
"Uczestnicy wycieczki organizowanej przez Oddział PTTK w Rzeszowie usłyszeli głośny krzyk i płacz dzieci (14 i 8 lat) w pobliżu skrzyżowania tras niebieskiej i żółtej (prowadzącej w kierunku Mucznego). Po chwili zobaczyli dwóch chłopców pozostawionych bez opieki. Jak relacjonowali, wyszli w góry z mamą, która jednak w pewnym momencie postanowiła iść sama na szczyt, zapewniając, iż wróci za 15 minut. W praktyce jednak dzieci czekały znacznie dłużej.
Młodszy z chłopców próbował nawet zejść ze szlaku w gęstą mgłę, co mogło skończyć się tragedią. Na szczęście na miejscu pojawili się członkowie PTTK, którzy zaopiekowali się dziećmi i starali się je uspokoić.
Po pewnym czasie matka wróciła na miejsce. Na uwagę, że zostawienie niepełnoletnich dzieci w takich warunkach jest skrajnie nieodpowiedzialne, kobieta tłumaczyła się, że chciała zdobyć szczyt, a dzieci „zatrzymywały ją w realizacji celu”.
Dopiero groźba konsekwencji prawnych skłoniła ją do przeprosin, choć – jak relacjonują świadkowie – nie skierowała ich do swoich synów."
#wiadomoscipolska #gory
