@pigoku mi też przeszło po latach. Śmiga Ubuntu, chociaż snapy wkurwiają. W sumie czekam tylko aż system padnie, żeby postawić Fedorę z Mate - moim window managerem niezmiennym od 2008 roku (Mate jest bazowany na Gnome2 i powstał kiedy Canonical (Ubuntu) nagle zmienił domyślny window manager na taki do tabletów).
A tak to wjb. Jak ktoś mówi, że nie umiem Linuxa, bo mam Ubuntu to mnie to trochę bawi, ale faktycznie jak się średnio znasz to jedyne po czym możesz kogoś oceniać to jego distro. Ubuntu faktycznie było super te 20 lat temu. Każdy problem, (a było ich dużo) opisany na Ubuntu Forums. I ten wspaniały "miły" styl odpowiedzi ludzi z linuksa vs chamski z Windowsa. Co prawda umiałem angielski więc nie spotkałem się z polskimi toksykami. Chociaż i admini na polibudzie pomogli jak coś nie chciało działać i nie udawało się znaleźć na necie.
Teraz wszytko działa od ręki, pomocy jest od chuja nawet do tych najbardziej "niszowych" systemów. A LLMy to już w ogóle, Linuksa można by lekko zmienić i nazwać Full Self Drive (jak Tesla) i sąd w Kalifornii wcale by nie orzekł na niekorzyść takiego systemu.
Jedyne co się nie zmieniło w Linuxie to kontrola jaką masz nad systemem i to, że dwie komendy i możesz usunąć system i wyczyścić dysk. Albo wyłączyć wkurwiające przypomnienie. Albo dodać do paska ikonę-skrót-przycisk do przełączania między słuchawkami, a głośnikiem.