Komentarze (39)

@death070 zwal se konia.


Poczekaj jeszcze, 3m to dobry wynik ale nadal mało. W końcu dojdziesz do takiego etapu, że Ci to nie będzie w ogóle potrzebne. Ja ostatnio po kilku wkurwiających dniach sobie pomyślałem, że bez problemu da się to ogarnąć bez alkoholu, mało tego cieszyłem się, że mnie do tego nie ciągnie gdzie kiedyś byle wkurwienie to od razu po alko sięgałem

@cebulaZrosolu Jeśli wierzyć w te internetowe madrości których się duuużo naoglądałem np RUtkowski, to po już 3 miesiącach alko totalnie opuszcza organizm.


Ja widzę u siebie większą pewność siebie ale to może placebo być też.


Apropo ludzie myśla ze po kacyku ta trucizna opuszcza ciało otóż nie bo dalej krąży przez


6 TYGODNI


w organixmie pod postacią kwasu jakiegoś tam i atakuje mózg.


NIe wiem czy ludzie o tym wiedzą tak jak i o tym że jak np wydmuchasz rano 0,0 to i tak dalej możesz mieć spowolnione reakcje a już możesz jechać.

Po prostu wydech i niczym nie świadczy ale ustawodawca tak to sobie wymyślił że świadczy.

Jeśli nawet lubiłem się dobrze najebać w weekend to ile z tego prawie 1k oszczędności jest

Tylko ze jakoś w portfelu tego 1k nie widzę

@death070 ogólnie nie nastawiaj się, że o tak o 3 miesiące minęły a ja zostaję królem świata.


Raczej nic takiego nie uświadczysz, nie będzie jakiegoś jebniecia diametralnego z dnia na dzień

@death070 dłużej trzeba. U mnie organizm tak całkowicie doszedł do siebie po pół roku. Przy trzech miesiącach to jeszcze było dość niestabilnie. A po około roku minęły jakiekolwiek nawet najmniejsze myśli i chęci na wypicie

Gorąco polecam Psychobiotyk, albo jakiś nawet zwykły Probiotyk, bardzo ułatwia powrót do równowagi, zarówno psychicznej, jak i fizycznej.


Gdybym wcześniej odkrył Psychobiotyki, to wyzwolił bym się z chlania o wiele szybciej.


Uspokoiłem się, mam więcej cierpliwości, łatwiej mi zapanować nad gniewem, lepiej śpie.

U mnie pierwsze zmiany zauważyłem po 2 tygodniach, ale czasami może być potrzebne i 4-6.


Sprawy są groszowe, a moim zdaniem działanie lepsze niż jakieś antydepresanty w tym wypadku.

@Byk Pierwsze słysze o czymś takim, kojarzy sie po tym co czytam że to typu herbatka ziołowa z apteki podziała jak sobie wmówisz ze działa

Bo bez recepty

@Felonious_Gru

@death070 co Ty się tej recepty uczepiłeś?


Na alko i szlugi recepty potrzeba?

Paracetamol, ibuprofen nie działa jak masz gorączkę?


Probiotyki działają długofalowo i to nie jest lęk, to są szczepy bakterii, więc przedawkowanie może się raczej skończyć sraczką, albo zatwardzeniem.

@death070 @Byk Podobnie działa prawidłowa dieta, bogata w błonnik i wartości odżywcze. A zdrowe żywienie też nie jest na receptę


Wszystko jest ze sobą powiązane, co wrzucasz w jelita to potem tak masz. Jesz byl co, to wychodzi byle co, organizm ma niedobory więc ma różne dysfunkcje.

@GazelkaFarelka zgodzę się połowicznie.

Tak, zdrowe odżywianie jest podstawą.


Tylko to jest sytuacja, gdzie organizm jest wypalony przez alkohol i przez pierwsze miesiące nie działa jak u normalnego człowieka.

@death070 Ja właśnie spierdoliłem sprawe z identycznym licznikiem. Za to kaca mam filmowego: odruch zwrotny na samą myśl-m.in.wlasnie teraz. Przyjmuję że kluczem do nie spierdolenia sobie kolejnych sześciu miesięcy życia jest wyciągnąć 100% z tego cierpienia więc ani piwka ani panadolu nie ruszam. No ale juz mnie puszcza, a pod oknem , czujesz pan, lambada - festyn w Skierniewicach.

Nie do wiary jak ja się oszukałem, jeszcze wiedząc o tej imprezie.

No c⁎⁎j mi w d⁎⁎ę po prostu.

Aby do poniedziałku.

Powodzonka OPie, naprawdę nie warto tego psuć

14f64898-6513-4a53-885e-4dfb8b15045d

@Heheszki Czekaj aż miną zawirowania w psychice i stany depresyjne to inaczej na to spojrzysz w sensie na swoje spierdolenie to znaczy na to że spierdoliłeś


Takie wyrzuty sumienia to domena kacyka.

Zaloguj się aby komentować