeśli lubisz sens, ergonomię i motoryzację to szukaj szczęścia w innych markach
@starebabyjebacpradem zdajesz sobie sprawe jaki to jest promil ludzi, ktorzy tak robia, bo moga sobie na to pozwolic? i druga sprawa, ze kobiety nie kupuja samochodow dla bajerow tylko dla wygladu. nie znam absolutnie ani jednej kobiety, ktora powiedzialaby slowo o bajerach w aucie. wyglad zewnetrzny i wewnetrzny oraz ergonomia za kierownica.
@bartek555 trochę tak. Jest taki poziom zarobków / majątku że po prostu wymieniasz na kolejny model i kręcisz się wokół dwóch niemieckich marek które o dziwo obie mają dziwne pomysły stylistyczne dla nas, ale krzykliwe / „głośne”. Zobacz na te ciuchy Balenciagi czy właśnie rolki instagrama od influencerów, wszystko krzykliwe na jedno kopyto. Ostatnio szedłem obok Dworca Centralnego w Wawie i na światłach wyjeżdżając z okolic tego wieżowca drogiego wyjechały nie jedna, nie dwie ale trzy Mercedesy G klasa oczywiście czarne i mocno podobne w pakietach stylistycznych. Myślałem że parsknę.
Wydaje mi się, że tacy pasjonaci z kasą lubiący motoryzację (podkreślam - wydaje mi się) świadomie szukają czegoś „z duszą” - popatrzcie na ilość fajnych zabytków które się pojawiają. I w Polsce jest naprawdę bardzo dużo kasy i bardzo dużo zamożnych ludzi bez gustu i oni będą lecieć w salonowe nowości
@bartek555 plus dowód czysto anegdotyczny - raz byłem z synem sobie pooglądać Audi w salonie (olali nas ciepłym moczem :D) to właśnie była taka mama z córką - przysłuchiwałem się rozmowie i brały nowe Audi tak jak ja bym kupował buty w obuwniczym -
mamy takie potrzeby i jako prezent z jakiejś tam
okazji co bym pan doradził bo nam
się podoba tamten model.
@TwojStaryJeSuchary mam kolege, ktory jest pasjonatem motoryzacji. ma g klase, urusa (aktualnie sprzedaje, bo chce revuelto), mial x4 g02 dla zony, teraz jej kupil nowe x3 i(i troche psioczy). do tego nowe x5 i skode kodiaq, ktora najwiecej jezdzi. wie o samochodach bardzo duzo, glownie tych nowych, objezdzil setki roznych pojazdow, a mimo to wybiera najczesciej niemieckie marki premium. czy brakuje mu gustu? nie powiedzialbym tego nigdy. wybiera nowe, bo ma gwarancje i nic go nie interesuje, nie ma czasu, ani ochoty na pierdolenie sie z ewentualnymi naprawami. nie szuka w autach duszy tylko frajdy z jazdy, np. mocnego silnika, czy swietnego audio.
mozna byc pasjonatem motoryzacji majac w powazaniu old czy new timery.
mowisz, ze ludzie kupuajcy nowe bmw za pol 400k i wiecej nie wiedza co biora?
@bartek555 ogólnie ludzie nie wiedzą często co biorą i czasem nie znają nawet połowy funkcji swojego auta. Ostatnio na parkingu gadałem z ziomkiem co jeździ tę samą marką ale wyższym modelem niż ja. Jako, że myślę o zakupie takiego to pytam jak mu się sprawuje. No i ten ogólnie, że dobrze ale poskarżył się, że te pixelowe światła co sobie kupił za masę forsy to chujowo coś odcinają bo mu wszyscy mrugają i przez to przestał używać. Dziwne, u mnie działają świetnie. Pytam jak je włącza. Otóż nie włącza, przez dwa lata zapinał drogowe na sztywno zamiast przekręcić gałkę świateł w tryb "auto" xD Samochód za 300-400k.
Co do bembu i merola to naprawdę, bezguście straszne się ostatnio zrobiło. Blichtr i świecidełka jak dla dzieci ruskich oligarchów. Na pewno nie wszyscy ale istnieje tam duża grupa klientów, którzy kierują się jakąś tandetną, instagramową modą. Elegancja, szyk i stonowanie, za które kiedyś ceniłem Mercedesa odeszły w niepamięć.
@starebabyjebacpradem Ja tam cie rozumiem. Zdarza się, że w zwykły anatomiczny sposób nie da się użyć klamki. Domyślam się że nie masz kciuka.
Ale możesz nacisnąć przycisk wskazującym, lub dowolnym innym który ci został, a potem pchnij.
Jak nie masz ręki prawej próbuj lewą.
A najlepiej... to nie kupuj tego auta. Są inne ze zwykłymi klamkami.
Sprawdziłem dla ciebie Bentleya - tam są zwykłe klamki. Bierz Bentleya.

@starebabyjebacpradem mordo ale tam są trzy guziki do otwierania, notabene tylnych, drzwi.
Chyba że Ty może z takich co uważają że szyby tylko na korbkę bo co jak dachujesz i akurat się bateria rozłączy, nie opuścisz szyby, a korbotronik to jednak niezawodny.
Dodam że sam mam drzwi w aucie otwierane “na guzik” i działa bez zarzutu tak że doświadczenie z pierwszej ręki.
Zaloguj się aby komentować